<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: #motywacja - Stanisław Andrzej Penksyk</title>
	<atom:link href="https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/motywacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/motywacja/</link>
	<description>sklep z książkami, ebooki, bajki</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Oct 2025 11:46:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.3</generator>
	<item>
		<title>Sylwia rządzi!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Aug 2025 06:50:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mindfulness]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[hipnoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[wdzięczność]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10078</guid>

					<description><![CDATA[<p>To ostatni post na tej stronie, wiecie o tym doskonale. W poniedziałek ta strona zniknie naprawdę. Wielu z Was zachęca mnie, abym kontynuował pisanie na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/">Sylwia rządzi!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">To ostatni post na tej stronie, wiecie o tym doskonale. W poniedziałek ta strona zniknie naprawdę. Wielu z Was zachęca mnie, abym kontynuował pisanie na Facebooku. Rozważałem to, ale wciąż mam w pamięci te wszystkie „bany”, jakie mi tam serwowano. Dopiero własna strona pozwoliła mi pisać bez ogródek. Co prawda algorytmy jej nie promowały, ale też nikt nie mógł jej zbanować. Stąd moja niechęć do pisania „jak za komuny”, czyli unikania słów, na które algorytmy Facebooka dostają szału.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pole jednak ma swoje plany, bo pojawiła się nowa perspektywa. Zgłosiła się przesympatyczna Sylwia, która chce prowadzić własną stronę internetową połączoną ze sklepem z moimi książkami. Miałbym tam pisać jak dotychczas, ale to Sylwia byłaby moderatorką. Dostanie też prawo do zamawiania dodruków, więc wszystko będzie po staremu, ale… „po nowemu”. Prace trwają. Na uruchomienie strony daliśmy sobie miesiąc, dokładnie do 1 września. Jeśli interesują Was konkrety, lub chcecie wesprzeć Sylwię mentalnie w jej działaniu macie do niej numer telefonu: 661 524 987.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Nie ukrywam, że to nowe otwarcie bardzo mnie cieszy. Nie wiem tylko, czy całe przedsięwzięcie uda się Sylwii. Jeśli nie, pewnie wrócę na Facebooka, pisząc aluzjami i niedopowiedzeniami. A dziś, korzystając jeszcze z wolności słowa na tej stronie, chciałbym zwrócić się do Was z nietypowym apelem. Bardzo często prosicie mnie o pomoc dla Waszych bliskich. Chodzi oczywiście o sesje hipnoterapii.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Tak, wciąż je prowadzę. Bo dopóki starczy mi sił, będę pomagał ludziom, taka jest przecież moja misja w tym wcieleniu. Problem w tym, że sesje robię zdalnie. Nie pomogę Waszej mamie czy tacie, jeśli nie mają swojej skrzynki mailowej i nie potrafią włączyć wizji na WhatsAppie. Po każdej sesji patient dostaje ode mnie materiały do przerobienia. Ale jak ma je odczytać, jeśli jest internetowym analfabetą? Proszę, weźcie to sobie do serca.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Tak czy siak, udaję się teraz na zaległy urlop z ostatnich dziesięciu lat. Choć rolki będą się ukazywać regularnie na Facebooku, YouTube i TikToku. Obiecałem przecież „wyrolkować” żółtą książkę i dotrzymam słowa. A jeśli chodzi o słowo pisane, zobaczymy się 1 września. Albo na Facebooku, albo na nowej stronie Sylwii. A może gdzieś jeszcze, tam, gdzie zapisane są rzeczy ważniejsze niż zasięgi. W naszych sercach. Trzymajcie się cieplutko!</span></p>
<p>p.s.</p>
<p>Nie ma dziś grafiki, bo Sylwia już reorganizuje stronę i nie wszystkie funkcje działają.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/">Sylwia rządzi!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/sylwia-rzadzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>157</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jul 2025 06:51:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#gniew]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mindfulness]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10069</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dość łatwo wpadam w gniew, jeśli ktoś mnie zdenerwuje i potem długo mnie trzyma. Źle się z tym czuję. – napisała Krysia – Czy hipnoza [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/">Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Dość łatwo wpadam w gniew, jeśli ktoś mnie zdenerwuje i potem długo mnie trzyma. Źle się z tym czuję.