<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: #myślenie - Stanisław Andrzej Penksyk</title>
	<atom:link href="https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/myslenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/myslenie/</link>
	<description>sklep z książkami, ebooki, bajki</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 Jul 2025 06:50:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.3</generator>
	<item>
		<title>Eter: fikcja, której nie da się wykluczyć!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2025 06:50:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[#energia]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#kosmos]]></category>
		<category><![CDATA[#myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#Wszechświat]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10052</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pisałeś kiedyś, Stasiu, że oficjalna nauka nie potwierdza istnienia eteru. Teraz nazywa się to „przestrzenią” – napisał Klaudiusz. Tak właśnie było. Pisałem kiedyś i teraz [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/">Eter: fikcja, której nie da się wykluczyć!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Pisałeś kiedyś, Stasiu, że oficjalna nauka nie potwierdza istnienia eteru. Teraz nazywa się to „przestrzenią”</em> – napisał Klaudiusz. Tak właśnie było. Pisałem kiedyś i teraz też napisałbym to samo. Chociaż słowo „eter” pojawia się czasem w naukowej teorii, współczesna nauka nie traktuje go jako realnej, materialnej przestrzeni, a raczej jako przestarzałą koncepcję, zastąpioną nowoczesnymi modelami pola i geometrią czasoprzestrzeni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">U Arystotelesa eter miał się bardzo dobrze jako piąty żywioł, substancja budująca ciała niebieskie i odpowiedzialna za ich wieczny, okrężny ruch. Dopiero Kartezjusz namieszał w eterze, traktując go jako medium wypełniające przestrzeń, wyjaśniające zjawiska takie jak magnetyzm czy grawitacja. Potem pojawiło się pojęcie „spiritu”, czyli tchnienia albo ducha i cała ta kultura spirytyzmu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W XIX wieku eter stał się hipotetycznym ośrodkiem wypełniającym przestrzeń, niezbędnym do rozchodzenia się fal elektromagnetycznych i światła. Wierzono wtedy, że eter przenika cały kosmos i stanowi medium dla fal świetlnych. Eksperyment Michelsona-Morleya obalił tę koncepcję, a dobiła ją teoria względności Einsteina z 1905 roku, która pokazała, że fale elektromagnetyczne mogą rozchodzić się bez potrzeby jakiegokolwiek materialnego nośnika.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Nauka XXI wieku nie uznaje klasycznego eteru jako fizycznego ośrodka wypełniającego przestrzeń. Jednak w fizyce istnieją subtelne pojęcia przestrzeni i próżni, które czasem bywają nazywane „relatywistycznym eterem”. Co prawda, naukowcy unikają tego słowa jak diabeł święconej wody, ale jeśli ktoś nie ufa im bezgranicznie, może podejrzewać, że z tym eterem coś jednak może być na rzeczy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Te moje dywagacje podsumowałbym, wsiadając na ulubionego konika Klaudiusza, czyli „wszystko jest iluzją”. Nie wiemy, jaka jest prawda. Naukowcy niczego nie udowodnili. Jeśli iluzją jest nasza rzeczywistość, a nawet nasze myśli i uczucia – to czemu eter miałby nią nie być? Per analogiam! A wsiadając na mojego konika, powiem tak: eter istnieje, jeśli masz takie przekonanie. I nie istnieje, jeśli go nie masz.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Kolejny środowy sucharek dla przedszkolaków ze wpadającym w ucho refrenem „bzyku-bzyku”. Kiedyś uczyły tej piosenki panie w przedszkolu, bez pointy oczywiście. Ta niewinna piosenka wcale nie jest taka niewinna i ma swoje ważne przesłanie, ale gdy będziecie jej uczyć swoje dzieci czy wnuki, także pomińcie pointę. Gdy posłuchacie, będziecie wiedzieli, o co mi chodzi. <a href="https://youtu.be/NDVp7Xx0RLg" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>MISIO I PSZCZÓŁKA</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/">Eter: fikcja, której nie da się wykluczyć!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/eter-fikcja-ktorej-nie-da-sie-wykluczyc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 06:50:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[#myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#satyramocna]]></category>
