<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Stanisław Andrzej Penksyk</title>
	<atom:link href="https://www.niedajsieumrzec.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/</link>
	<description>sklep z książkami, ebooki, bajki</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Oct 2025 11:46:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.3</generator>
	<item>
		<title>Sylwia rządzi!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Aug 2025 06:50:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mindfulness]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[hipnoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[wdzięczność]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10078</guid>

					<description><![CDATA[<p>To ostatni post na tej stronie, wiecie o tym doskonale. W poniedziałek ta strona zniknie naprawdę. Wielu z Was zachęca mnie, abym kontynuował pisanie na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/">Sylwia rządzi!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">To ostatni post na tej stronie, wiecie o tym doskonale. W poniedziałek ta strona zniknie naprawdę. Wielu z Was zachęca mnie, abym kontynuował pisanie na Facebooku. Rozważałem to, ale wciąż mam w pamięci te wszystkie „bany”, jakie mi tam serwowano. Dopiero własna strona pozwoliła mi pisać bez ogródek. Co prawda algorytmy jej nie promowały, ale też nikt nie mógł jej zbanować. Stąd moja niechęć do pisania „jak za komuny”, czyli unikania słów, na które algorytmy Facebooka dostają szału.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pole jednak ma swoje plany, bo pojawiła się nowa perspektywa. Zgłosiła się przesympatyczna Sylwia, która chce prowadzić własną stronę internetową połączoną ze sklepem z moimi książkami. Miałbym tam pisać jak dotychczas, ale to Sylwia byłaby moderatorką. Dostanie też prawo do zamawiania dodruków, więc wszystko będzie po staremu, ale… „po nowemu”. Prace trwają. Na uruchomienie strony daliśmy sobie miesiąc, dokładnie do 1 września. Jeśli interesują Was konkrety, lub chcecie wesprzeć Sylwię mentalnie w jej działaniu macie do niej numer telefonu: 661 524 987.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Nie ukrywam, że to nowe otwarcie bardzo mnie cieszy. Nie wiem tylko, czy całe przedsięwzięcie uda się Sylwii. Jeśli nie, pewnie wrócę na Facebooka, pisząc aluzjami i niedopowiedzeniami. A dziś, korzystając jeszcze z wolności słowa na tej stronie, chciałbym zwrócić się do Was z nietypowym apelem. Bardzo często prosicie mnie o pomoc dla Waszych bliskich. Chodzi oczywiście o sesje hipnoterapii.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Tak, wciąż je prowadzę. Bo dopóki starczy mi sił, będę pomagał ludziom, taka jest przecież moja misja w tym wcieleniu. Problem w tym, że sesje robię zdalnie. Nie pomogę Waszej mamie czy tacie, jeśli nie mają swojej skrzynki mailowej i nie potrafią włączyć wizji na WhatsAppie. Po każdej sesji patient dostaje ode mnie materiały do przerobienia. Ale jak ma je odczytać, jeśli jest internetowym analfabetą? Proszę, weźcie to sobie do serca.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Tak czy siak, udaję się teraz na zaległy urlop z ostatnich dziesięciu lat. Choć rolki będą się ukazywać regularnie na Facebooku, YouTube i TikToku. Obiecałem przecież „wyrolkować” żółtą książkę i dotrzymam słowa. A jeśli chodzi o słowo pisane, zobaczymy się 1 września. Albo na Facebooku, albo na nowej stronie Sylwii. A może gdzieś jeszcze, tam, gdzie zapisane są rzeczy ważniejsze niż zasięgi. W naszych sercach. Trzymajcie się cieplutko!</span></p>
<p>p.s.</p>
<p>Nie ma dziś grafiki, bo Sylwia już reorganizuje stronę i nie wszystkie funkcje działają.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/">Sylwia rządzi!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>157</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jul 2025 06:51:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#gniew]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mindfulness]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10069</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dość łatwo wpadam w gniew, jeśli ktoś mnie zdenerwuje i potem długo mnie trzyma. Źle się z tym czuję. – napisała Krysia – Czy hipnoza [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/">Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Dość łatwo wpadam w gniew, jeśli ktoś mnie zdenerwuje i potem długo mnie trzyma. Źle się z tym czuję.</em> – napisała Krysia – <em>Czy hipnoza byłaby w stanie mi pomóc? </em>Wszyscy znamy ten stan. Ktoś coś powie, źle spojrzy, albo spojrzy „<em>za dobrze” </em>i czujemy, jak nas ponosi! Wybucha w środku jak wulkan! Gniew. Taki, co cię zżera od środka, aż masz ochotę rzucić talerzem w ścianę. Albo powiedzieć komuś coś, czego nie da się potem cofnąć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Tyle razy już pisałem, ale jeszcze raz powtórzę: hipnoza to tylko narzędzie. Jeśli zaakceptujesz takie narzędzie i będziesz go używać do uprawiania swojego ogródka życia, możesz pozbyć się tego chwastu. Bo gniew nie jest drzewem. Nie daje owoców. To chwast. Jeśli nie wyrwiesz go z korzeniem, będzie wracał. Rośnie z poczucia krzywdy, ze starych ran, z niespełnionych oczekiwań. I wcale nie potrzebuje wielkiego powodu, wystarczy zraniona duma, spóźniony autobus, nieodczytana wiadomość.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Miałem jednego patienta, opanowany, zrównoważony, oaza spokoju. Kiedyś jego córka powiedziała do niego: „Ty mnie nigdy nie słuchasz!”. I coś w nim pękło. W hipnozie wyszło na jaw, że sam przez całe dzieciństwo słyszał tylko: „Zamknij się!” albo „Nie przeszkadzaj dorosłym”. Więc kiedy dziś ktoś go ignoruje, wraca tamten chłopiec z  zaciśniętymi pięściami. Gniew nie mówi: „jestem silny”. Gniew mówi: „jestem zraniony”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Świat każe nam być „opanowanymi”, ale nigdy nie uczy, co zrobić z bólem, który kipi. Gniew to nie wróg, tylko sygnał. Jak kontrolka w aucie, która zapala się, gdy coś jest nie tak. Tylko że zamiast dolać oleju, my rozwalamy deskę rozdzielczą. Nawet mędrcy boją się gniewu, bo jest burzycielem światów. A jednak jest sposób, by go oswoić. Lepiej sobie popłacz, zamiast wrzeszczeć. Płacz łagodzi stres i zmniejsza uczucia gniewu i smutku. Tak. Łzy to nie słabość. To odkurzacz dla duszy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Następnym razem, gdy ktoś Cię obrazi, Krysiu, nie krzycz. Zrób coś innego. Zapytaj: <em>„Obrażasz mnie, bo chcesz, żebym się źle czuła, czy żebym coś zrozumiała?”</em> I może się zdarzyć cud: że nie tylko Ty coś zrozumiesz. Ale też ta druga osoba. Bo pod gniewem zawsze siedzi ktoś, kto po prostu chce być kochany.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/">Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2025 06:50:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#poczuciewiny]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10062</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (8) Miałem taką starą, grubą, flanelową koszulę, w której wyglądałem kiedyś jak młody Budda po przejściach: miękka, rozciągnięta, z [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/">Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (8)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Miałem taką starą, grubą, flanelową koszulę, w której wyglądałem kiedyś jak młody Budda po przejściach: miękka, rozciągnięta, z dziurą pod pachą. Kiedyś ją wyrzuciłem, bo pomyślałem, że jednak nie wypada w niej paradować. Nawet koło domu. A potem żałowałem. Żałowałem i żałowałem, aż zacząłem się zastanawiać… co jest do cholery? Poczucie winy, czy jakaś lekcja? Przecież jedno i drugie może wyglądać podobnie, tylko że jedno ciągnie w dół, a drugie pcha do przodu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy aby nie za często mylimy poczucie winy z procesem uczenia się? Wpadliśmy w pułapkę kultury, która zamiast wspierać refleksję, rozdaje rózgi jak św. Mikołaj. Spaprałaś coś pięć lat temu i masz zamiar żyć z wyrzutami sumienia do grobowej deski? Przecież nauka na błędach to awans duchowy! Popełniłaś błąd? Gratulacje! Właśnie masz okazję stać się człowiekiem, a nie świętą Magdaleną.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pamiętam jedną moją patientkę, kobietę o oczach jak dwie studnie, głębokie i pełne smutku. <em>Nie mogę sobie wybaczyć, że zlałam syna. Miał tylko sześć latek</em>. – wyznała cicho. <em>A dziś?</em> – zapytałem &#8211;  <em>Kochasz go</em>? Odpowiedziała: <em>Bardziej niż siebie</em>. Westchnąłem na to: <em>Uspokój się! Masz serce, które się czegoś nauczyło. Gdybyś tego nie zrobiła może teraz nie byłabyś dla niego tak czuła</em>.  I wtedy się uśmiechnęła! Pierwszy raz, na ostatniej sesji.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Poczucie winy to taka emocjonalna zadra, która wchodzi pod paznokieć naszego „tu i teraz”, choć jej korzenie tkwią w „kiedyś i gdzieś”. Niczego nie uczy, ona cię unieruchamia! To jak siedzenie w starym fotelu, który skrzypi, uwiera i przypomina ci każdy nieudany moment życia. A nauka? Nauka ma w sobie ruch. To ścieżka z zakrętami, ale prowadząca do przodu. Nawet jeśli potkniesz się kilka razy, nie cofasz się! Ty się zmieniasz!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Problem w tym, że mamy talent do grzebania w przeszłości niczym archeolodzy emocji. Szukamy skamielin winy, a potem nosimy je w kieszeniach, jakby były talizmanami. A rozwój nie polega na dźwiganiu kamieni.  Rozwój to właśnie to: „Zrobiłam źle. Zrozumiałam. Już tak nie zrobię. Idę dalej.” Jeśli twoja nieciekawa przeszłość nauczyła cię czegoś dobrego, to znaczy, że nie była całkowitą porażką. Była upartym nauczycielem. Więc podziękuj jej za to i nie zapomnij, że wybaczenie sobie to nie słabość. To mistrzostwo.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W związku z likwidacją tej strony kolejnego postu z tego cyklu nie będzie w następny piątek. Z Waszych komentarzy wynika, że jesteście zainteresowani kontynuacją, więc spróbuję pisać dalej na Facebooku i You Tube. Jeśli zaangażowanie czytelników będzie mizerne, zakończę cykl „O co się martwisz”.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/">Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Eter: fikcja, której nie da się wykluczyć!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2025 06:50:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[#energia]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#kosmos]]></category>
		<category><![CDATA[#myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#Wszechświat]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10052</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pisałeś kiedyś, Stasiu, że oficjalna nauka nie potwierdza istnienia eteru. Teraz nazywa się to „przestrzenią” – napisał Klaudiusz. Tak właśnie było. Pisałem kiedyś i teraz [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/">Eter: fikcja, której nie da się wykluczyć!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Pisałeś kiedyś, Stasiu, że oficjalna nauka nie potwierdza istnienia eteru. Teraz nazywa się to „przestrzenią”</em> – napisał Klaudiusz. Tak właśnie było. Pisałem kiedyś i teraz też napisałbym to samo. Chociaż słowo „eter” pojawia się czasem w naukowej teorii, współczesna nauka nie traktuje go jako realnej, materialnej przestrzeni, a raczej jako przestarzałą koncepcję, zastąpioną nowoczesnymi modelami pola i geometrią czasoprzestrzeni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">U Arystotelesa eter miał się bardzo dobrze jako piąty żywioł, substancja budująca ciała niebieskie i odpowiedzialna za ich wieczny, okrężny ruch. Dopiero Kartezjusz namieszał w eterze, traktując go jako medium wypełniające przestrzeń, wyjaśniające zjawiska takie jak magnetyzm czy grawitacja. Potem pojawiło się pojęcie „spiritu”, czyli tchnienia albo ducha i cała ta kultura spirytyzmu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W XIX wieku eter stał się hipotetycznym ośrodkiem wypełniającym przestrzeń, niezbędnym do rozchodzenia się fal elektromagnetycznych i światła. Wierzono wtedy, że eter przenika cały kosmos i stanowi medium dla fal świetlnych. Eksperyment Michelsona-Morleya obalił tę koncepcję, a dobiła ją teoria względności Einsteina z 1905 roku, która pokazała, że fale elektromagnetyczne mogą rozchodzić się bez potrzeby jakiegokolwiek materialnego nośnika.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Nauka XXI wieku nie uznaje klasycznego eteru jako fizycznego ośrodka wypełniającego przestrzeń. Jednak w fizyce istnieją subtelne pojęcia przestrzeni i próżni, które czasem bywają nazywane „relatywistycznym eterem”. Co prawda, naukowcy unikają tego słowa jak diabeł święconej wody, ale jeśli ktoś nie ufa im bezgranicznie, może podejrzewać, że z tym eterem coś jednak może być na rzeczy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Te moje dywagacje podsumowałbym, wsiadając na ulubionego konika Klaudiusza, czyli „wszystko jest iluzją”. Nie wiemy, jaka jest prawda. Naukowcy niczego nie udowodnili. Jeśli iluzją jest nasza rzeczywistość, a nawet nasze myśli i uczucia – to czemu eter miałby nią nie być? Per analogiam! A wsiadając na mojego konika, powiem tak: eter istnieje, jeśli masz takie przekonanie. I nie istnieje, jeśli go nie masz.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Kolejny środowy sucharek dla przedszkolaków ze wpadającym w ucho refrenem „bzyku-bzyku”. Kiedyś uczyły tej piosenki panie w przedszkolu, bez pointy oczywiście. Ta niewinna piosenka wcale nie jest taka niewinna i ma swoje ważne przesłanie, ale gdy będziecie jej uczyć swoje dzieci czy wnuki, także pomińcie pointę. Gdy posłuchacie, będziecie wiedzieli, o co mi chodzi. <a href="https://youtu.be/NDVp7Xx0RLg" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>MISIO I PSZCZÓŁKA</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/">Eter: fikcja, której nie da się wykluczyć!