</em> – napisała Krysia – <em>Czy hipnoza byłaby w stanie mi pomóc? </em>Wszyscy znamy ten stan. Ktoś coś powie, źle spojrzy, albo spojrzy „<em>za dobrze” </em>i czujemy, jak nas ponosi! Wybucha w środku jak wulkan! Gniew. Taki, co cię zżera od środka, aż masz ochotę rzucić talerzem w ścianę. Albo powiedzieć komuś coś, czego nie da się potem cofnąć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Tyle razy już pisałem, ale jeszcze raz powtórzę: hipnoza to tylko narzędzie. Jeśli zaakceptujesz takie narzędzie i będziesz go używać do uprawiania swojego ogródka życia, możesz pozbyć się tego chwastu. Bo gniew nie jest drzewem. Nie daje owoców. To chwast. Jeśli nie wyrwiesz go z korzeniem, będzie wracał. Rośnie z poczucia krzywdy, ze starych ran, z niespełnionych oczekiwań. I wcale nie potrzebuje wielkiego powodu, wystarczy zraniona duma, spóźniony autobus, nieodczytana wiadomość.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Miałem jednego patienta, opanowany, zrównoważony, oaza spokoju. Kiedyś jego córka powiedziała do niego: „Ty mnie nigdy nie słuchasz!”. I coś w nim pękło. W hipnozie wyszło na jaw, że sam przez całe dzieciństwo słyszał tylko: „Zamknij się!” albo „Nie przeszkadzaj dorosłym”. Więc kiedy dziś ktoś go ignoruje, wraca tamten chłopiec z  zaciśniętymi pięściami. Gniew nie mówi: „jestem silny”. Gniew mówi: „jestem zraniony”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Świat każe nam być „opanowanymi”, ale nigdy nie uczy, co zrobić z bólem, który kipi. Gniew to nie wróg, tylko sygnał. Jak kontrolka w aucie, która zapala się, gdy coś jest nie tak. Tylko że zamiast dolać oleju, my rozwalamy deskę rozdzielczą. Nawet mędrcy boją się gniewu, bo jest burzycielem światów. A jednak jest sposób, by go oswoić. Lepiej sobie popłacz, zamiast wrzeszczeć. Płacz łagodzi stres i zmniejsza uczucia gniewu i smutku. Tak. Łzy to nie słabość. To odkurzacz dla duszy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Następnym razem, gdy ktoś Cię obrazi, Krysiu, nie krzycz. Zrób coś innego. Zapytaj: <em>„Obrażasz mnie, bo chcesz, żebym się źle czuła, czy żebym coś zrozumiała?”</em> I może się zdarzyć cud: że nie tylko Ty coś zrozumiesz. Ale też ta druga osoba. Bo pod gniewem zawsze siedzi ktoś, kto po prostu chce być kochany.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/">Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2025 06:50:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#poczuciewiny]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10062</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (8) Miałem taką starą, grubą, flanelową koszulę, w której wyglądałem kiedyś jak młody Budda po przejściach: miękka, rozciągnięta, z [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/">Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (8)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Miałem taką starą, grubą, flanelową koszulę, w której wyglądałem kiedyś jak młody Budda po przejściach: miękka, rozciągnięta, z dziurą pod pachą. Kiedyś ją wyrzuciłem, bo pomyślałem, że jednak nie wypada w niej paradować. Nawet koło domu. A potem żałowałem. Żałowałem i żałowałem, aż zacząłem się zastanawiać… co jest do cholery? Poczucie winy, czy jakaś lekcja? Przecież jedno i drugie może wyglądać podobnie, tylko że jedno ciągnie w dół, a drugie pcha do przodu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy aby nie za często mylimy poczucie winy z procesem uczenia się? Wpadliśmy w pułapkę kultury, która zamiast wspierać refleksję, rozdaje rózgi jak św. Mikołaj. Spaprałaś coś pięć lat temu i masz zamiar żyć z wyrzutami sumienia do grobowej deski? Przecież nauka na błędach to awans duchowy! Popełniłaś błąd? Gratulacje! Właśnie masz okazję stać się człowiekiem, a nie świętą Magdaleną.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pamiętam jedną moją patientkę, kobietę o oczach jak dwie studnie, głębokie i pełne smutku. <em>Nie mogę sobie wybaczyć, że zlałam syna. Miał tylko sześć latek</em>. – wyznała cicho. <em>A dziś?</em> – zapytałem &#8211;  <em>Kochasz go</em>? Odpowiedziała: <em>Bardziej niż siebie</em>. Westchnąłem na to: <em>Uspokój się! Masz serce, które się czegoś nauczyło. Gdybyś tego nie zrobiła może teraz nie byłabyś dla niego tak czuła</em>.  I wtedy się uśmiechnęła! Pierwszy raz, na ostatniej sesji.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Poczucie winy to taka emocjonalna zadra, która wchodzi pod paznokieć naszego „tu i teraz”, choć jej korzenie tkwią w „kiedyś i gdzieś”. Niczego nie uczy, ona cię unieruchamia! To jak siedzenie w starym fotelu, który skrzypi, uwiera i przypomina ci każdy nieudany moment życia. A nauka? Nauka ma w sobie ruch. To ścieżka z zakrętami, ale prowadząca do przodu. Nawet jeśli potkniesz się kilka razy, nie cofasz się! Ty się zmieniasz!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Problem w tym, że mamy talent do grzebania w przeszłości niczym archeolodzy emocji. Szukamy skamielin winy, a potem nosimy je w kieszeniach, jakby były talizmanami. A rozwój nie polega na dźwiganiu kamieni.  