<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: #dzieci - Stanisław Andrzej Penksyk</title>
	<atom:link href="https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/dzieci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/dzieci/</link>
	<description>sklep z książkami, ebooki, bajki</description>
	<lastBuildDate>Wed, 30 Apr 2025 06:50:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.3</generator>
	<item>
		<title>JAK ZOSTAŁEM MIKOŁAJEM, WILKIEM I AUTOREM BAJEK DLA DUŻYCH I MAŁYCH</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/jak-zostalem-mikolajem-wilkiem-i-autorem-bajek-dla-duzych-i-malych/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/jak-zostalem-mikolajem-wilkiem-i-autorem-bajek-dla-duzych-i-malych/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2025 06:50:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#bajki]]></category>
		<category><![CDATA[#dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#pasja]]></category>
		<category><![CDATA[#rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piosenki]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9747</guid>

					<description><![CDATA[<p>Znacie Laurę Łącz? Wspaniała koleżanka, aktorka teatralna i filmowa oraz… pisarka. To ważne, bo Laura tworzyła dla dzieci i pracowała dla nich przez wiele lat. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/jak-zostalem-mikolajem-wilkiem-i-autorem-bajek-dla-duzych-i-malych/">JAK ZOSTAŁEM MIKOŁAJEM, WILKIEM I AUTOREM BAJEK DLA DUŻYCH I MAŁYCH</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Znacie Laurę Łącz? Wspaniała koleżanka, aktorka teatralna i filmowa oraz… pisarka. To ważne, bo Laura tworzyła dla dzieci i pracowała dla nich przez wiele lat. Poznaliśmy się w kabarecie i to właśnie ona namówiła mnie, żebym coś napisał dla najmłodszych. Napisałem więc „coś” — spodobało się, a zamówień pojawiało się coraz więcej. Pisałem więc śmieszne widowiska z piosenkami i, jak się pewnie domyślacie, w końcu namówiono mnie, żebym sam w nich zagrał.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I to była najwdzięczniejsza widownia, jaką kiedykolwiek miałem. Dzieci są tak ufne i wrażliwe, a ich wyobraźnia nie zna granic. Wcale nie trzeba zakładać kostiumu wilka — wystarczy go dobrze zagrać, a dzieci widzą na scenie prawdziwego wilka, bez najmniejszych wątpliwości! Uwielbiałem tę pracę! Kiedyś, grałem Mikołaja, a matki prześcigały się, żeby posadzić swojego malucha na moich kolanach i pstryknąć fotkę. Jedna z nich zerwała mi brodę — sztuczną, oczywiście — i wtedy maluch, który właśnie lądował na moich kolanach, popatrzył na mnie groźnie i krzyknął: &#8222;Ty nie jesteś prawdziwym Mikołajem, masz przyklejoną brodę!&#8221;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pochyliłem się i szepnąłem mu do ucha: &#8222;Cicho… Musiałem zgolić prawdziwą, żeby mnie nie zgarnęli na granicy. Ale nikomu nie mów!&#8221; Mały uśmiechnął się, przytulił mnie i był już pewien, że siedzi na kolanach prawdziwego świętego Mikołaja. Zaznaczam, że opowiadam o czasach tuż po stanie wojennym — wtedy nawet dzieci wiedziały, co jest grane!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Praca z dziećmi dawała mi ogromną radość. Śpiewałem im piosenki, które sam pisałem, a one bawiły się przy nich znakomicie. Ale na widowni siedzieli też dorośli… I wtedy wpadłem na pomysł: a może i im sprawić odrobinę frajdy? Tak zaczęły powstawać piosenki z dwiema warstwami — jedną dla dzieci, drugą dla dorosłych. I to naprawdę się sprawdziło! Zebrało się ich tyle, że gdy już miałem swoje studio, nagrałem je razem z koleżankami i kolegami: piosenkarkami, aktorami i… dziećmi.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I teraz zamierzam je upubliczniać w każdą środę — może się jeszcze przydadzą współczesnym babciom i dziadkom? Ten nowy cykl rozpoczynam od pewnego rodzaju&#8230; uwertury. Tak właśnie powstała pierwsza piosenka wprowadzająca w klimat wesołych i mrocznych bajek, które przygotowałem zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Posłuchacie różnych utworów — zarówno tych z początków mojej twórczości, bez żadnych podtekstów, pełnych dziecięcej radości, jak i tych późniejszych, gdzie ukryte jest drugie dno. Odróżnicie je bez trudu, zapewniam! Sami się przekonacie, jeśli tylko dacie im szansę.<a href="https://youtu.be/7s3gjbJFBGQ" target="_blank" rel="noopener"><strong><u> BAJECZKI DLA MOJEJ CÓRECZKI</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/jak-zostalem-mikolajem-wilkiem-i-autorem-bajek-dla-duzych-i-malych/">JAK ZOSTAŁEM MIKOŁAJEM, WILKIEM I AUTOREM BAJEK DLA DUŻYCH I MAŁYCH</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/jak-zostalem-mikolajem-wilkiem-i-autorem-bajek-dla-duzych-i-malych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O „ROZWYDRZONYCH TERRORYSTACH” CZYLI DZIECIACH, KTÓRE RZĄDZĄ DOROSŁYMI</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/o-rozwydrzonych-terrorystach-czyli-dzieciach-ktore-rzadza-doroslymi/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/o-rozwydrzonych-terrorystach-czyli-dzieciach-ktore-rzadza-doroslymi/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Mar 2025 07:50:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#ADHD]]></category>