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Książki znikną, serce zostaje!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jul 2025 06:50:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#audiobook]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#niedajsieumrzeć]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10040</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy dotarło do mnie, że strona &#8222;niedajsieumrzec.pl&#8221; zniknie z Internetu, poczułam się jak dziecko, które właśnie dowiedziało się, że Mikołaj to wujek z brodą z [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/">Książki znikną, serce zostaje!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Kiedy dotarło do mnie, że strona &#8222;niedajsieumrzec.pl&#8221; zniknie z Internetu, poczułam się jak dziecko, które właśnie dowiedziało się, że Mikołaj to wujek z brodą z waty</em> – napisała Jola. <em>Naprawdę nie można już kupić „Opamiętania”? To cudowna książka, która zmieniła moje życie i chciałam ją podarować kilku przyjaciołom.</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Zabawne, jak wielu z nas budzi się dopiero wtedy, gdy światło w sklepie już mruga, a pani z miotłą rzuca znaczące spojrzenia. Nie! „Opamiętania” już nie ma. Ale wciąż jest dostępne jako e-book i audiobook. Własnogłośnie przeczytałem swoją książkę, a nie żaden głos AI i słuchacze nawet sobie chwalą. Jak nie klikniesz „kup teraz”, to potem już naprawdę nie będzie w co kliknąć. Papierowego wydania nie ma i raczej nie będzie. Owszem, jest nadzieja, że pewna mała firma przejmie druk, ale rozmowy na ten temat wciąż trwają.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jest zatem to, co jest. I może dobrze. Chciałbym zwrócić uwagę na pozycje cyfrowe. E-booki i audiobooki są ciągle dostępne – wciąż żywe, pełne sensu i ciepła. Na przykład „Jak wgrać nowy program do podświadomości”, „Oczyszczanie ciała” albo „Jak odzyskać część utraconej duszy”. Te tytuły znikną na zawsze, bez śladu, bez powrotu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Podobnie jak bajki. Opowiada je albo Wiesław Drzewicz – niezapomniany Gargamel swoim charakterystycznym głosem – albo smerf Maruda, czyli Miecio Gajda, tak że aż człowiekowi robi się weselej. Jedna bajka kosztuje mniej niż gałka lodów i nie, nie zamierzam podnosić ceny! A przecież lodów się nie pamięta, a dobrej bajki już nigdy się nie zapomni. Może warto zafundować ją dziecku. Albo sobie. Bo czasem trzeba usłyszeć głos smerfa, żeby przypomnieć sobie, co to znaczy być człowiekiem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Sklep zniknie za dwa tygodnie – 3 sierpnia. Po prostu któregoś ranka klikniesz, a tam już pustka. Strona się nie załaduje, ale treści nie znikają tak łatwo. One zostają w słowach, które w Was zapadły, w zdaniach, które wracają wieczorem przed snem. W momentach, kiedy człowiek myśli, że coś trzeba zmienić, coś naprawić, coś zrozumieć. Czasem najważniejsze rzeczy zostają w środku. W tym jednym zdaniu, które było wyzwalaczem. Nie ma końca. I nigdy nie będzie. Jest tylko nowy rozdział – może bez linków, ale z sercem.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/">Książki znikną, serce zostaje!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>38</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdejmij kaganiec poczucia winy</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jul 2025 06:50:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#autentyczność]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#relacje]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[uważność]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10030</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (8) Pewnie zdarzyło ci się nie raz obudzić i od razu poczuć, że jesteś nie w porządku? Że coś [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/">Zdejmij kaganiec poczucia winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (8)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pewnie zdarzyło ci się nie raz obudzić i od razu poczuć, że jesteś nie w porządku? Że coś zawaliłaś, choć jeszcze nie zdążyłaś nawet nalać sobie kawy? Mnie się to zdarzało często. Kiedyś! Najczęściej po spotkaniach z ludźmi, którzy mają taki specyficzny dar: potrafią jednym westchnieniem sprawić, że czułem się jak ostatni drań. „No tak, nie odezwałeś się…” – mówi ktoś niby mimochodem, ale w tonie, który sugeruje, że właśnie zabiłem i zjadłem na obiad jej psa.