JAKŻE JA MAM WĘDROWAĆ, KIEJ NADCHODZI CIEMNA NOC?

O magii świąt, niecierpliwości, sytuacjach beznadziejnych, awarii strony, o życiu jako wędrówce, pędzącym umyśle i spokojnej duszy.

Uffff… Co za wspaniałą katastrofę mam za sobą na moim blogu. Zauważcie, gdy tylko nadchodzą jakieś święta, musi się coś wydarzyć. Nie ma zmiłuj! Nic nie można z tym zrobić, bo przecież święta! Gdy masowo zaczęły docierać do mnie informacje, że moja strona nie otwiera się… Tak, tak, nawykowo miałem ochotę wpaść w panikę, bo tak było jeszcze kilka lat temu. Ale nie teraz. Teraz zastanowiłem się, co mogę zrobić i doszedłem do wniosku, że nie mogę nic, absolutnie nic! Bo przecież święta! Łukasz informatyk, który opiekuje się moją stroną, także świętuje. Ma prawo wyjechać, upić się, nie odbierać telefonów, bo przecież święta! Gdy sam zacząłbym grzebać w ustawieniach, szukać wirusów i śladu włamań narobiłbym takiego kipiszu, że żaden informatyk nie byłby potem w stanie tego naprawić. Już to przerabiałem, więc wiem.

Dlatego na spokojnie przeczekałem święta z moją ułomną, chorą stroną a od wtorku Łukasz robi co może i strona znów działa jak Navarony (to test dla mojego pokolenia, jeśli nie rozumiesz tego dowcipu i nie wiesz, o co chodzi, to znaczy, że jesteś młoda(y)! Właśnie dlatego tak kocham święta. Nie wiem, czy macie coś takiego, ale w święta zawsze chorowała córka albo babcia. Kto nie był na SORze w święta ten nie wie co to znaczy magia świąt. Ja bywałem. A może zachorował Wam jakiś zwierzak w święta? Jak wiadomo, weterynaria jest u nas prywatna i dlatego funkcjonuje jak zegarek, widomo – szwajcarski. Od rana do wieczora pracują tam fantastyczni, oddani ludzie, ale… nie w święta! W święta jest tylko dyżurna lecznica czy raczej klinika weterynaryjna, a tam kolejka i sami wiecie, za czym kolejka ta stoi. I bądź mądry, bądź jak kamień, stój, wytrzymaj… Przecież są święta! Dlatego tak je kocham.

Nie będę się więcej pastwił nad czytelnikami, aby opisywać kolejne przykłady, w każdym razie wszystko to kiedyś doprowadzało mnie do białej gorączki. Teraz już poza mną, bo na szczęście córka wozi na SOR swoją córkę a moją wnuczkę, a babcia leczy się w przychodni świętego Peregryna, Achacego, Walentego, Armela, Kwiryna, Fidesa, świętej Bibianny, Bertyldy, Idy, Kolety, Oranny… To tylko mała część świętych od chorób, bo po tamtej stronie jest ich więcej niż lekarzy w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSW w dzień roboczy, rzecz jasna. Bo w święta… Moje zwierzaki także są już po tamtej stronie, został się nam tylko Bronek, ale to młodzi wożą go w razie potrzeby. Zastanawiam się zatem, dlaczego przydarzyła mi się ta awaria na stronie? 

Może właśnie po to, abym mógł sprawdzić, czy jestem w stanie spokojnie reagować na przeciwności losu. I okazało się, że tak, bo pokonałem jedną z moich wielu wad – niecierpliwość. Kiedyś byłem właśnie taki: szybko, natychmiast, byle do brzegu, najlepiej na skróty. Odkąd zrozumiałem, że nie na tym polega życie, zacząłem żyć naprawdę. Chciałem, aby ta strona działała i byłem pewien, że to nastąpi, a czy dzień, czy dwa później… Świat się od tego nie zwali. Życie to niekończąca się wędrówka, a nie gonitwa! Trzeba się delektować tajemnicą życia, a nie pędzić na oślep. Naszej duszy pośpiech nie jest do niczego potrzebny. To umysł pędzi z szybkością karabinu maszynowego, aby osiągnąć jakiś cel.  Jeden po drugim, jeden po drugim!

Umysł doskonale zdaje sobie sprawę, że razem ze śmiercią umrze naprawdę i odejdzie w nicość stąd ta jego determinacja. Ale dusza? Dusza nie ma problemów tego rodzaju i nie musi nigdzie się śpieszyć. Wędrowanie przez życie w towarzystwie intelektu jest trudne i bolesne a w towarzystwie duszy łatwe, lekkie i przyjemne. Przepraszam Was zatem, że moja strona nie pracowała prawidłowo przez kilka dni, ale już jest okay! Być może to się jeszcze kiedyś powtórzy, jednak nie martwmy się tym ani trochę, bo jak napisała kiedyś Kasia Szelest: wszystko mija nawet najdłuższa żmija! Wędrujmy powoli, delektując się tym wszystkim, co nam przynosi życie, bo życie wciąż odsłania przed nami nowe perspektywy. I to jest fascynujące.

guest

22 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments