<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: emocje - Stanisław Andrzej Penksyk</title>
	<atom:link href="https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/emocje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/emocje/</link>
	<description>sklep z książkami, ebooki, bajki</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Jul 2025 06:51:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.3</generator>
	<item>
		<title>Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jul 2025 06:51:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#gniew]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mindfulness]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10069</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dość łatwo wpadam w gniew, jeśli ktoś mnie zdenerwuje i potem długo mnie trzyma. Źle się z tym czuję. – napisała Krysia – Czy hipnoza [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/">Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Dość łatwo wpadam w gniew, jeśli ktoś mnie zdenerwuje i potem długo mnie trzyma. Źle się z tym czuję.</em> – napisała Krysia – <em>Czy hipnoza byłaby w stanie mi pomóc? </em>Wszyscy znamy ten stan. Ktoś coś powie, źle spojrzy, albo spojrzy „<em>za dobrze” </em>i czujemy, jak nas ponosi! Wybucha w środku jak wulkan! Gniew. Taki, co cię zżera od środka, aż masz ochotę rzucić talerzem w ścianę. Albo powiedzieć komuś coś, czego nie da się potem cofnąć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Tyle razy już pisałem, ale jeszcze raz powtórzę: hipnoza to tylko narzędzie. Jeśli zaakceptujesz takie narzędzie i będziesz go używać do uprawiania swojego ogródka życia, możesz pozbyć się tego chwastu. Bo gniew nie jest drzewem. Nie daje owoców. To chwast. Jeśli nie wyrwiesz go z korzeniem, będzie wracał. Rośnie z poczucia krzywdy, ze starych ran, z niespełnionych oczekiwań. I wcale nie potrzebuje wielkiego powodu, wystarczy zraniona duma, spóźniony autobus, nieodczytana wiadomość.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Miałem jednego patienta, opanowany, zrównoważony, oaza spokoju. Kiedyś jego córka powiedziała do niego: „Ty mnie nigdy nie słuchasz!”. I coś w nim pękło. W hipnozie wyszło na jaw, że sam przez całe dzieciństwo słyszał tylko: „Zamknij się!” albo „Nie przeszkadzaj dorosłym”. Więc kiedy dziś ktoś go ignoruje, wraca tamten chłopiec z  zaciśniętymi pięściami. Gniew nie mówi: „jestem silny”. Gniew mówi: „jestem zraniony”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Świat każe nam być „opanowanymi”, ale nigdy nie uczy, co zrobić z bólem, który kipi. Gniew to nie wróg, tylko sygnał. Jak kontrolka w aucie, która zapala się, gdy coś jest nie tak. Tylko że zamiast dolać oleju, my rozwalamy deskę rozdzielczą. Nawet mędrcy boją się gniewu, bo jest burzycielem światów. A jednak jest sposób, by go oswoić. Lepiej sobie popłacz, zamiast wrzeszczeć. Płacz łagodzi stres i zmniejsza uczucia gniewu i smutku. Tak. Łzy to nie słabość. To odkurzacz dla duszy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Następnym razem, gdy ktoś Cię obrazi, Krysiu, nie krzycz. Zrób coś innego. Zapytaj: <em>„Obrażasz mnie, bo chcesz, żebym się źle czuła, czy żebym coś zrozumiała?”</em> I może się zdarzyć cud: że nie tylko Ty coś zrozumiesz. Ale też ta druga osoba. Bo pod gniewem zawsze siedzi ktoś, kto po prostu chce być kochany.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/">Zamiast wrzeszczeć – popłacz. Łzy są mądrzejsze od złości.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamiast-wrzeszczec-poplacz-lzy-sa-madrzejsze-od-zlosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2025 06:50:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#poczuciewiny]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10062</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (8) Miałem taką starą, grubą, flanelową koszulę, w której wyglądałem kiedyś jak młody Budda po przejściach: miękka, rozciągnięta, z [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/">Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (8)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Miałem taką starą, grubą, flanelową koszulę, w której wyglądałem kiedyś jak młody Budda po przejściach: miękka, rozciągnięta, z dziurą pod pachą. Kiedyś ją wyrzuciłem, bo pomyślałem, że jednak nie wypada w niej paradować. Nawet koło domu. A potem żałowałem. Żałowałem i żałowałem, aż zacząłem się zastanawiać… co jest do cholery? Poczucie winy, czy jakaś lekcja? Przecież jedno i drugie może wyglądać podobnie, tylko że jedno ciągnie w dół, a drugie pcha do przodu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy aby nie za często mylimy poczucie winy z procesem uczenia się? Wpadliśmy w pułapkę kultury, która zamiast wspierać refleksję, rozdaje rózgi jak św. Mikołaj. Spaprałaś coś pięć lat temu i masz zamiar żyć z wyrzutami sumienia do grobowej deski? Przecież nauka na błędach to awans duchowy! Popełniłaś błąd? Gratulacje! Właśnie masz okazję stać się człowiekiem, a nie świętą Magdaleną.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pamiętam jedną moją patientkę, kobietę o oczach jak dwie studnie, głębokie i pełne smutku. <em>Nie mogę sobie wybaczyć, że zlałam syna. Miał tylko sześć latek</em>. – wyznała cicho. <em>A dziś?</em> – zapytałem &#8211;  <em>Kochasz go</em>? Odpowiedziała: <em>Bardziej niż siebie</em>. Westchnąłem na to: <em>Uspokój się! Masz serce, które się czegoś nauczyło. Gdybyś tego nie zrobiła może teraz nie byłabyś dla niego tak czuła</em>.  I wtedy się uśmiechnęła! Pierwszy raz, na ostatniej sesji.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Poczucie winy to taka emocjonalna zadra, która wchodzi pod paznokieć naszego „tu i teraz”, choć jej korzenie tkwią w „kiedyś i gdzieś”. Niczego nie uczy, ona cię unieruchamia! To jak siedzenie w starym fotelu, który skrzypi, uwiera i przypomina ci każdy nieudany moment życia. A nauka? Nauka ma w sobie ruch. To ścieżka z zakrętami, ale prowadząca do przodu. Nawet jeśli potkniesz się kilka razy, nie cofasz się! Ty się zmieniasz!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Problem w tym, że mamy talent do grzebania w przeszłości niczym archeolodzy emocji. Szukamy skamielin winy, a potem nosimy je w kieszeniach, jakby były talizmanami. A rozwój nie polega na dźwiganiu kamieni.  Rozwój to właśnie to: „Zrobiłam źle. Zrozumiałam. Już tak nie zrobię. Idę dalej.” Jeśli twoja nieciekawa przeszłość nauczyła cię czegoś dobrego, to znaczy, że nie była całkowitą porażką. Była upartym nauczycielem. Więc podziękuj jej za to i nie zapomnij, że wybaczenie sobie to nie słabość. To mistrzostwo.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W związku z likwidacją tej strony kolejnego postu z tego cyklu nie będzie w następny piątek. Z Waszych komentarzy wynika, że jesteście zainteresowani kontynuacją, więc spróbuję pisać dalej na Facebooku i You Tube. Jeśli zaangażowanie czytelników będzie mizerne, zakończę cykl „O co się martwisz”.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/">Nie myl poczucia winy z lekcją życia!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/nie-myl-poczucia-winy-z-lekcja-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdejmij kaganiec poczucia winy</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jul 2025 06:50:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#autentyczność]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#relacje]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[uważność]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10030</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (8) Pewnie zdarzyło ci się nie raz obudzić i od razu poczuć, że jesteś nie w porządku? Że coś [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/">Zdejmij kaganiec poczucia winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (8)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pewnie zdarzyło ci się nie raz obudzić i od razu poczuć, że jesteś nie w porządku? Że coś zawaliłaś, choć jeszcze nie zdążyłaś nawet nalać sobie kawy? Mnie się to zdarzało często. Kiedyś! Najczęściej po spotkaniach z ludźmi, którzy mają taki specyficzny dar: potrafią jednym westchnieniem sprawić, że czułem się jak ostatni drań. „No tak, nie odezwałeś się…” – mówi ktoś niby mimochodem, ale w tonie, który sugeruje, że właśnie zabiłem i zjadłem na obiad jej psa.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I pojawiało się poczucie winy. Płacimy nim za rzeczy, które już się zdarzyły i których nie da się cofnąć. Bo czegoś nie powiedziałaś. Bo powiedziałaś za dużo. I co najgorsze – dajesz się na to nabrać. Wchodzisz w to jak w kałużę w białych trampkach. Czujesz się zobowiązana, żeby cierpieć. Bo podobno cierpienie to dowód, że ci zależy. Jeśli nie masz wyrzutów sumienia, to pewnie jesteś bezduszną socjopatką – tak mówią ludzie, którzy przykleją ci gotowe metki: <em>nieobecna</em>, <em>samolubna</em>, <em>obojętna</em>.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A właśnie nie! Troska to nie teatr z rekwizytami typu „cierpiąca mina” i „przepraszam, że żyję”. Nie myl troski z winą, a autentyczność z ciągłym przepraszaniem. Może nie trzeba każdego emocjonalnego westchnienia brać na swoje barki. Nie musisz dźwigać cudzych wyobrażeń o tym, jak powinnaś się zachować, żeby zasłużyć na medal „wrażliwego człowieka roku”. Poczucie winy to złodziej – kradnie ci chwilę obecną, szantażuje duszę i udaje, że to dla twojego dobra.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Mała historyjka. Nie odebrałem kilka telefonów, bo medytowałem, a wtedy telefon wyłączam. Następnego dnia czekała na mnie wiadomość: „Nie spodziewałam się tego po tobie. Widzę, że już nie jestem ważna”. No pięknie. W jednej chwili z medytującego gościa stałem się emocjonalnym terrorystą. Kiedyś natychmiast założyłbym sobie kaganiec winy. Ale teraz wiem, że naprawdę nie muszę przepraszać za to, że dbam o siebie i jestem szczęśliwy. Nie każda reakcja drugiej osoby jest moją odpowiedzialnością. Nie jestem cudzym sumieniem na etacie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Prawdziwa troska nie potrzebuje dramatu. Nie musi boleć, nie musi wyglądać jak psychiczny akt pokuty. Nie musisz naklejać sobie metki: <em>troskliwa</em>. Najpiękniejszy gest troski zaczyna się nie od przeprosin, tylko od tego, że jesteś naprawdę – tu, teraz, sobą. I to wystarczy. A ty na tej planecie przecież nie po to, żeby dawać się szantażować. Ty tu po to, żeby żyć. A życie nie potrzebuje twojego poczucia winy. Potrzebuje ciebie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I żeby nie było: świadomie wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/">Zdejmij kaganiec poczucia winy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zdejmij-kaganiec-poczucia-winy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>45</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jul 2025 06:50:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#człowieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[#dobro]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10010</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od tysięcy lat, jak dni mijają i słońce wschodzi i zachodzi, zastanawia mnie tylko jedna rzecz… Czy istoty zmądrzeją? Jak myślisz? Dadzą radę? – napisał [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/">Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Od tysięcy lat, jak dni mijają i słońce wschodzi i zachodzi, zastanawia mnie tylko jedna rzecz… Czy istoty zmądrzeją? Jak myślisz? Dadzą radę?</em> – napisał Jarosław Miś. Wbrew pozorom pytanie nie jest łatwe. Bo czymże właściwie jest „istota”? Arystoteles twierdził, że istota to to, co nadaje bytowi tożsamość – i odróżnia się od istnienia, które jest po prostu faktem bycia. Czy Jarek miał na myśli istotę bytu ludzkiego zawartą w egzystencji, czyli w sposobie bycia w świecie?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Zakładam, że tak. I dlatego odkładam na bok istotę jako metafizyczne „coś”, co definiuje tożsamość bytu niezależnie od przypadkowych cech czy zmian. Sprowadzam zatem pytanie do człowieka i jego mądrości. Ale czym, do licha, jest mądrość? To umiejętność praktycznego wykorzystywania wiedzy i doświadczenia do podejmowania rozsądnych, przemyślanych decyzji, które przynoszą dobre skutki. A przynajmniej nie wywołują katastrofy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Człowiek mądry to ten, kto łączy rozum z uczuciem. Potrafi rozpoznać dobro i zło – i wybrać to pierwsze, nawet gdy drugie kusi bardziej. Zakładając to wszystko, mam wrażenie, że homo sapiens – choć to „sapiens” coraz częściej brzmi jak ironiczny przydomek – jednak mądrzeje. Powoli. Niezgrabnie. Ale mądrzeje. Bo mądrość rzadko ma doktorat. Częściej ma siwe włosy, wory pod oczami i „małpkę” w kieszeni. Wie już, co to znaczy mieć, a co być.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A pani czy pan doktor często myli mądrość z informacją. Gromadzi dane jak Polacy makaron przed plandemią – a nie umie odpowiedzieć dziecku, dlaczego ludzie się krzywdzą. Dlatego twierdzę, że mądrość to nie „więcej wiem”, tylko „lepiej czuję”. Tyle że dziś wrażliwość nie jest w cenie, więc nikt się z nią nie obnosi. Przeciętny korpoludek wie, jak zoptymalizować czas pracy, ale nie wie, jak wysłuchać przyjaciela.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Kiedyś, na planie filmowym (PitBull), wjechał na mnie Andrzej Grabowski – za to, że za głośno się śmiałem. Zrobiło mi się przykro. I wtedy podeszła do mnie inspicjentka. Powiedziała: <em>Nie przejmuj się. Nie wszyscy lubią, jak ktoś się cieszy, bo sami zapomnieli, jak cieszyć się życiem</em>. Mądra starsza pani! Czy zatem ludzie zmądrzeją? Może nie wszyscy. Może nie dziś. Ale jeśli choć jeden człowiek dziennie zatrzyma się, spojrzy w oczy drugiemu i powie: <em>Widzę cię. Jesteś ważny</em> – to ja wierzę, że damy radę. Bo każda mądrość zaczyna się od serca, które ma odwagę być miękkie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dostałem kilka maili z zarzutem, że to niesprawiedliwe – bo w moim sklepie nie da się już kupić osobno niektórych książek, ale wciąż są dostępne w „komplecie”. Macie rację. Wydawca przygotował kilka takich ostatnich kompletów – pięknie zapakowane, leżą i czekają. I  nie mam zamiaru ich dekompletować. A co do sprawiedliwości – umówmy się. Nie było, nie ma i nie będzie. Więc zamiast bić się o iluzję sprawiedliwości, może lepiej napić się herbaty i przyjąć, że świat działa według własnych zasad. Czasem bez sensu. Czasem kompletnie.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/">Mądrość zaczyna się od miękkiego serca.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/madrosc-zaczyna-sie-od-miekkiego-serca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>51</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DLACZEGO POWTARZASZ, ŻE JESTEŚ BRZYDKA, NIECIEKAWA I STARA?