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I pojawiało się poczucie winy. Płacimy nim za rzeczy, które już się zdarzyły i których nie da się cofnąć. Bo czegoś nie powiedziałaś. Bo powiedziałaś za dużo. I co najgorsze – dajesz się na to nabrać. Wchodzisz w to jak w kałużę w białych trampkach. Czujesz się zobowiązana, żeby cierpieć. Bo podobno cierpienie to dowód, że ci zależy. Jeśli nie masz wyrzutów sumienia, to pewnie jesteś bezduszną socjopatką – tak mówią ludzie, którzy przykleją ci gotowe metki: <em>nieobecna</em>, <em>samolubna</em>, <em>obojętna</em>.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A właśnie nie! Troska to nie teatr z rekwizytami typu „cierpiąca mina” i „przepraszam, że żyję”. Nie myl troski z winą, a autentyczność z ciągłym przepraszaniem. Może nie trzeba każdego emocjonalnego westchnienia brać na swoje barki. Nie musisz dźwigać cudzych wyobrażeń o tym, jak powinnaś się zachować, żeby zasłużyć na medal „wrażliwego człowieka roku”. Poczucie winy to złodziej – kradnie ci chwilę obecną, szantażuje duszę i udaje, że to dla twojego dobra.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Mała historyjka. Nie odebrałem kilka telefonów, bo medytowałem, a wtedy telefon wyłączam. Następnego dnia czekała na mnie wiadomość: „Nie spodziewałam się tego po tobie. Widzę, że już nie jestem ważna”. No pięknie. W jednej chwili z medytującego gościa stałem się emocjonalnym terrorystą. Kiedyś natychmiast założyłbym sobie kaganiec winy. Ale teraz wiem, że naprawdę nie muszę przepraszać za to, że dbam o siebie i jestem szczęśliwy. Nie każda reakcja drugiej osoby jest moją odpowiedzialnością. Nie jestem cudzym sumieniem na etacie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Prawdziwa troska nie potrzebuje dramatu. Nie musi boleć, nie musi wyglądać jak psychiczny akt pokuty. Nie musisz naklejać sobie metki: <em>troskliwa</em>. Najpiękniejszy gest troski zaczyna się nie od przeprosin, tylko od tego, że jesteś naprawdę – tu, teraz, sobą. I to wystarczy. A ty na tej planecie przecież nie po to, żeby dawać się szantażować. Ty tu po to, żeby żyć. A życie nie potrzebuje twojego poczucia winy. Potrzebuje ciebie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I żeby nie było: świadomie wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/">Zdejmij kaganiec poczucia winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>45</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy twój strach jest dziedziczny? Porozmawiajmy o arachnofobii.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jul 2025 06:51:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#arachnofobia]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#odwaga]]></category>
		<category><![CDATA[#pokonajstrach]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[hipnoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[lęk]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10022</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ewa napisała do mnie, że boi się pająków tak bardzo, że samo wyobrażenie ich obecności przyspiesza jej oddech. Co najgorsze, jej dwie córki też panicznie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/">Czy twój strach jest dziedziczny? Porozmawiajmy o arachnofobii.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Ewa napisała do mnie, że boi się pająków tak bardzo, że samo wyobrażenie ich obecności przyspiesza jej oddech. Co najgorsze, jej dwie córki też panicznie boją się pająków, więc Ewa pyta, czy to jest dziedziczne i czy hipnoterapia mogłaby pomóc. Jeszcze kilka lat temu odpowiedziałbym, że arachnofobia nie jest dziedziczna. Dziś jednak wiem, że odpowiedź jest bardziej złożona.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Najświeższe badania genetyczne prowadzone na bliźniętach sugerują, że dziedziczność strachu przed pająkami jest istotna. Naukowcy twierdzą, że wpływ genetyczny jest „znaczący”, a to znaczy, że jest dziedziczna w pewnym stopniu. Ja jednak w dalszym ciągu uważam, że dzieci uczą się lęku, obserwując reakcje rodziców lub bliskich osób. Jeśli dziecko wiele razy widzi dorosłego w stanie paniki, uczy się, że pająk jest zagrożeniem. Lęk osiada w nim jak kurz.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Dlatego warto zacząć od logicznego przyjrzenia się faktom. Pająki w naszych domach nie są intruzami, lecz wskaźnikiem zdrowego domu. Ich obecność oznacza, że miejsce nie jest ani zbyt suche, ani zbyt wilgotne. Pajęczaki pełnią też pożyteczną rolę – redukują populacje owadów, które potrafią wyrządzić realne szkody i przenosić choroby. Rocznie zjadają setki milionów ton insektów. Ich pajęczyna, która budzi w nas wstręt, w istocie jest jednym z najdoskonalszych materiałów stworzonych przez naturę i może służyć do produkcji opatrunków.