<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: #felieton - Stanisław Andrzej Penksyk</title>
	<atom:link href="https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/felieton/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/tag/felieton/</link>
	<description>sklep z książkami, ebooki, bajki</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 Jul 2025 06:57:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.3</generator>
	<item>
		<title>Czy twój strach jest dziedziczny? Porozmawiajmy o arachnofobii.</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jul 2025 06:51:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#arachnofobia]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#odwaga]]></category>
		<category><![CDATA[#pokonajstrach]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[hipnoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[lęk]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=10022</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ewa napisała do mnie, że boi się pająków tak bardzo, że samo wyobrażenie ich obecności przyspiesza jej oddech. Co najgorsze, jej dwie córki też panicznie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/">Czy twój strach jest dziedziczny? Porozmawiajmy o arachnofobii.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Ewa napisała do mnie, że boi się pająków tak bardzo, że samo wyobrażenie ich obecności przyspiesza jej oddech. Co najgorsze, jej dwie córki też panicznie boją się pająków, więc Ewa pyta, czy to jest dziedziczne i czy hipnoterapia mogłaby pomóc. Jeszcze kilka lat temu odpowiedziałbym, że arachnofobia nie jest dziedziczna. Dziś jednak wiem, że odpowiedź jest bardziej złożona.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Najświeższe badania genetyczne prowadzone na bliźniętach sugerują, że dziedziczność strachu przed pająkami jest istotna. Naukowcy twierdzą, że wpływ genetyczny jest „znaczący”, a to znaczy, że jest dziedziczna w pewnym stopniu. Ja jednak w dalszym ciągu uważam, że dzieci uczą się lęku, obserwując reakcje rodziców lub bliskich osób. Jeśli dziecko wiele razy widzi dorosłego w stanie paniki, uczy się, że pająk jest zagrożeniem. Lęk osiada w nim jak kurz.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Dlatego warto zacząć od logicznego przyjrzenia się faktom. Pająki w naszych domach nie są intruzami, lecz wskaźnikiem zdrowego domu. Ich obecność oznacza, że miejsce nie jest ani zbyt suche, ani zbyt wilgotne. Pajęczaki pełnią też pożyteczną rolę – redukują populacje owadów, które potrafią wyrządzić realne szkody i przenosić choroby. Rocznie zjadają setki milionów ton insektów. Ich pajęczyna, która budzi w nas wstręt, w istocie jest jednym z najdoskonalszych materiałów stworzonych przez naturę i może służyć do produkcji opatrunków.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Zamiast ulegać automatycznemu impulsowi zabicia pająka, spróbujmy wybrać inne rozwiązanie. Można przenieść go na zewnątrz, do garażu, na strych – w miejsce, gdzie nie będzie nas niepokoił, a jednak pozostanie przy życiu. Ten drobny gest nie tylko ratuje stworzenie, ale daje nam poczucie, że nie jesteśmy bezradni wobec własnego lęku. Że możemy dokonać wyboru, choćby małego, który odbiera strachowi jego siłę.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">A hipnoterapia? Nie istnieje żadna metoda, którą z czystym sumieniem mógłbym nazwać cudownym remedium. Hipnoterapia pomaga wielu ludziom, zwłaszcza wtedy, gdy lęk ma swoje źródła w utrwalonych wzorcach emocjonalnych. Zanim jednak sięgniesz po ten sposób, spróbuj nazwać swój strach bez wstydu. Bo dopiero wtedy, gdy odważymy się spojrzeć na własne lęki w świetle świadomości, zaczynamy odzyskiwać nad nimi władzę. I w tej decyzji – żeby spróbować zrozumieć, zamiast od razu odrzucać – jest początek Twojej wolności.