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-powtarzasz-ze-jestes-brzydka-nieciekawa-i-stara/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-powtarzasz-ze-jestes-brzydka-nieciekawa-i-stara/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2025 06:50:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#przełamanie]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[#zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9882</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (5) Jeszcze kilka przykładów metek, które przyklejono moim patientom. Przytaczam je, bo może – kto wie – utożsamisz się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-powtarzasz-ze-jestes-brzydka-nieciekawa-i-stara/">DLACZEGO POWTARZASZ, ŻE JESTEŚ BRZYDKA, NIECIEKAWA I STARA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (5)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jeszcze kilka przykładów metek, które przyklejono moim patientom. Przytaczam je, bo może – kto wie – utożsamisz się z którąś z nich? Na przykład „Jestem niezdara.” Taka metka też najczęściej pochodzi z dzieciństwa. I wcale nie chodzi o to, że masz jakąś fizyczną wadę. Chodzi o to, że kiedyś nazwano cię fajtłapą&#8230; i uwierzyłaś. Zaczęłaś unikać WF-u jak ognia, zapominając, że jesteś dobra nie w tym, czego unikasz, ale w tym, co wypracujesz. Dlaczego więc do dziś powtarzasz, że jesteś niezdara?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">„Jestem nieatrakcyjna, brzydka, nieciekawa” Taka etykietka to jak parasol ochronny przed ryzykiem odrzucenia. Chroni cię przed zaangażowaniem, bo przecież – skoro jesteś taka „nieciekawa” – masz gotowe wytłumaczenie, dlaczego jesteś sama. Lusterko staje się narzędziem usprawiedliwienia, a nie prawdy. Problem polega na tym, że widzisz w nim dokładnie to, co chcesz zobaczyć. A raczej – to, co ci kiedyś kazano widzieć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">„Jestem bałaganiarą” – to z kolei metka bardzo poręczna, gdy coś trzeba zrobić na tip-top. „Przewróciło się, niech leży, będę się czasem potykał, ale nie muszę sprzątać!” Znajome? To wymówka, a może i strategia manipulacyjna. Wierzysz w to sama – i zarażasz tym innych. „Jestem zapominalska” – to kolejna etykietka, bardzo użyteczna, kiedy chcesz usprawiedliwić swoje nieefektywne działania. Powstrzymuje cię od pracy nad sobą, lepiej przepraszać, że „tak masz”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">„Jestem Polakiem” Tak, to też bywa etykietką. Znakomicie działa, gdy nie znajdujesz innych powodów dla swoich dziwnych reakcji. Włosi, na przykład, noszą swoją narodową metkę z dumą. Kiedy zareagują zbyt gwałtownie, mówią rozbrajająco: „O co ci chodzi? Jestem Włochem!” My natomiast często mówimy „jestem Polakiem” z westchnieniem. Trochę jakbyśmy się tłumaczyli.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">„Jestem stara. Jestem zmęczona.” Ach, jakie to wygodne etykiety! Dzięki nim można zrezygnować z uprawiania sportu po pięćdziesiątce, randki po rozwodzie czy po śmierci partnera … W ten sposób eliminujesz ryzyko, że wejdziesz w coś nowego, nieznanego. Ale gdy tak mówisz, ogłaszasz koniec. Absolutny koniec jeśli chodzi o rozwój. Ponieważ zawsze będziesz jeszcze starsza, nie będziesz już doświadczała niczego nowego i nie będziesz się rozwijała. Podoba ci się taka perspektywa?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jak już wiecie zapewne, wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić. </span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-powtarzasz-ze-jestes-brzydka-nieciekawa-i-stara/">DLACZEGO POWTARZASZ, ŻE JESTEŚ BRZYDKA, NIECIEKAWA I STARA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-powtarzasz-ze-jestes-brzydka-nieciekawa-i-stara/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„TAKA JUŻ JESTEM” – CZYLI NAJWIĘKSZE KŁAMSTWO, KTÓRE SOBIE POWTARZASZ.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/taka-juz-jestem-czyli-najwieksze-klamstwo-ktore-sobie-powtarzasz/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/taka-juz-jestem-czyli-najwieksze-klamstwo-ktore-sobie-powtarzasz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jun 2025 06:50:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#autentyczność]]></category>
		<category><![CDATA[#etykiety]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#relacje]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#świadomeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[#zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9866</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (4) Po ostatnim tekście o metkach zastanawiałaś się pewnie, czy nazbierałaś więcej tych pozytywnych, czy jednak przeważyły negatywne. Ale [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/taka-juz-jestem-czyli-najwieksze-klamstwo-ktore-sobie-powtarzasz/">„TAKA JUŻ JESTEM” – CZYLI NAJWIĘKSZE KŁAMSTWO, KTÓRE SOBIE POWTARZASZ.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (4)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Po ostatnim tekście o metkach zastanawiałaś się pewnie, czy nazbierałaś więcej tych pozytywnych, czy jednak przeważyły negatywne. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby w ogóle przestać się metkować. Bo prawda jest taka, że nie musisz. No, chyba że któraś naprawdę dobrze na tobie leży, otula cię jak miękki sweter w zimowy dzień – to ją sobie zostaw! Ale jeśli któraś cię uwiera, drapie w duszę albo ogranicza jak za ciasne dżinsy po świętach – czas na zmiany.