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Zamiast ulegać automatycznemu impulsowi zabicia pająka, spróbujmy wybrać inne rozwiązanie. Można przenieść go na zewnątrz, do garażu, na strych – w miejsce, gdzie nie będzie nas niepokoił, a jednak pozostanie przy życiu. Ten drobny gest nie tylko ratuje stworzenie, ale daje nam poczucie, że nie jesteśmy bezradni wobec własnego lęku. Że możemy dokonać wyboru, choćby małego, który odbiera strachowi jego siłę.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">A hipnoterapia? Nie istnieje żadna metoda, którą z czystym sumieniem mógłbym nazwać cudownym remedium. Hipnoterapia pomaga wielu ludziom, zwłaszcza wtedy, gdy lęk ma swoje źródła w utrwalonych wzorcach emocjonalnych. Zanim jednak sięgniesz po ten sposób, spróbuj nazwać swój strach bez wstydu. Bo dopiero wtedy, gdy odważymy się spojrzeć na własne lęki w świetle świadomości, zaczynamy odzyskiwać nad nimi władzę. I w tej decyzji – żeby spróbować zrozumieć, zamiast od razu odrzucać – jest początek Twojej wolności.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Kolejna środa, kolejny sucharek. To jasne, że w tej piosence jest drugie dno, zupełnie niezrozumiałe dla młodego pokolenia. Nie ma potrzeby zgadywać, o co tu chodzi, lepiej od razu udać się do swojej babci lub dziadka. Zapytajcie, kim była Kłujka plujka <em>zawsze na „nie”, nawet kiedy lepiej jest, to jej ciągle źle</em>! Oni z pewnością wam o niej opowiedzą, chociaż to się działo dawno, dawno temu w okresie wielkich przemian. <a href="https://youtu.be/JCBmjAIRaFs" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>KŁUJKA PLUJKA</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/">Czy twój strach jest dziedziczny? Porozmawiajmy o arachnofobii.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>30</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jul 2025 06:50:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#człowieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[#dobro]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10010</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od tysięcy lat, jak dni mijają i słońce wschodzi i zachodzi, zastanawia mnie tylko jedna rzecz… Czy istoty zmądrzeją? Jak myślisz? Dadzą radę? – napisał [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/">Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Od tysięcy lat, jak dni mijają i słońce wschodzi i zachodzi, zastanawia mnie tylko jedna rzecz… Czy istoty zmądrzeją? Jak myślisz? Dadzą radę?</em> – napisał Jarosław Miś. Wbrew pozorom pytanie nie jest łatwe. Bo czymże właściwie jest „istota”? Arystoteles twierdził, że istota to to, co nadaje bytowi tożsamość – i odróżnia się od istnienia, które jest po prostu faktem bycia. Czy Jarek miał na myśli istotę bytu ludzkiego zawartą w egzystencji, czyli w sposobie bycia w świecie?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Zakładam, że tak. I dlatego odkładam na bok istotę jako metafizyczne „coś”, co definiuje tożsamość bytu niezależnie od przypadkowych cech czy zmian. Sprowadzam zatem pytanie do człowieka i jego mądrości. Ale czym, do licha, jest mądrość? To umiejętność praktycznego wykorzystywania wiedzy i doświadczenia do podejmowania rozsądnych, przemyślanych decyzji, które przynoszą dobre skutki. A przynajmniej nie wywołują katastrofy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Człowiek mądry to ten, kto łączy rozum z uczuciem. Potrafi rozpoznać dobro i zło – i wybrać to pierwsze, nawet gdy drugie kusi bardziej. Zakładając to wszystko, mam wrażenie, że homo sapiens – choć to „sapiens” coraz częściej brzmi jak ironiczny przydomek – jednak mądrzeje. Powoli. Niezgrabnie. Ale mądrzeje. Bo mądrość rzadko ma doktorat. Częściej ma siwe włosy, wory pod oczami i „małpkę” w kieszeni. Wie już, co to znaczy mieć, a co być.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A pani czy pan doktor często myli mądrość z informacją. Gromadzi dane jak Polacy makaron przed plandemią – a nie umie odpowiedzieć dziecku, dlaczego ludzie się krzywdzą. Dlatego twierdzę, że mądrość to nie „więcej wiem”, tylko „lepiej czuję”. Tyle że dziś wrażliwość nie jest w cenie, więc nikt się z nią nie obnosi. Przeciętny korpoludek wie, jak zoptymalizować czas pracy, ale nie wie, jak wysłuchać przyjaciela.