Rozwój to właśnie to: „Zrobiłam źle. Zrozumiałam. Już tak nie zrobię. Idę dalej.” Jeśli twoja nieciekawa przeszłość nauczyła cię czegoś dobrego, to znaczy, że nie była całkowitą porażką. Była upartym nauczycielem. Więc podziękuj jej za to i nie zapomnij, że wybaczenie sobie to nie słabość. To mistrzostwo.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W związku z likwidacją tej strony kolejnego postu z tego cyklu nie będzie w następny piątek. Z Waszych komentarzy wynika, że jesteście zainteresowani kontynuacją, więc spróbuję pisać dalej na Facebooku i You Tube. Jeśli zaangażowanie czytelników będzie mizerne, zakończę cykl „O co się martwisz”.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/">Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Książki znikną, serce zostaje!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jul 2025 06:50:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#audiobook]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#niedajsieumrzeć]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10040</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy dotarło do mnie, że strona &#8222;niedajsieumrzec.pl&#8221; zniknie z Internetu, poczułam się jak dziecko, które właśnie dowiedziało się, że Mikołaj to wujek z brodą z [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/">Książki znikną, serce zostaje!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Kiedy dotarło do mnie, że strona &#8222;niedajsieumrzec.pl&#8221; zniknie z Internetu, poczułam się jak dziecko, które właśnie dowiedziało się, że Mikołaj to wujek z brodą z waty</em> – napisała Jola. <em>Naprawdę nie można już kupić „Opamiętania”? To cudowna książka, która zmieniła moje życie i chciałam ją podarować kilku przyjaciołom.</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Zabawne, jak wielu z nas budzi się dopiero wtedy, gdy światło w sklepie już mruga, a pani z miotłą rzuca znaczące spojrzenia. Nie! „Opamiętania” już nie ma. Ale wciąż jest dostępne jako e-book i audiobook. Własnogłośnie przeczytałem swoją książkę, a nie żaden głos AI i słuchacze nawet sobie chwalą. Jak nie klikniesz „kup teraz”, to potem już naprawdę nie będzie w co kliknąć. Papierowego wydania nie ma i raczej nie będzie. Owszem, jest nadzieja, że pewna mała firma przejmie druk, ale rozmowy na ten temat wciąż trwają.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jest zatem to, co jest. I może dobrze. Chciałbym zwrócić uwagę na pozycje cyfrowe. E-booki i audiobooki są ciągle dostępne – wciąż żywe, pełne sensu i ciepła. Na przykład „Jak wgrać nowy program do podświadomości”, „Oczyszczanie ciała” albo „Jak odzyskać część utraconej duszy”. Te tytuły znikną na zawsze, bez śladu, bez powrotu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Podobnie jak bajki. Opowiada je albo Wiesław Drzewicz – niezapomniany Gargamel swoim charakterystycznym głosem – albo smerf Maruda, czyli Miecio Gajda, tak że aż człowiekowi robi się weselej. Jedna bajka kosztuje mniej niż gałka lodów i nie, nie zamierzam podnosić ceny! A przecież lodów się nie pamięta, a dobrej bajki już nigdy się nie zapomni. Może warto zafundować ją dziecku. Albo sobie. Bo czasem trzeba usłyszeć głos smerfa, żeby przypomnieć sobie, co to znaczy być człowiekiem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Sklep zniknie za dwa tygodnie – 3 sierpnia. Po prostu któregoś ranka klikniesz, a tam już pustka. Strona się nie załaduje, ale treści nie znikają tak łatwo. One zostają w słowach, które w Was zapadły, w zdaniach, które wracają wieczorem przed snem. W momentach, kiedy człowiek myśli, że coś trzeba zmienić, coś naprawić, coś zrozumieć. Czasem najważniejsze rzeczy zostają w środku. W tym jednym zdaniu, które było wyzwalaczem. Nie ma końca. I nigdy nie będzie. Jest tylko nowy rozdział – może bez linków, ale z sercem.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/">Książki znikną, serce zostaje!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/ksiazki-znikna-serce-zostaje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>38</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdejmij kaganiec poczucia winy</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jul 2025 06:50:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#autentyczność]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#relacje]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[uważność]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10030</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (8) Pewnie zdarzyło ci się nie raz obudzić i od razu poczuć, że jesteś nie w porządku? Że coś [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/">Zdejmij kaganiec poczucia winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (8)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pewnie zdarzyło ci się nie raz obudzić i od razu poczuć, że jesteś nie w porządku? Że coś zawaliłaś, choć jeszcze nie zdążyłaś nawet nalać sobie kawy? Mnie się to zdarzało często. Kiedyś! Najczęściej po spotkaniach z ludźmi, którzy mają taki specyficzny dar: potrafią jednym westchnieniem sprawić, że czułem się jak ostatni drań. „No tak, nie odezwałeś się…” – mówi ktoś niby mimochodem, ale w tonie, który sugeruje, że właśnie zabiłem i zjadłem na obiad jej psa.