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Rzadko kiedy sama sobie przypinałaś metkę. Zazwyczaj robili to inni. Ludzie uwielbiają etykietować, szufladkować i pakować wszystko – łącznie z tobą – do pudełek z napisem „wiem, kim jesteś”. Rodzice, dziadkowie, nauczyciele, przyjaciele – wszyscy chcieli dobrze: „Ty zawsze taka cicha”, „nigdy nie była dobra z matematyki”, „ładna, ale niezdarna”&#8230; A wyszło jak zwykle: metki wrosły w ciebie tak głęboko, że już ich nie zauważasz, tylko myślisz, że taka jesteś.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Z czasem zaczynasz sama sobie przypinać metki. Dla świętego spokoju, żeby tylko nie próbować: „Nie umiem”, „to nie dla mnie”, „zawsze taka byłam” – to bardzo wygodne. I w jakimś sensie zrozumiałe. Bo zmiana wymaga odwagi. „Ja mam przykręcić gniazdko? Przecież nie jestem mężczyzną!” – jakby płeć była wymówką a śrubokręt skomplikowaną maszyną NASA. Tu nie chodzi o gniazdko. Chodzi o to, czy jesteś gotowa sięgać po nowe. Ale rozmowy o rozwoju osobistym możesz prowadzić godzinami, prawda? Tyle że rozwój zaczyna się właśnie tam, gdzie kończy się „nie umiem” i „to nie dla mnie”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Gdy mówisz z przekonaniem: „nie mam zdolności do języków”, to po prostu zakładasz z góry, że nie warto się starać. I rzeczywiście – dopóki nosisz tę metkę, angielskiego się nie nauczysz. Tak samo z gotowaniem, sprzątaniem, praniem! Wiem coś o tym. Też mówiłem kiedyś, że nie umiem gotować. Ani sprzątać. I to była wygodna prawda – dopóki życie nie powiedziało: „sprawdzam”. Kiedy byłem bezrobotny, a moja mała żonka utrzymywała rodzinę, musiałem te umiejętności odkryć w sobie na nowo. Gotowałem, prałem, ogarniałem – i przyznam, że z czasem nawet to polubiłem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A kiedy mówisz o sobie „jestem nerwowa” – to już nie etykietka, to całe logo! Tłumaczysz, że „to geny” i masz spokój – nie trzeba z tym nic robić. W końcu każdy wie, że jesteś nerwowa, więc twoje wybuchy i fochy mają certyfikat autentyczności. Tyle że ta metka nie chroni – ona izoluje. Czy to na pewno twoje geny, czy tylko przekonanie, które ktoś ci sprzedał? Bo może to nie nerwowość, tylko potrzeba zrozumienia. Może nie wybuchowość, a brak przestrzeni na oddech. Może wystarczy zdjąć tę metkę, by poczuć, że jesteś kimś więcej niż etykietą. Jesteś sobą – wciąż zmieniającą się, niegotową wersją siebie. I to jest w porządku.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W dalszym ciągu wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić. </span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/taka-juz-jestem-czyli-najwieksze-klamstwo-ktore-sobie-powtarzasz/">„TAKA JUŻ JESTEM” – CZYLI NAJWIĘKSZE KŁAMSTWO, KTÓRE SOBIE POWTARZASZ.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/taka-juz-jestem-czyli-najwieksze-klamstwo-ktore-sobie-powtarzasz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ZAMARTWIANIE SIĘ TO TYLKO DOBRZE ZAKAMUFLOWANA GŁUPOTA</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamartwianie-sie-to-tylko-dobrze-zakamuflowana-glupota/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamartwianie-sie-to-tylko-dobrze-zakamuflowana-glupota/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 May 2025 06:52:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#lęki]]></category>
		<category><![CDATA[#mindset]]></category>
		<category><![CDATA[#przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zmartwienia]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9831</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (2) Dziś kontynuuję opowieść o zmartwieniach. Od tych prozaicznych, jak lęk przed lataniem samolotem, aż po zamartwianie się o [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zamartwianie-sie-to-tylko-dobrze-zakamuflowana-glupota/">ZAMARTWIANIE SIĘ TO TYLKO DOBRZE ZAKAMUFLOWANA GŁUPOTA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (2)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dziś kontynuuję opowieść o zmartwieniach. Od tych prozaicznych, jak lęk przed lataniem samolotem, aż po zamartwianie się o Boga. A co, jeśli po śmierci okaże się, że tam jest tylko pustka, żadnego Boga? Niektóre zmartwienia wydają się racjonalne&#8230; Na przykład kobiety w ciąży martwiące się, czy urodzą zdrowe dziecko. Racjonalne to nie jest, ale rozwinięcie tych zmartwień znajdziecie w kolejnych piątkowych postach.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A teraz dalsza wyliczanka narodowych zmartwień. Partner, dzieci, rodzice &#8211; klasyka. Spora część moich patientów martwiła się, czy partner nie odejdzie w siną dal, czy najbliżsi nie będą mieli wypadku, czy rodzice nagle nie umrą, zostawiając ich bez wsparcia. Czy ktoś nie zgwałci mojej córki, a coraz częściej także syna?! Zamartwiamy się o najbliższych, bo to wyraz miłości? Nieprawda. To wyraz głupoty. Ale o tem potem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Większość z nas wciąż zamartwia się, co inni o nas pomyślą. Często powodem są banalne zmarszczki, ten nieuchronny dowód starzenia się, albo oponka na brzuchu i wieczne marzenia o powrocie do wagi sprzed ślubu. Stary samochód? Idealny powód do zmartwień. Przecież może się rozkraczyć w połowie drogi! A pogoda? Szczególnie gdy zaprosiliśmy gości na grilla. A jeśli zacznie padać?!