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Kiedyś, na planie filmowym (PitBull), wjechał na mnie Andrzej Grabowski – za to, że za głośno się śmiałem. Zrobiło mi się przykro. I wtedy podeszła do mnie inspicjentka. Powiedziała: <em>Nie przejmuj się. Nie wszyscy lubią, jak ktoś się cieszy, bo sami zapomnieli, jak cieszyć się życiem</em>. Mądra starsza pani! Czy zatem ludzie zmądrzeją? Może nie wszyscy. Może nie dziś. Ale jeśli choć jeden człowiek dziennie zatrzyma się, spojrzy w oczy drugiemu i powie: <em>Widzę cię. Jesteś ważny</em> – to ja wierzę, że damy radę. Bo każda mądrość zaczyna się od serca, które ma odwagę być miękkie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dostałem kilka maili z zarzutem, że to niesprawiedliwe – bo w moim sklepie nie da się już kupić osobno niektórych książek, ale wciąż są dostępne w „komplecie”. Macie rację. Wydawca przygotował kilka takich ostatnich kompletów – pięknie zapakowane, leżą i czekają. I  nie mam zamiaru ich dekompletować. A co do sprawiedliwości – umówmy się. Nie było, nie ma i nie będzie. Więc zamiast bić się o iluzję sprawiedliwości, może lepiej napić się herbaty i przyjąć, że świat działa według własnych zasad. Czasem bez sensu. Czasem kompletnie.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/">Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>51</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przeszłość i Przyszłość czyli Jak Zmarnować Teraz</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Jul 2025 06:51:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mindfulness]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#pozytywnemyślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#świadomeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[#żyjchwilą]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10000</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (7) Już tyle razy pisałem o zamartwianiu się przeszłością albo przyszłością, że wydawałoby się, iż to jest oczywista oczywistość [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/">Przeszłość i Przyszłość czyli Jak Zmarnować Teraz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (7)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Już tyle razy pisałem o zamartwianiu się przeszłością albo przyszłością, że wydawałoby się, iż to jest oczywista oczywistość – tak prosta i banalna jak fakt, że po nocy wstaje dzień. A jednak prawie wszyscy moi patientci mają z tym gigantyczny problem. I co mam im mówić? Że jeśli naprawdę uważasz, że nieustanne rozpamiętywanie wszystkiego, co spaprałaś, zmieni cokolwiek na lepsze, to jesteś zwyczajnym głupcem? Tak wprost mam im powiedzieć? Czasem mam to naprawdę na końcu języka.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dla mnie to jasne jak słońce, że poczucie winy za to, co było, i martwienie się o to, co będzie, to dwie najpowszechniejsze i jednocześnie najbardziej bezsensowne emocje, jakie wyhodowała nasza kultura. Przyjrzyj się swojemu życiu i zauważ, jak silnie są splecione: poczucie winy knebluje cię przeszłością, a zamartwianie się straszy wizjami przyszłości. Większość moich patientów nigdy nie miała nad tym żadnej realnej kontroli. Choć jedna emocja dotyczy tego, co minęło, a druga tego, co może się wydarzyć, obydwie skutecznie trzymają w depresji, tu i teraz – w tej dziwnej szarej poczekalni, gdzie wszystko jest byle jakie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Problem jest niezwykle powszechny i dotyczy niemal każdego, kogo spotykam. Martwią się o rzeczy, które mogą, ale wcale nie muszą się wydarzyć – jakby ich mózg nie miał lepszego zajęcia niż produkcja tanich horrorów. Bo ich mózg przerabia jakiejś straszne wizje nawiedzonych proroków czy jasnowidzów. Nie pozwalaj mu na to! Bojąc się tego, co może nadejść, profanujesz jedyny moment, który kiedykolwiek był naprawdę twój – tę migotliwą, bezcenną teraźniejszość.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Martwienie się o to, co zrobiłaś albo powiedziałaś, i przeżuwanie tego jak krowa starych resztek jest równie beznadziejnie głupie. Niezależnie od tego, czy patrzysz wstecz, czy wprzód, odrzucasz teraźniejszość – jedyny czas, który ma znaczenie. To tak, jakbyś dostała w darze ogród pełen kwiatów, a wolała siedzieć w piwnicy i liczyć pająki. A przecież życie dzieje się dokładnie w tej chwili, teraz, gdy to czytasz.  Czy czujesz cichy sprzeciw wobec tej oczywistej prawdy? Nie jesteś sama w tym oporze – to ludzki odruch. Tylko że ludzki nie znaczy mądry.