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I pojawiało się poczucie winy. Płacimy nim za rzeczy, które już się zdarzyły i których nie da się cofnąć. Bo czegoś nie powiedziałaś. Bo powiedziałaś za dużo. I co najgorsze – dajesz się na to nabrać. Wchodzisz w to jak w kałużę w białych trampkach. Czujesz się zobowiązana, żeby cierpieć. Bo podobno cierpienie to dowód, że ci zależy. Jeśli nie masz wyrzutów sumienia, to pewnie jesteś bezduszną socjopatką – tak mówią ludzie, którzy przykleją ci gotowe metki: <em>nieobecna</em>, <em>samolubna</em>, <em>obojętna</em>.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A właśnie nie! Troska to nie teatr z rekwizytami typu „cierpiąca mina” i „przepraszam, że żyję”. Nie myl troski z winą, a autentyczność z ciągłym przepraszaniem. Może nie trzeba każdego emocjonalnego westchnienia brać na swoje barki. Nie musisz dźwigać cudzych wyobrażeń o tym, jak powinnaś się zachować, żeby zasłużyć na medal „wrażliwego człowieka roku”. Poczucie winy to złodziej – kradnie ci chwilę obecną, szantażuje duszę i udaje, że to dla twojego dobra.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Mała historyjka. Nie odebrałem kilka telefonów, bo medytowałem, a wtedy telefon wyłączam. Następnego dnia czekała na mnie wiadomość: „Nie spodziewałam się tego po tobie. Widzę, że już nie jestem ważna”. No pięknie. W jednej chwili z medytującego gościa stałem się emocjonalnym terrorystą. Kiedyś natychmiast założyłbym sobie kaganiec winy. Ale teraz wiem, że naprawdę nie muszę przepraszać za to, że dbam o siebie i jestem szczęśliwy. Nie każda reakcja drugiej osoby jest moją odpowiedzialnością. Nie jestem cudzym sumieniem na etacie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Prawdziwa troska nie potrzebuje dramatu. Nie musi boleć, nie musi wyglądać jak psychiczny akt pokuty. Nie musisz naklejać sobie metki: <em>troskliwa</em>. Najpiękniejszy gest troski zaczyna się nie od przeprosin, tylko od tego, że jesteś naprawdę – tu, teraz, sobą. I to wystarczy. A ty na tej planecie przecież nie po to, żeby dawać się szantażować. Ty tu po to, żeby żyć. A życie nie potrzebuje twojego poczucia winy. Potrzebuje ciebie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I żeby nie było: świadomie wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/">Zdejmij kaganiec poczucia winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>45</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jul 2025 06:50:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#człowieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[#dobro]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10010</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od tysięcy lat, jak dni mijają i słońce wschodzi i zachodzi, zastanawia mnie tylko jedna rzecz… Czy istoty zmądrzeją? Jak myślisz? Dadzą radę? – napisał [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/">Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Od tysięcy lat, jak dni mijają i słońce wschodzi i zachodzi, zastanawia mnie tylko jedna rzecz… Czy istoty zmądrzeją? Jak myślisz? Dadzą radę?</em> – napisał Jarosław Miś. Wbrew pozorom pytanie nie jest łatwe. Bo czymże właściwie jest „istota”? Arystoteles twierdził, że istota to to, co nadaje bytowi tożsamość – i odróżnia się od istnienia, które jest po prostu faktem bycia. Czy Jarek miał na myśli istotę bytu ludzkiego zawartą w egzystencji, czyli w sposobie bycia w świecie?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Zakładam, że tak. I dlatego odkładam na bok istotę jako metafizyczne „coś”, co definiuje tożsamość bytu niezależnie od przypadkowych cech czy zmian. Sprowadzam zatem pytanie do człowieka i jego mądrości. Ale czym, do licha, jest mądrość? To umiejętność praktycznego wykorzystywania wiedzy i doświadczenia do podejmowania rozsądnych, przemyślanych decyzji, które przynoszą dobre skutki. A przynajmniej nie wywołują katastrofy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Człowiek mądry to ten, kto łączy rozum z uczuciem. Potrafi rozpoznać dobro i zło – i wybrać to pierwsze, nawet gdy drugie kusi bardziej. Zakładając to wszystko, mam wrażenie, że homo sapiens – choć to „sapiens” coraz częściej brzmi jak ironiczny przydomek – jednak mądrzeje. Powoli. Niezgrabnie. Ale mądrzeje. Bo mądrość rzadko ma doktorat. Częściej ma siwe włosy, wory pod oczami i „małpkę” w kieszeni. Wie już, co to znaczy mieć, a co być.