		<category><![CDATA[#społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[hipokryzja]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9985</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Czy politycy naprawdę wierzą w to, co mówią?” – pyta prowokacyjnie Mathilda, bo przecież wie, że nie wierzą. Kto jak kto, ale Mathilda potrafi wbić [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/">Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">„Czy politycy naprawdę wierzą w to, co mówią?” – pyta prowokacyjnie Mathilda, bo przecież wie, że nie wierzą. Kto jak kto, ale Mathilda potrafi wbić szpilkę prosto w nadmuchany balon naszej zbiorowej hipokryzji. Przyznam, że w tej jednej sprawie mam komfort nieposiadania złudzeń.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Cała ogromna armia partyjnych działaczy głosi prawdy swoich wodzów, nie wierząc w nie ani trochę. Gdy przemawiają o wartościach i Ojczyźnie, ja widzę człowieka, który w przerwie między konferencjami szuka najbliższego politycznego bankomatu. „Mierny, ale wierny” – to ich święte przykazanie, bo w polityce nie chodzi o prawdę, tylko o zgodne kiwanie głową. I niech mi nikt nie opowiada, że to przesada – wystarczy włączyć dowolną transmisję z Sejmu, żeby zobaczyć, jak mierny staje się synonimem wiernego.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W każdej partii jest tak samo, a jeśli ktoś próbuje się wychylić, zostaje w partii zawieszony albo powieszony (politycznie rzecz jasna – patrz Tomasz Zimoch). Oczywiście trafiają się egzemplarze, które autentycznie wierzą w każdą sylabę lidera. Takich osobników rozpoznasz po spojrzeniu rozmarzonego labradora. To bezmózgowcy, którym możemy tylko współczuć. Zabawne, że czasem trafia się kilku naiwnych idealistów, którzy wyłamują się, ogłaszając jako niezależni. Gdyby takimi byli, odeszliby z polityki, ale miękkie poselskie fotele, przywileje i apanaże nie pozwalają im na to, więc chcąc nie chcąc wciąż są zależni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Z kolei politycy z najwyższej półki to rasowi cynicy – takie lisy w krawatach, które nauczyły się recytować frazesy tak przekonująco, że ich wyborcy wzruszają się do łez. Kaczyński, Trump, Tusk (kolejność nieprzypadkowa) – każdy w inny, ale mistrzowski sposób demonstrował, że można głosić brednie z kamienną twarzą i wciąż być uznanym za wodza. Bo przecież w polityce chodzi o to, żeby stworzyć iluzję szczerości tak gęstą, by wyborcy poczuli w niej zapach swojego zagubionego rozsądku. Szczerość polityka to nie fakt, lecz tylko wrażenie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Więc odpowiem wprost, Mathildo: jeśli znajdziesz polityka, który wierzy w każde swoje słowo – uciekaj. Bo to nie polityk. To pacjent, którego wypisano ze szpitala psychiatrycznego przez pomyłkę. Choć pewnie w naszym ukochanym i umiłowanym kraju uznano by go za wariata nie dlatego, że kłamie – ale dlatego, że mówi prawdę. A ta, jak wiemy, jest w polityce bardziej niebezpieczna od wirusa i trudniejsza do wykrycia niż inteligencja w partyjnych szeregach.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W środowym magazynie sucharków coś dla ochłody. Miły odpoczynek od letnich temperatur. Wróćmy na chwileczkę do zimy. Ta piosenka to portret mojej koleżanki z dzieciństwa. Widocznie miała w sobie jakieś geny polarnego niedźwiedzia, bo była odporna na zimno. Zawsze urocza, z gołą głową, rumiana i uśmiechnięta na sankach czy na łyżwach. Nazywaliśmy ją Śniegulinką i myślę, że poczujecie jej zimowe ciepło gdy posłuchacie tej piosenki, którą pięknie zaśpiewała Grażynka Krejzler: <a href="https://youtu.be/ekd1YWRtey8" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>DZIEWCZYNKA ŚNIEGULINKA</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/">Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>32</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MOJA NAJLEPSZA KSIĄŻKA POGRZEBANA W LĘKU PRZED BOGIEM.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/moja-najlepsza-ksiazka-pogrzebana-w-leku-przed-bogiem/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/moja-najlepsza-ksiazka-pogrzebana-w-leku-przed-bogiem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 May 2025 06:49:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#bestseller]]></category>
		<category><![CDATA[#miłośćbezwarunkowa]]></category>