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Są jeszcze rachunki, rzecz jasna i obawa, że w tym miesiącu nie damy rady zapłacić wszystkich należności. No i telefon od partnera. Zadzwoni czy nie zadzwoni? A jeśli nie zadzwoni, to gdzie on, do diabła, jest? I ten późny powrót do domu&#8230; A jak mnie ktoś napadnie na ulicy?! Tyle obcokrajowców się pojawiło! Wiecie, że niektórzy martwią się nawet, o to, że nie dadzą rady wygłosić mowy pogrzebowej?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dla tych od szkiełka i oka: podsumuj wszystkie te przykłady, z dzisiejszego i poprzedniego posta,  i za każdy przyznaj sobie 5 punktów. Dodaj. I co ci wyszło? Martwisz się, że za dużo? Nieważne. To wszystko ma wartość zerową. Zero! Null! Niestety, wszyscy nas naciskają, szczególnie media,  byśmy się zamartwiali. I dają nam gotowe powody. Nawet coś, co nie istnieje — przeszłość! Potrafią wykorzystać przeszłość, żebyśmy mieli się czym jeszcze bardziej zadręczać. Ale o tym w następny piątek. A na razie — miłego weekendu.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zamartwianie-sie-to-tylko-dobrze-zakamuflowana-glupota/">ZAMARTWIANIE SIĘ TO TYLKO DOBRZE ZAKAMUFLOWANA GŁUPOTA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zamartwianie-sie-to-tylko-dobrze-zakamuflowana-glupota/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ZANIM PO MNIE ZOSTANĄ TYLKO BUTY I TELEFON GŁUCHY…</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zanim-po-mnie-zostana-tylko-buty-i-telefon-gluchy/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zanim-po-mnie-zostana-tylko-buty-i-telefon-gluchy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 May 2025 06:49:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#relacje]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#samopomoc]]></category>
		<category><![CDATA[#terapia]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9788</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zakończyłem projekt „Pokochać siebie”, ale póki sił starcza, chciałbym pozostać przy terapeutycznych piątkach, żeby trochę szerzej omówić problemy, które najczęściej poruszacie w mailach do mnie. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zanim-po-mnie-zostana-tylko-buty-i-telefon-gluchy/">ZANIM PO MNIE ZOSTANĄ TYLKO BUTY I TELEFON GŁUCHY…</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Zakończyłem projekt „Pokochać siebie”, ale póki sił starcza, chciałbym pozostać przy terapeutycznych piątkach, żeby trochę szerzej omówić problemy, które najczęściej poruszacie w mailach do mnie. Przejrzałem analitycznie pocztę z ostatniego roku i okazało się, że jest kilka tematów, które – w taki czy inny sposób – wracają najczęściej.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">To może być zaskakujące dla czytelników tej strony, ale korespondenci wciąż mają problemy z uwolnieniem się od przyszłości i… zamartwianiem się przyszłością. A także z poczuciem winy, sprawiedliwością (a raczej jej brakiem), żalem i wściekłością, prokrastynacją, a nawet uzależnieniem od partnera! Postaram się ustosunkować do tych wątków dokładnie tak, jak traktuję patientów na sesjach hipnoterapii.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Od czego zacząć? Nie pozostanę obojętny na sugestie czytelników tej strony – chociaż te problemy już Was nie dotyczą, a przynajmniej: nie powinny. Mam jednak nadzieję, że przydadzą się Waszym znajomym, czy pacjentom (wiem przecież, że wielu wspaniałych terapeutów i lekarzy czytuje piątkowe posty). Bardzo by mnie ucieszyło, gdyby moje doświadczenia przydawały się także wtedy, gdy po mnie zostaną już tylko buty i telefon głuchy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Zdaję sobie również sprawę, że dla niektórych potrzebujących moje piątkowe wpisy będą zupełnie niezrozumiałe. Moja pewność w tej kwestii wynika również z doświadczenia. Dowód? Choćby ta rozmowa telefoniczna z tego tygodnia. Zadzwonił telefon i…</span></p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– <em>Dostałem ten numer od Jagody, której pan bardzo pomógł. Ja też jestem na krawędzi, więc błagam o ratunek, bo wszystkiego już próbowałem i wszystko zawiodło. Tylko pan może mi uratować życie, bo jako sławny psycholog</em>…</span></li>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– Nie jestem psychologiem.</span></li>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– <em>Przepraszam. Jako sławny psychiatra</em>…</span></li>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– Nie jestem psychiatrą…</span></li>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– <em>Ale jest pan lekarzem?</em></span></li>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– Nie jestem lekarzem.</span></li>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– <em>To, kim pan jest?!</em></span></li>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– Moment. Dzwoni pan do kogoś, kto ma panu uratować życie i nie wie pan, kim ten ktoś jest?</span></li>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">– (chwila ciszy) <em>A odp.… ol się pan! Jagoda musiała mi dać zły numer</em>.</span></li>