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A pani czy pan doktor często myli mądrość z informacją. Gromadzi dane jak Polacy makaron przed plandemią – a nie umie odpowiedzieć dziecku, dlaczego ludzie się krzywdzą. Dlatego twierdzę, że mądrość to nie „więcej wiem”, tylko „lepiej czuję”. Tyle że dziś wrażliwość nie jest w cenie, więc nikt się z nią nie obnosi. Przeciętny korpoludek wie, jak zoptymalizować czas pracy, ale nie wie, jak wysłuchać przyjaciela.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Kiedyś, na planie filmowym (PitBull), wjechał na mnie Andrzej Grabowski – za to, że za głośno się śmiałem. Zrobiło mi się przykro. I wtedy podeszła do mnie inspicjentka. Powiedziała: <em>Nie przejmuj się. Nie wszyscy lubią, jak ktoś się cieszy, bo sami zapomnieli, jak cieszyć się życiem</em>. Mądra starsza pani! Czy zatem ludzie zmądrzeją? Może nie wszyscy. Może nie dziś. Ale jeśli choć jeden człowiek dziennie zatrzyma się, spojrzy w oczy drugiemu i powie: <em>Widzę cię. Jesteś ważny</em> – to ja wierzę, że damy radę. Bo każda mądrość zaczyna się od serca, które ma odwagę być miękkie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dostałem kilka maili z zarzutem, że to niesprawiedliwe – bo w moim sklepie nie da się już kupić osobno niektórych książek, ale wciąż są dostępne w „komplecie”. Macie rację. Wydawca przygotował kilka takich ostatnich kompletów – pięknie zapakowane, leżą i czekają. I  nie mam zamiaru ich dekompletować. A co do sprawiedliwości – umówmy się. Nie było, nie ma i nie będzie. Więc zamiast bić się o iluzję sprawiedliwości, może lepiej napić się herbaty i przyjąć, że świat działa według własnych zasad. Czasem bez sensu. Czasem kompletnie.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/">Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>51</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przeszłość i Przyszłość czyli Jak Zmarnować Teraz</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Jul 2025 06:51:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mindfulness]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#pozytywnemyślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#świadomeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[#żyjchwilą]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10000</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (7) Już tyle razy pisałem o zamartwianiu się przeszłością albo przyszłością, że wydawałoby się, iż to jest oczywista oczywistość [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/">Przeszłość i Przyszłość czyli Jak Zmarnować Teraz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (7)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Już tyle razy pisałem o zamartwianiu się przeszłością albo przyszłością, że wydawałoby się, iż to jest oczywista oczywistość – tak prosta i banalna jak fakt, że po nocy wstaje dzień. A jednak prawie wszyscy moi patientci mają z tym gigantyczny problem. I co mam im mówić? Że jeśli naprawdę uważasz, że nieustanne rozpamiętywanie wszystkiego, co spaprałaś, zmieni cokolwiek na lepsze, to jesteś zwyczajnym głupcem? Tak wprost mam im powiedzieć? Czasem mam to naprawdę na końcu języka.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dla mnie to jasne jak słońce, że poczucie winy za to, co było, i martwienie się o to, co będzie, to dwie najpowszechniejsze i jednocześnie najbardziej bezsensowne emocje, jakie wyhodowała nasza kultura. Przyjrzyj się swojemu życiu i zauważ, jak silnie są splecione: poczucie winy knebluje cię przeszłością, a zamartwianie się straszy wizjami przyszłości. Większość moich patientów nigdy nie miała nad tym żadnej realnej kontroli. Choć jedna emocja dotyczy tego, co minęło, a druga tego, co może się wydarzyć, obydwie skutecznie trzymają w depresji, tu i teraz – w tej dziwnej szarej poczekalni, gdzie wszystko jest byle jakie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Problem jest niezwykle powszechny i dotyczy niemal każdego, kogo spotykam. Martwią się o rzeczy, które mogą, ale wcale nie muszą się wydarzyć – jakby ich mózg nie miał lepszego zajęcia niż produkcja tanich horrorów. Bo ich mózg przerabia jakiejś straszne wizje nawiedzonych proroków czy jasnowidzów. Nie pozwalaj mu na to! Bojąc się tego, co może nadejść, profanujesz jedyny moment, który kiedykolwiek był naprawdę twój – tę migotliwą, bezcenną teraźniejszość.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Martwienie się o to, co zrobiłaś albo powiedziałaś, i przeżuwanie tego jak krowa starych resztek jest równie beznadziejnie głupie. Niezależnie od tego, czy patrzysz wstecz, czy wprzód, odrzucasz teraźniejszość – jedyny czas, który ma znaczenie. To tak, jakbyś dostała w darze ogród pełen kwiatów, a wolała siedzieć w piwnicy i liczyć pająki. A przecież życie dzieje się dokładnie w tej chwili, teraz, gdy to czytasz.  Czy czujesz cichy sprzeciw wobec tej oczywistej prawdy? Nie jesteś sama w tym oporze – to ludzki odruch. Tylko że ludzki nie znaczy mądry.