		<category><![CDATA[#myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#odwaga]]></category>
		<category><![CDATA[#przebudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9798</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pewien redaktorek jednej z telewizji śniadaniowych chciał zaprosić mnie do programu, ale wycofał się z tego pomysłu po spotkaniu ze mną. Ale uświadomił mi, że… [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/moja-najlepsza-ksiazka-pogrzebana-w-leku-przed-bogiem/">MOJA NAJLEPSZA KSIĄŻKA POGRZEBANA W LĘKU PRZED BOGIEM.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Pewien redaktorek jednej z telewizji śniadaniowych chciał zaprosić mnie do programu, ale wycofał się z tego pomysłu po spotkaniu ze mną. Ale uświadomił mi, że… napisałem bestseller. Podobno w Polsce sprzedaż powyżej 10 000 egzemplarzy papierowej książki zasługuje na to miano. W tym sensie moja pierwsza książka <em>Nie daj się umrzeć, czyli Opamiętanie</em> rzeczywiście nim jest.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że to wcale nie jest moja najlepsza książka. Prawie wszystkie kolejne są od niej lepsze, a najlepsza – według mnie – to <em>Być Bogiem</em>. Zgadnijcie więc ile egzemplarzy tej najlepszej się sprzedało? Dwieście… może trzysta. I właśnie na tym zacukał się pan redaktor. Wnioski, do których doszliśmy podczas rozmowy, okazały się dla niego zbyt… nieapetyczne powiedzmy jak na telewizję śniadaniową. Zrezygnował z zaproszenia. A wnioski są proste jak drut. Kolczasty. Bardzo kolczasty.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Polacy wciąż się boją Boga. Tego Boga, którego religia katolicka wcisnęła im do głów, serc i podświadomości. To zresztą znany mechanizm – obecny w większości światowych religii od czasów starożytnych. Bóg jako surowy sędzia, taki „Zeus z piorunami”, który patrzy z góry i nieustannie straszy i grozi. Przy takim Bogu ludzie czują się niepewni, zalęknieni i podporządkowani, co osłabia ich wewnętrzną moc i wolność. Zamiast wzmacniać, religia osłabia. Zamiast inspirować – blokuje. I skutecznie odzwyczaja od myślenia.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Nie łudźmy się – każda religia chce sterować życiem ludzi, niby to w trosce o duszę. Ale tu nie o duszę chodzi. Tu chodzi o pieniądze. A tam, gdzie pojawiają się pieniądze, znika wolność. Dlatego w konstytucji wiary katolickiej jest narzucanie wierzeń, aby ograniczyć naszą wolność i moc decydowania o sobie. Żadnych odstępstw, żadnych pytań. A przecież prawdziwa siła religii powinna opierać się na miłości, pokorze i prawdzie, a nie na dominacji, czy fałszywych obietnicach!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Moja książka bez najmniejszych ceregieli zwraca tę moc człowiekowi. Pokazuje, że miłość bezwarunkowa i bezpośrednie połączenie z nieskończoną energią Pola to coś absolutnie naturalnego. Ale czy o tym można mówić w telewizji? Nie tylko w tej śniadaniowej, ale również obiadowej, podwieczorkowej i broń Boże – w kolacyjnej. Przecież tam wciąż serwują duchowego mielonego z opłatkiem i wodą święconą!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Nadchodzi Dzień Matki, więc ze swojego archiwum sucharów wybrałem stosowny utwór. Podobno tę piosenkę dedykowały kiedyś córki swoim matkom, kupując moją kasetę z piosenkami dla dzieci. Tym milej mi dziś upublicznić ją w sieci, bo jest ciepła i pełna miłości. Zaśpiewała ją Danusia Stankiewicz, a w jej delikatnym wykonaniu pierwsze słowa zabrzmiały niezwykle słodko: <em>Już w pieluszkach ja dla ciebie byłam damą, przeczuwałam twe nadzieje droga mamo</em>… – <a href="https://youtu.be/f6jxkic-7iM" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>DZIEWCZYNKA Z POZYTYWKI.</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/moja-najlepsza-ksiazka-pogrzebana-w-leku-przed-bogiem/">MOJA NAJLEPSZA KSIĄŻKA POGRZEBANA W LĘKU PRZED BOGIEM.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/moja-najlepsza-ksiazka-pogrzebana-w-leku-przed-bogiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>WOJNA O KUKIEŁKI. WALCZYSZ O ILUZJĘ BO NIE MASZ O TYM POJĘCIA!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/wojna-o-kukielki-walczysz-o-iluzje-bo-nie-masz-o-tym-pojecia/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/wojna-o-kukielki-walczysz-o-iluzje-bo-nie-masz-o-tym-pojecia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Apr 2025 06:50:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#debata]]></category>