</ul>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zanim-po-mnie-zostana-tylko-buty-i-telefon-gluchy/">ZANIM PO MNIE ZOSTANĄ TYLKO BUTY I TELEFON GŁUCHY…</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zanim-po-mnie-zostana-tylko-buty-i-telefon-gluchy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DLACZEGO WYBORY ZAMIENIŁY SIĘ W NARODOWE IGRZYSKA?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-wybory-zamienily-sie-w-narodowe-igrzyska/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-wybory-zamienily-sie-w-narodowe-igrzyska/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 May 2025 06:50:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#debata]]></category>
		<category><![CDATA[#igrzyska]]></category>
		<category><![CDATA[#kampaniawyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[#polskadzisiaj]]></category>
		<category><![CDATA[#społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9782</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bo chleba dosyć, lecz rośnie popyt na igrzyska… – śpiewał kiedyś nieodżałowany Wojtek Młynarski, i to, proszę Państwa, wciąż najcelniejsza recenzja naszej rzeczywistości. Trzeba być [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-wybory-zamienily-sie-w-narodowe-igrzyska/">DLACZEGO WYBORY ZAMIENIŁY SIĘ W NARODOWE IGRZYSKA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Bo chleba dosyć, lecz rośnie popyt na igrzyska… – śpiewał kiedyś nieodżałowany Wojtek Młynarski, i to, proszę Państwa, wciąż najcelniejsza recenzja naszej rzeczywistości. Trzeba być zupełnym idiotą, żeby nie zauważyć, jak bardzo zmieniła się Polska przez te dwadzieścia lat, odkąd weszliśmy do Unii Europejskiej. Pomimo większości durnowatych polityków, którzy przewinęli się przez ten czas, chleba naprawdę mamy dosyć, a nasz ukochany i umiłowany kraj pięknieje z roku na rok – widać to nawet przez zabrudzone okulary posła Brauna.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I to, paradoksalnie, jest nudne. Przecież lud pragnie igrzysk, a jeśli czegoś naszym politykom odmówić nie można, to właśnie umiejętności zaspokajania tej potrzeby. Bo czymże innym jest kampania wyborcza, która praktycznie ciągnie się od jesieni? Kandydaci już od dawna nie mają niczego nowego do powiedzenia! Pozbawieni są jakichkolwiek oryginalnych treści, więc wkładają sobie nawzajem kije w szprychy. Elektorat wyje z zachwytu, dziennikarze dyskutują godzinami o tym, kto, komu i jak bardzo dołożył. Jakbyśmy wciąż byli na rzymskim forum, tylko w wersji HD.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">To nic nowego – od starożytności igrzyska miały swoje rytuały. Wyścigi rydwanów nie były przecież tylko o szybkości. To był teatr emocji, wspólnoty, napięcia. Kibice wspierali swoich, jakby od tego zależało życie ich dzieci i cena chleba. I właśnie o to chodziło władzy – żebyśmy się ekscytowali, dzielili, kłócili. Bo podziw dla zręczności i wytrzymałości pięknie maskuje to, że ktoś właśnie sięga do naszej kieszeni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Wymyślono więc olimpiady, maratony, mistrzostwa świata – ale nic, absolutnie nic, nie przebiło wyborów! Gdyby jeszcze była, to rywalizacja szlachetna, oparta na uczciwości i szacunku… Ale gdzie tam! Wybory to dziś emocjonalna corrida – drużyny, barwy, okrzyki, gwizdy. „My kontra oni” – oto mantra naszych czasów. Największe emocje wywołują nie argumenty, tylko faule. I to nie przypadek – bo emocjonalne zaangażowanie to najtańszy klej społeczny. Partie to wiedzą. Media też. I używają go do woli.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Ale ten emocjonalny klej bywa łatwopalny. Kiedy zapłonie – pali wszystko. Relacje, wspólnotę, zdrowy rozsądek, rodzi eskalację agresji i konfliktów. I choć skutki tego bywają negatywne dla społeczeństwa, dla partii politycznych to miód na serce. Bo przecież lepiej rządzi się stadem rozwścieczonych kiboli, niż zgranym zespołem rozsądnych obywateli. A że pożar obejmuje cały kraj? Cóż,… ważne, żeby zgasł po wyborach, a przy kolejnych wyborach znów go rozniecimy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Nie wszyscy pamiętają pierwsze wolne wybory z 4 czerwca 1989 roku. Problem w tym, że wcale nie były wolne, a konsekwencją tych wyborów było wybranie Wojciecha Jaruzelskiego na urząd prezydenta. Stąd ta piosenka, niby dla dzieci, które doskonale się przy niej bawiły, ale pointa wcale nie była wesoła: „Gdy głosy zliczono, z radością stwierdzono, że nowym prezesem znów został Gregory i tak się odbyły pod borem wieczorem nareszcie wolne wybory!” – <a href="https://youtu.be/4bJgHDXhTP4" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>LEŚNE WYBORY.