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Robert Burdette powiedział: „Są tylko dwa dni w moim życiu, kiedy absolutnie się o nic nie martwię – wczoraj i jutro.” Może warto wreszcie zrobić miejsce na dziś. Bo jeśli jeszcze raz odłożysz życie na potem, to pewnego ranka odkryjesz, że potem już nie ma – zostało ci tylko żałosne „za późno” i kilka zmarnowanych szans.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Po raz kolejny przypominam, że świadomie wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/">Przeszłość i Przyszłość czyli Jak Zmarnować Teraz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/przeszlosc-i-przyszlosc-czyli-jak-zmarnowac-teraz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>48</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podświadomość na Smyczy: Rytuał, Który Skutecznie Zmienia.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/podswiadomosc-na-smyczy-rytual-ktory-skutecznie-zmienia/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/podswiadomosc-na-smyczy-rytual-ktory-skutecznie-zmienia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2025 06:50:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#codziennierazem]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mindset]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#pokonajlenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[#prokrastynacja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowyduch]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9979</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dziś przedstawię trzeci, najbardziej efektywny sposób na pozbycie się prokrastynacji. Mam cichą nadzieję, że Ania naprawdę chce się jej wyzbyć, bo – nie ukrywajmy – [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/podswiadomosc-na-smyczy-rytual-ktory-skutecznie-zmienia/">Podświadomość na Smyczy: Rytuał, Który Skutecznie Zmienia.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dziś przedstawię trzeci, najbardziej efektywny sposób na pozbycie się prokrastynacji. Mam cichą nadzieję, że Ania naprawdę chce się jej wyzbyć, bo – nie ukrywajmy – metoda wiąże się z codziennym rytuałem. I nie takim na pięć minut z doskoku, lecz regularnym, powtarzalnym jak zachód słońca. Trzeba go uprawiać długo, czasem całe życie, by efekty zaczęły świecić pełnym blaskiem. Robimy to wieczorem, gdy obowiązki dnia już opadną jak kurz, a my siedzimy wyciszeni – tuż przed snem, w intymnym półmroku własnych myśli.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Siadamy sobie w ulubionym kąciku – czy to fotel z odrapanym podłokietnikiem, czy kanapa pamiętająca lepsze czasy – i wyciszamy się poprzez oddychanie. Potem wymyślamy trzy zadania, które jutro MUSIMY zrobić. Tak, nie „możemy”, nie „fajnie byłoby”, lecz właśnie MUSIMY. Bo to umowa z naszą podświadomością, a ona nie lubi być zbywana. Jeśli ją oszukasz, złapie legendarnego focha i może tygodniami siedzieć obrażona w kącie, odmawiając współpracy niczym rozkapryszony kot.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Wymyślasz więc pierwsze zadanie, ot, telefon do mamy. Zamykasz oczy i wizualizujesz – bierzesz komórkę, klikasz „Mama”. Ona odbiera w doskonałym humorze, opowiadacie sobie rozkoszne głupstwa, rozmowa jest ciepła i pełna czułości, niezależnie od tego, jak naprawdę układa się pomiędzy wami. Potem bierzesz się za drugie zadanie, na przykład zrobienie dżemu z truskawek – znowu wizualizacja, jak rozkoszny zapach owoców snuje się po kuchni. Na koniec – trzecie zadanie, równie konkretne.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Rano, gdy tylko otworzysz oczy, przypominasz sobie te trzy zadania. Tylko przypominasz – bez dodatkowych wizualizacji. Potem, w ciągu dnia, robisz je – bo się umówiłaś z podświadomością. Zauważcie, że podałem proste, wręcz banalne czynności, bo od takich trzeba zacząć. Dopiero po kilku tygodniach można się mierzyć z zadaniami, które od lat straszyły w mroku: choćby ze spotkaniem z przyjacielem, który odszedł w atmosferze przypominającej kiepską operę mydlaną. </span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W ten sposób pozbędziesz się prokrastynacji, a w twoim środowisku będziesz uchodzić za osobę niezwykle odpowiedzialną i obowiązkową. Mam nadzieję, że Ania będzie usatysfakcjonowana – i że wy również poczujecie, że warto spróbować.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A ja właśnie w taki sposób zamierzam odpowiadać na wasze pytania – szczerze, dzieląc się wszystkim, co wiem i czego doświadczyłem. W środę zajmiemy się zagadnieniem Mathildy: „Czy politycy naprawdę wierzą w to, co mówią?”. Mogę się założyć o moje ulubione wahadełko, że Mathilda doskonale zna odpowiedź – ale pytania moich Czytelników są święte. Więc będę odpowiadał zawsze!