		<category><![CDATA[#myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#system]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9710</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy widzę zacietrzewione twarze ludzi, którzy usiłują mnie przekonać do swojego oglądu świata, jest mi ich zwyczajnie żal. Kiedyś mnie drażnili. Wchodziłem z nimi w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/wojna-o-kukielki-walczysz-o-iluzje-bo-nie-masz-o-tym-pojecia/">WOJNA O KUKIEŁKI. WALCZYSZ O ILUZJĘ BO NIE MASZ O TYM POJĘCIA!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Gdy widzę zacietrzewione twarze ludzi, którzy usiłują mnie przekonać do swojego oglądu świata, jest mi ich zwyczajnie żal. Kiedyś mnie drażnili. Wchodziłem z nimi w polemiki, a czasem nawet w kłótnie — dopóki nie zrozumiałem, że każdy z nas żyje w innej rzeczywistości. Patrzymy niby na to samo, a jednak widzimy coś zupełnie innego. Debaty z Końskich i ta z „Republiki” były jak lustro kwantowe — w każdym widzu odbił się inny bohater.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I tak będzie zawsze. Każdy bowiem kroczy po swojej własnej ścieżce kwantowej — niczym po osobistym labiryncie emocji, myśli i doświadczeń. Nie istnieje jedna, wspólna rzeczywistość. Istnieje ich nieskończona ilość: ścieżki kwantowe, które czasem się przecinają, czasem biegną równolegle, a czasem drastycznie się rozchodzą. Większość ludzi sądzi, że nie mają wyboru, więc idą jedyną możliwą drogą. Dla jednych to droga z Trzaskowskim, dla innych z Nawrockim, a jeszcze dla innych z Braunem, w całej swej brunatnej krasie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Oni są gotowi bić się o swojego kandydata. I rzeczywiście to robią z gorliwością neofity i ślepotą wyznawcy. Nikt ich nie przekona, że to nie ma większego znaczenia, która kukiełka zasiądzie na fotelu w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. Żeby dojść do takiej konkluzji, trzeba zmienić swoją ścieżkę kwantową. A to nie takie proste. Władza — wspierana przez media i Kościół — robi wszystko, żebyśmy tego nie zrobili. Masz podążać wytyczonym szlakiem. Możesz sobie co najwyżej zmienić kolor plecaka, ale rzeczywistość musi pozostać ta sama!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Można jednak odciąć od tej manipulacji. Każdy z nas ma w sobie taką moc. Ale to nie jest opcja dla leniwych. Zmiana wymaga wysiłku, samoświadomości i duchowego dojrzewania. Dopiero wtedy zaczynasz dostrzegać, że możesz świadomie przechodzić między rzeczywistościami, wybierać, kreować, bo przestajesz być marionetką cudzych idei. Zaczynasz być sobą i nie jesteś już niewolnikiem narzucanych myśli, bo zaczynasz kreować swoje życie świadomie!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy sądzicie, że ta niezwykle prosta prawda dotrze do tych, którzy dziś wrzeszczą „zabić Trzaskowskiego” albo „je**ć Nawrockiego”? Wątpię. Bo żeby się obudzić, trzeba najpierw przestać wierzyć, że to, co nas zewsząd otacza to jedyna rzeczywistość. A oni przecież tę polityczną rzeczywistość traktują jak świętość. Więc będą walczyć o swoją klatkę do ostatniego łańcucha.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Ta piosenka musiała się znaleźć w moim zbiorze piosenek biesiadnych, chociaż jest niezwykle dramatyczna. Napisał ją Michał Bałucki w krakowskim więzieniu. Trafił tam pod koniec 1863 r. za udział w ruchu narodowym podczas powstania. Siedział w jednej celi z góralem z Chochołowa, którego żandarmeria ujęła pod Michałowicami na granicy rosyjskiej. To dzięki temu góralowi powstał wiersz „Dla chleba”, do którego muzykę napisał… I tu jest kłopot, bo domniemanych kompozytorów było kilku. W każdym razie powstała pieśń, którą kiedyś znał każdy Polak. Postanowiłem ją nagrać bez maniery biesiadnej, zdecydowanie poważnie, solidnie i dramatycznie, tak jak na to zasługuje. A efekt? Liczę na Twoją ocenę. <a href="https://youtu.be/qn0cZUvM6OE" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>GÓRALU, CZY CI NIE ŻAL</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/wojna-o-kukielki-walczysz-o-iluzje-bo-nie-masz-o-tym-pojecia/">WOJNA O KUKIEŁKI. WALCZYSZ O ILUZJĘ BO NIE MASZ O TYM POJĘCIA!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/wojna-o-kukielki-walczysz-o-iluzje-bo-nie-masz-o-tym-pojecia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