</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-wybory-zamienily-sie-w-narodowe-igrzyska/">DLACZEGO WYBORY ZAMIENIŁY SIĘ W NARODOWE IGRZYSKA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/dlaczego-wybory-zamienily-sie-w-narodowe-igrzyska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>BITWA NA SERCA: DLACZEGO EMOCJE WYGRYWAJĄ Z LOGIKĄ W DZISIEJSZYM ŚWIECIE?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/bitwa-na-serca-dlaczego-emocje-wygrywaja-z-logika-w-dzisiejszym-swiecie/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/bitwa-na-serca-dlaczego-emocje-wygrywaja-z-logika-w-dzisiejszym-swiecie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 May 2025 06:49:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[#decyzje]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#rozumienie]]></category>
		<category><![CDATA[#serceczyrozum]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[intuicja]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9765</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przez całe życie uczono mnie posługiwania się intelektem. Wszyscy zgodnie twierdzili, że im wyższe IQ, tym lepsza przyszłość. Serce? No cóż, według nich to jedynie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/bitwa-na-serca-dlaczego-emocje-wygrywaja-z-logika-w-dzisiejszym-swiecie/">BITWA NA SERCA: DLACZEGO EMOCJE WYGRYWAJĄ Z LOGIKĄ W DZISIEJSZYM ŚWIECIE?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Przez całe życie uczono mnie posługiwania się intelektem. Wszyscy zgodnie twierdzili, że im wyższe IQ, tym lepsza przyszłość. Serce? No cóż, według nich to jedynie pompka, która tłucze się w klatce jak gołąb na dachu – sto tysięcy razy na dobę. Emocje, cichy szept podświadomości, dusza? Bzdury dla poetów z głową w chmurach. Racjonalne jest tylko używanie mózgu! Po latach doświadczania życia w naszym ukochanym i umiłowanym kraju twierdzę jednak, że poleganie wyłącznie na intelekcie prowadzi na manowce.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Teraz uważam, że serce pozwala podejmować szybkie i trafne decyzje w warunkach niepewności, a przecież takie mamy czasy. W sytuacjach, gdy brakuje rzetelnej informacji i nieustannie jesteśmy bombardowani fake-newsami, to właśnie serce prowadzi do skuteczniejszych wyborów niż chłodna kalkulacja. Jakimś cudem wie, co wybrać, zanim jeszcze zbierzemy wszystkie dane. A przecież wszystkich danych zebrać się nie da, bo jutro i tak wszystko się zmieni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Intelekt, choć błyskotliwy, często okazuje się bezradny wobec chaosu codzienności. Kiedy nie wiesz, czy twoja pensja wystarczy do końca miesiąca, a w wiadomościach wyłącznie straszą – to właśnie serce podpowiada, co zrobić. Bo serce jest jak pies przewodnik w dżungli narzucanych emocji. Ludzie kupują emocje, nie produkty. Najlepszym przykładem jest kampania prezydencka, w której mamy trzynaście marnych produktów, które grają na emocjach wyborców, jak Jankiel na cymbałach. Doskonale wiedzą, że tylko tak mogą nakłonić nas do pójścia do urny. To już nie jest walka na argumenty. To bitwa na serca. Na łzy, wzruszenia i dobrze dobrany kolor krawata.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jasne, że są tacy, co twierdzą, że serce ma zawsze rację. Joe Dispenza, Eckhart Tolle i kilku innych panów, którzy potrafią mówić godzinami, nie mówiąc nic konkretnego. Ale ja, jako człowiek z krwi, kości i ZUS-u, wierzę, że prawda leży gdzieś pośrodku. Serce bez rozumu bywa naiwne. Rozum bez serca – okrutny. Mądrość polega nie na amputacji rozumu, czy serca, ale na ich godnym związku. Jak stare małżeństwo – czasem się kłócą, ale gdy działają wspólnie, robią cuda.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Współpraca serca i rozumu daje nam coś, co można nazwać mądrością. Czyli umiejętność podejmowania dobrych decyzji w złych czasach. A czasy są, jakie są. Kluczowa jest zdolność do rozpoznawania emocji, zarządzania nimi i łączenia je z racjonalną analizą. Więc jeśli już mamy iść przez to życie – poobijani, zdezorientowani, ale uparcie do przodu – to idźmy z głową na karku i otwartym sercem. Bo jedno daje kierunek, a drugie – powód, by w ogóle iść.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A dziś ciepła, pogodna piosenka bez podtekstów napisana w okresie dominacji amerykańskiej podkultury dziecięcej. Widocznie już wtedy byłem dziadersem i podświadomie tęskniłem za mazowiecką Pyzą na polnych dróżkach, w pasiakach wypłowiałych i krótkich nóżkach, o Janku wędrowniczku i o starej szkapie, literackich bohaterach mojego zamierzchłego dzieciństwa. Powróćmy zatem jak za dawnych lat w zaczarowany bajek świat… <a href="https://youtu.be/OASKVj2rads" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>KOCHAJMY PYZĘ.</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/bitwa-na-serca-dlaczego-emocje-wygrywaja-z-logika-w-dzisiejszym-swiecie/">BITWA NA SERCA: DLACZEGO EMOCJE WYGRYWAJĄ Z LOGIKĄ W DZISIEJSZYM ŚWIECIE?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/bitwa-na-serca-dlaczego-emocje-wygrywaja-z-logika-w-dzisiejszym-swiecie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