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Robert Burdette powiedział: „Są tylko dwa dni w moim życiu, kiedy absolutnie się o nic nie martwię – wczoraj i jutro.” Może warto wreszcie zrobić miejsce na dziś. Bo jeśli jeszcze raz odłożysz życie na potem, to pewnego ranka odkryjesz, że potem już nie ma – zostało ci tylko żałosne „za późno” i kilka zmarnowanych szans.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Po raz kolejny przypominam, że świadomie wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/">Przeszłość i Przyszłość czyli Jak Zmarnować Teraz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>48</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 06:50:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[#myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#satyramocna]]></category>
		<category><![CDATA[#społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[hipokryzja]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9985</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Czy politycy naprawdę wierzą w to, co mówią?” – pyta prowokacyjnie Mathilda, bo przecież wie, że nie wierzą. Kto jak kto, ale Mathilda potrafi wbić [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/">Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">„Czy politycy naprawdę wierzą w to, co mówią?” – pyta prowokacyjnie Mathilda, bo przecież wie, że nie wierzą. Kto jak kto, ale Mathilda potrafi wbić szpilkę prosto w nadmuchany balon naszej zbiorowej hipokryzji. Przyznam, że w tej jednej sprawie mam komfort nieposiadania złudzeń.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Cała ogromna armia partyjnych działaczy głosi prawdy swoich wodzów, nie wierząc w nie ani trochę. Gdy przemawiają o wartościach i Ojczyźnie, ja widzę człowieka, który w przerwie między konferencjami szuka najbliższego politycznego bankomatu. „Mierny, ale wierny” – to ich święte przykazanie, bo w polityce nie chodzi o prawdę, tylko o zgodne kiwanie głową. I niech mi nikt nie opowiada, że to przesada – wystarczy włączyć dowolną transmisję z Sejmu, żeby zobaczyć, jak mierny staje się synonimem wiernego.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W każdej partii jest tak samo, a jeśli ktoś próbuje się wychylić, zostaje w partii zawieszony albo powieszony (politycznie rzecz jasna – patrz Tomasz Zimoch). Oczywiście trafiają się egzemplarze, które autentycznie wierzą w każdą sylabę lidera. Takich osobników rozpoznasz po spojrzeniu rozmarzonego labradora. To bezmózgowcy, którym możemy tylko współczuć. Zabawne, że czasem trafia się kilku naiwnych idealistów, którzy wyłamują się, ogłaszając jako niezależni. Gdyby takimi byli, odeszliby z polityki, ale miękkie poselskie fotele, przywileje i apanaże nie pozwalają im na to, więc chcąc nie chcąc wciąż są zależni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Z kolei politycy z najwyższej półki to rasowi cynicy – takie lisy w krawatach, które nauczyły się recytować frazesy tak przekonująco, że ich wyborcy wzruszają się do łez. Kaczyński, Trump, Tusk (kolejność nieprzypadkowa) – każdy w inny, ale mistrzowski sposób demonstrował, że można głosić brednie z kamienną twarzą i wciąż być uznanym za wodza. Bo przecież w polityce chodzi o to, żeby stworzyć iluzję szczerości tak gęstą, by wyborcy poczuli w niej zapach swojego zagubionego rozsądku. Szczerość polityka to nie fakt, lecz tylko wrażenie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Więc odpowiem wprost, Mathildo: jeśli znajdziesz polityka, który wierzy w każde swoje słowo – uciekaj. Bo to nie polityk. To pacjent, którego wypisano ze szpitala psychiatrycznego przez pomyłkę. Choć pewnie w naszym ukochanym i umiłowanym kraju uznano by go za wariata nie dlatego, że kłamie – ale dlatego, że mówi prawdę. A ta, jak wiemy, jest w polityce bardziej niebezpieczna od wirusa i trudniejsza do wykrycia niż inteligencja w partyjnych szeregach.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W środowym magazynie sucharków coś dla ochłody. Miły odpoczynek od letnich temperatur. Wróćmy na chwileczkę do zimy. Ta piosenka to portret mojej koleżanki z dzieciństwa. Widocznie miała w sobie jakieś geny polarnego niedźwiedzia, bo była odporna na zimno. Zawsze urocza, z gołą głową, rumiana i uśmiechnięta na sankach czy na łyżwach. Nazywaliśmy ją Śniegulinką i myślę, że poczujecie jej zimowe ciepło gdy posłuchacie tej piosenki, którą pięknie zaśpiewała Grażynka Krejzler: <a href="https://youtu.be/ekd1YWRtey8" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>DZIEWCZYNKA ŚNIEGULINKA</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/">Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>32</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