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 14pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Kolejna środa, kolejny sucharek. To jasne, że w tej piosence jest drugie dno, zupełnie niezrozumiałe dla młodego pokolenia. Nie ma potrzeby zgadywać, o co tu chodzi, lepiej od razu udać się do swojej babci lub dziadka. Zapytajcie, kim była Kłujka plujka <em>zawsze na „nie”, nawet kiedy lepiej jest, to jej ciągle źle</em>! Oni z pewnością wam o niej opowiedzą, chociaż to się działo dawno, dawno temu w okresie wielkich przemian. <a href="https://youtu.be/JCBmjAIRaFs" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>KŁUJKA PLUJKA</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/">Czy twój strach jest dziedziczny? Porozmawiajmy o arachnofobii.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/czy-twoj-strach-jest-dziedziczny-porozmawiajmy-o-arachnofobii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>30</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jul 2025 06:50:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[#myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[#satyramocna]]></category>
		<category><![CDATA[#społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[hipokryzja]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9985</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Czy politycy naprawdę wierzą w to, co mówią?” – pyta prowokacyjnie Mathilda, bo przecież wie, że nie wierzą. Kto jak kto, ale Mathilda potrafi wbić [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/">Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">„Czy politycy naprawdę wierzą w to, co mówią?” – pyta prowokacyjnie Mathilda, bo przecież wie, że nie wierzą. Kto jak kto, ale Mathilda potrafi wbić szpilkę prosto w nadmuchany balon naszej zbiorowej hipokryzji. Przyznam, że w tej jednej sprawie mam komfort nieposiadania złudzeń.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Cała ogromna armia partyjnych działaczy głosi prawdy swoich wodzów, nie wierząc w nie ani trochę. Gdy przemawiają o wartościach i Ojczyźnie, ja widzę człowieka, który w przerwie między konferencjami szuka najbliższego politycznego bankomatu. „Mierny, ale wierny” – to ich święte przykazanie, bo w polityce nie chodzi o prawdę, tylko o zgodne kiwanie głową. I niech mi nikt nie opowiada, że to przesada – wystarczy włączyć dowolną transmisję z Sejmu, żeby zobaczyć, jak mierny staje się synonimem wiernego.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W każdej partii jest tak samo, a jeśli ktoś próbuje się wychylić, zostaje w partii zawieszony albo powieszony (politycznie rzecz jasna – patrz Tomasz Zimoch). Oczywiście trafiają się egzemplarze, które autentycznie wierzą w każdą sylabę lidera. Takich osobników rozpoznasz po spojrzeniu rozmarzonego labradora. To bezmózgowcy, którym możemy tylko współczuć. Zabawne, że czasem trafia się kilku naiwnych idealistów, którzy wyłamują się, ogłaszając jako niezależni. Gdyby takimi byli, odeszliby z polityki, ale miękkie poselskie fotele, przywileje i apanaże nie pozwalają im na to, więc chcąc nie chcąc wciąż są zależni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Z kolei politycy z najwyższej półki to rasowi cynicy – takie lisy w krawatach, które nauczyły się recytować frazesy tak przekonująco, że ich wyborcy wzruszają się do łez. Kaczyński, Trump, Tusk (kolejność nieprzypadkowa) – każdy w inny, ale mistrzowski sposób demonstrował, że można głosić brednie z kamienną twarzą i wciąż być uznanym za wodza. Bo przecież w polityce chodzi o to, żeby stworzyć iluzję szczerości tak gęstą, by wyborcy poczuli w niej zapach swojego zagubionego rozsądku. Szczerość polityka to nie fakt, lecz tylko wrażenie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Więc odpowiem wprost, Mathildo: jeśli znajdziesz polityka, który wierzy w każde swoje słowo – uciekaj. Bo to nie polityk. To pacjent, którego wypisano ze szpitala psychiatrycznego przez pomyłkę. Choć pewnie w naszym ukochanym i umiłowanym kraju uznano by go za wariata nie dlatego, że kłamie – ale dlatego, że mówi prawdę. A ta, jak wiemy, jest w polityce bardziej niebezpieczna od wirusa i trudniejsza do wykrycia niż inteligencja w partyjnych szeregach.