</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/podswiadomosc-na-smyczy-rytual-ktory-skutecznie-zmienia/">Podświadomość na Smyczy: Rytuał, Który Skutecznie Zmienia.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/podswiadomosc-na-smyczy-rytual-ktory-skutecznie-zmienia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>12</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kim będziesz, gdy wyrzucisz swoje stare metki?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/kim-bedziesz-gdy-wyrzucisz-swoje-stare-metki/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/kim-bedziesz-gdy-wyrzucisz-swoje-stare-metki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jul 2025 06:51:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#nowaja]]></category>
		<category><![CDATA[#pokochajsiebie]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#siłakobiet]]></category>
		<category><![CDATA[#zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[#żyjtuiteraz]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9971</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (6) Jak można zerwać metki, które się do nas przykleiły? Jest kilka strategii na wyeliminowanie irytującego „ja już tak [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/kim-bedziesz-gdy-wyrzucisz-swoje-stare-metki/">Kim będziesz, gdy wyrzucisz swoje stare metki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (6)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jak można zerwać metki, które się do nas przykleiły? Jest kilka strategii na wyeliminowanie irytującego „ja już tak mam”. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że zrywanie metek to nic innego jak uwolnienie się od przeszłości. Ale to wiąże się z podejmowaniem ryzyka. Przyzwyczaiłaś się już do swojego obrazu i w wielu przypadkach ten obraz wspiera cię w codziennym życiu, ale gdy naprawdę chcesz zerwać z przeszłością…</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Wyeliminuj na dobre „Taka już jestem”. Jeśli przyjdzie ci to na myśl, staraj się zastąpić je myślą: „znowu sięgnęłam do swojej starej metki”. Poprawiaj się głośno, jeśli to możliwe, i mów: „taka kiedyś byłam”. Zamiast „zawsze taka byłam” powiedz: „teraz już nie jestem taka”, a zamiast „taka to już moja natura” powiedz: „kiedyś wierzyłam, że to moja natura”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dobrze byłoby mieć jakiegoś przyjaciela, który pomoże ci walczyć z przeszłością – i to do tego stopnia, że uszczypnie cię, gdy wpadniesz w stare przyzwyczajenia. Ćwicz celowo i chociaż raz w tygodniu wybierz sobie jeden dzień, w którym zrobisz coś, czego nigdy nie zrobiłabyś w przeszłości. Świadomie i konsekwentnie staraj się to zrobić bez uprzedzeń, zdając sobie sprawę, że robisz to jako nowa „ja” z tu i teraz.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dobrym pomysłem jest prowadzenie dziennika, w którym skupisz się na swojej zmianie. Jeśli będziesz tam wpisywała swoje wpadki z datą i okolicznościami, które je sprowokowały, to nauczysz się unikać starych wzorców i możesz być niemal, kimkolwiek zechcesz, jeśli tylko podejmiesz taki wybór. Jesteś sumą swoich wyborów i każde twoje „Taka jestem” może być zastąpione inną etykietką. Wciąż zadawaj sobie pytanie, kim jesteś i jak opisujesz siebie. Pomyśl o nowych, cudownych metkach, które możesz sobie wybrać. Sama. Nie pozwól, aby ci znów coś narzucano.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Najlepszą rzeczą w twoim życiu jest rozwój. Nie ma takiego zdarzenia, które by cię przed tym powstrzymało. Rozwód, strata, śmierć najbliższych – to są lekcje, a jeśli nie chcesz się na nich uczyć, umrzesz. Jeśli nie fizycznie, to psychicznie. Rozwój jest jedynym wyjściem. Przed tobą jest wciąż nieodkryta wiedza: czysta nauka, astronomia, historia, sztuka, literatura… Tak, żyłaś już mnóstwo razy i po wykorzystaniu miliona żyć poświęconych biologii, medycynie, teologii, geografii, historii i ekonomii możesz uczyć się innych rzeczy. Jest mnóstwo cudownych zajęć, o których nie masz zielonego pojęcia! To twoje „Taka jestem” jest demonem z piekła rodem, którego trzeba z ciebie wypędzić na zawsze.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Nie piszcie do mnie  próśb o książki, których już nie ma w sprzedaży. Nie ma i nie będzie. Jeśli już je macie traktujcie jak białe kruki. Co prawda jeszcze są jakieś resztki w magazynie, ale nie wszystkich książek. Tych, których nie ma teraz w moim sklepie, już nigdy nie będzie. Przykro mi.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/kim-bedziesz-gdy-wyrzucisz-swoje-stare-metki/">Kim będziesz, gdy wyrzucisz swoje stare metki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/kim-bedziesz-gdy-wyrzucisz-swoje-stare-metki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„BO POTEM ZAPOMNĘ” – JEDNA Z METOD NA POKONANIE PROKRASTYNACJI</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/bo-potem-zapomne-jedna-z-metod-na-pokonanie-prokrastynacji/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/bo-potem-zapomne-jedna-z-metod-na-pokonanie-prokrastynacji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jul 2025 06:50:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#autosugestia]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#pokonajprokrastynację]]></category>