		<category><![CDATA[#dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[#granice]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#rodzicielstwo]]></category>
		<category><![CDATA[#rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[#społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[autyzm]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9587</guid>

					<description><![CDATA[<p>Spotkałem wczoraj Marię, znajomą z mojej ulicy, roześmianą jak szczypiorek na wiosnę. A jeszcze niedawno ledwo wlokła nogi za sobą, wykończona psychicznie, fizycznie i finansowo [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/o-rozwydrzonych-terrorystach-czyli-dzieciach-ktore-rzadza-doroslymi/">O „ROZWYDRZONYCH TERRORYSTACH” CZYLI DZIECIACH, KTÓRE RZĄDZĄ DOROSŁYMI</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Spotkałem wczoraj Marię, znajomą z mojej ulicy, roześmianą jak szczypiorek na wiosnę. A jeszcze niedawno ledwo wlokła nogi za sobą, wykończona psychicznie, fizycznie i finansowo przez… swojego syna. Jeździła z nim od lekarza do lekarza (uznani i drodzy specjaliści, rzecz jasna), zmieniała dla niego korepetytorów, przepraszała za niego nauczycieli, sąsiadów i znajomych, bo chłopak był… delikatnie mówiąc nieznośny. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Lekarze nie byli pewni co do diagnozy, jedni podejrzewali Aspergera, inni zespół Hellera, jeszcze inni zespół Tourettea, ADHD, autyzm HFA, autyzm LFA itd. Chłopak zachowywał się skandalicznie, nie szanował matki, lekceważył wszystko i wszystkich i nagle… Maria twierdzi, że wszystko jest okay! Syn jest w miarę grzeczny, zachowuje się dobrze, skończyły się wizyty u lekarzy i zaczęło się zwykłe normalne życie. Co się stało? Napiszę o tym w środę, ale głosem w dyskusji niech będzie fragment maila od mojej serdecznej znajomej Doroty, która zajmuje się zawodowo tzw. dziećmi autystycznymi.</span></p>
<ul style="text-align: justify;">
<li><em><span style="font-size: 14pt;">„Zastanawiam się od jakiegoś czasu, jak to jest z duszą dzieci autystycznych, nadpobudliwych czy w ogóle niepełnosprawnych. Czasami mam wątpliwości czy moja praca z nimi ma sens, bo coraz częściej widzę „rozwydrzonych terrorystów”, którzy przekraczają granice innych ludzi pod szyldem niedostosowania społecznego.</span></em></li>
<li><em><span style="font-size: 14pt;">Był we mnie ocean cierpliwości. Teraz widzę diagnozę dziecka i zastanawiam się w wielu przypadkach, kto to wymyślił. Generalnie nie dziwię się, że wielu norm społecznych nie chcą dzieci zaakceptować i wtedy dostają diagnozę &#8211; zespół Aspergera, ale są takie, które naprawdę z okrucieństwem i premedytacją przekraczają granice. Naprawdę potrafią umęczyć, udręczyć, dokuczyć. Rosną z nich ludzie, którzy gnębią rodziców, a Ci wspierają, troszczą się, mają poczucie winy.</span></em></li>
<li><em><span style="font-size: 14pt;">Czuję, że to jakiś program stworzenia takiego społeczeństwa. W mojej okolicy &#8211; sadowniczej, gdzie na rundapie cudowne sady kwitną, jest bardzo dużo dzieci autystycznych. Niegdyś autystyk to było dziecko niechcące komunikować się ze światem zewnętrznym. Teraz autystyk to dziecko, które robi co chce, nie licząc się z rówieśnikami a tym bardziej z rodzicami. </span></em></li>
<li><em><span style="font-size: 14pt;">Jestem po zajęciach i chyba potrzebowałam się wygadać. Mam kryzys. Zastanawiam się, o co chodzi tym duszom. Chyba już nie chce mi się pracować z ryczącymi wniebogłosy dziećmi z powodu np. nie takiego odcienia kredki lub tego, że deser na pewno jest pikantny, choć nawet go nie skosztowały”.</span></em></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">I co sądzicie na temat maila Doroty pełnego rozgoryczenia i zwątpienia?</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/o-rozwydrzonych-terrorystach-czyli-dzieciach-ktore-rzadza-doroslymi/">O „ROZWYDRZONYCH TERRORYSTACH” CZYLI DZIECIACH, KTÓRE RZĄDZĄ DOROSŁYMI</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/o-rozwydrzonych-terrorystach-czyli-dzieciach-ktore-rzadza-doroslymi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