		<category><![CDATA[#prokrastynacja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#zmiananawyki]]></category>
		<category><![CDATA[#żyjtuiteraz]]></category>
		<category><![CDATA[hipnoterapia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9960</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ania ma problem z prokrastynacją. Żeby tylko ona. Co najmniej połowa moich patientów nosi w sobie ten sam mechanizm – odkładanie wszystkiego na później. I [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/bo-potem-zapomne-jedna-z-metod-na-pokonanie-prokrastynacji/">„BO POTEM ZAPOMNĘ” – JEDNA Z METOD NA POKONANIE PROKRASTYNACJI</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Ania ma problem z prokrastynacją. Żeby tylko ona. Co najmniej połowa moich patientów nosi w sobie ten sam mechanizm – odkładanie wszystkiego na później. I choć dobrze wiedzą, że zapłacą za to poczuciem winy, to i tak&#8230; odkładają obowiązki na ostatnią chwilę. Pojawia się znajoma metka: <em>„Taka już jestem”</em>. Nie chcą jej zerwać. A jeśli chcą, ale nie potrafią – trafiają do mnie, na sesję hipnoterapii.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Zanim jednak wprowadzę kogoś na fale alfa i porozmawiam z jego podświadomością, mam obowiązek – i przyjemność – opowiedzieć o pewnym narzędziu. Starym jak moje znajomości. Dawno, dawno temu pracowaliśmy razem z Markiem Ławrynowiczem, dziś znanym i cenionym pisarzem. I to on właśnie nauczył mnie jak sobie radzić z drobnymi bieżącymi problemami. Bywało, że pisaliśmy jakiś tekst, a pisywaliśmy razem często, albo mieliśmy próbę kabaretu i nagle zadzwonił telefon. Ktoś ze znajomych prosił o jakąś drobnostkę np.: <em>„Zadzwoń do Krzysia Kowalewskiego, może załatwi wejściówkę do teatru?”</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Marek natychmiast rzucał wszystko i dzwonił. A ja się wściekałem: <em>„Teraz? Nie możesz później?”</em> A on z rozbrajającą prostotą odpowiadał: <em>„Nie mogę, bo potem zapomnę.”</em> No i tyle. Od tamtego dnia trzymam się tej zasady i polecam ją każdemu. Drobne sprawy? Załatwiajcie natychmiast. Bez gadania. Marku – dziękuję. Będę Ci wdzięczny do grobowej deski.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Mam też dla Was coś jeszcze – sugestię, którą stosuję podczas hipnozy, kiedy mózg patienta spokojnie płynie po falach alfa. Brzmi tak: <em>„Każdego wieczora, przed zaśnięciem, będę wiedział, co mam zrobić następnego dnia, bo jestem zorganizowany, wydajny i działam efektywnie. Nadaję priorytety swoim zadaniom i realizuję je zgodnie z ich wagą. Podejmuję się najtrudniejszych zadań, bo mam wiedzę, umiejętności i wytrwałość, by pokonać wszelkie przeszkody. Jestem dumny z moich osiągnięć, które materializują się tu i teraz. Okazuję głęboką wdzięczność Polu za wsparcie. Nigdy nie kładę się spać bez planu na dzień następny, a zasypiając, czuję radosne oczekiwanie na ich realizację.”</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">To działa – naprawdę. Wkładam te słowa w podświadomość podczas hipnozy, ale działają także powtarzane samodzielnie przed snem. Bo wtedy też jesteś na falach alfa. Cisza wieczoru, miękkość poduszki – to doskonałe tło dla autosugestii, która zakorzenia się w Twoim wewnętrznym ogrodzie. I mam jeszcze jedno narzędzie. Medytację – potężną, a zarazem prostą. Ale o niej opowiem dopiero w poniedziałek. Bo w piątek przecież mamy cykl&#8230; <em>„O co się martwisz?”</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><em> </em></span><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><em>p.s.</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Dzisiejszy sucharek może być nawet piosenką na dzień dziadka, bo któż nie chciałby mieć dziadka który „gotuje zupki, smaży naleśniki”. Pierwowzorem bohatera tej piosenki był niezwykłe znany i popularny w latach dziewięćdziesiątych polityk. Dziś nie tylko dzieci o nim nic nie wiedzą. Wtedy także tego nie wiedziały, a mimo to śpiewały tę piosenkę ze słoneczną radością: <a href="https://youtu.be/wqmJ-yORR_8" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>DZIADEK JACEK</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/bo-potem-zapomne-jedna-z-metod-na-pokonanie-prokrastynacji/">„BO POTEM ZAPOMNĘ” – JEDNA Z METOD NA POKONANIE PROKRASTYNACJI</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/bo-potem-zapomne-jedna-z-metod-na-pokonanie-prokrastynacji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