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W środowym magazynie sucharków coś dla ochłody. Miły odpoczynek od letnich temperatur. Wróćmy na chwileczkę do zimy. Ta piosenka to portret mojej koleżanki z dzieciństwa. Widocznie miała w sobie jakieś geny polarnego niedźwiedzia, bo była odporna na zimno. Zawsze urocza, z gołą głową, rumiana i uśmiechnięta na sankach czy na łyżwach. Nazywaliśmy ją Śniegulinką i myślę, że poczujecie jej zimowe ciepło gdy posłuchacie tej piosenki, którą pięknie zaśpiewała Grażynka Krejzler: <a href="https://youtu.be/ekd1YWRtey8" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>DZIEWCZYNKA ŚNIEGULINKA</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/">Polityka z Twarzą Labradora i Duszą Lisa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/polityka-z-twarza-labradora-i-dusza-lisa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>32</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CO WAM W DUSZY WIBRUJE? TU JESZCZE NIE MA CENZURY!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/co-wam-w-duszy-wibruje-tu-jeszcze-nie-ma-cenzury/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/co-wam-w-duszy-wibruje-tu-jeszcze-nie-ma-cenzury/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jun 2025 06:50:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#bezcenzury]]></category>
		<category><![CDATA[#blog]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#literatura]]></category>
		<category><![CDATA[#pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[#podcast]]></category>
		<category><![CDATA[#rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9947</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zostało nam dwa miesiące na posty, zanim ta strona zniknie na zawsze. Nie chciałbym więc pisać o czymś, co Was nie interesuje. Jeśli jest coś, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/co-wam-w-duszy-wibruje-tu-jeszcze-nie-ma-cenzury/">CO WAM W DUSZY WIBRUJE? TU JESZCZE NIE MA CENZURY!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Zostało nam dwa miesiące na posty, zanim ta strona zniknie na zawsze. Nie chciałbym więc pisać o czymś, co Was nie interesuje. Jeśli jest coś, co wibruje w Waszych sercach i z czym nie potraficie sobie poradzić – napiszcie o tym. Ustosunkuję się do Waszych rozterek zgodnie z moją wiedzą i doświadczeniem. Nie musicie podawać szczegółów; zamieńcie imiona, płcie, nazwy ulic – powiedzcie, że to dotyczy sąsiada spod piątki. Rozumiemy się?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A jeśli będziecie chcieli, żebym skomentował jakąś wypowiedź polityka czy celebryty, też nie będę się wzbraniał. Na tej stronie nie ma cenzury. To nie jest Facebook ani YouTube, dlatego możecie liczyć na szczerą odpowiedź. Wiem, że zachęcacie mnie gorąco, żebym jednak został na FB, ale tam już nie będzie tak łatwo. Po głowie chodzi mi takie moje małe „Poletko dziadka Stasia”, ale jeśli się zdecyduję, znów będę musiał pisać jak za komuny – czyli serwować bułkę przez bibułkę.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Na wszelki wypadek przygotowuję miejsce na innych platformach. Próbnie wrzucam już teksty w zakładce „Posty” na moim profilu YouTube. Na razie publikuję tam piątkowe felietony z cyklu <em>O co się martwisz</em>, ale nie widać, żeby kogokolwiek to szczególnie elektryzowało. Najwyraźniej YouTube też nie jest przesadnie przyjaznym miejscem dla słowa pisanego.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Ktoś mi zasugerował w komentarzu, żeby nie pisać, tylko nagrywać podcasty. Nie powiem – coś we mnie wtedy zawibrowało. W końcu przepracowałem w radiu dobre kilkanaście lat i lubię pracę z mikrofonem. Tylko że nie bardzo się orientuję, gdzie te podcasty się publikuje? To byłyby dokładnie te same felietoniki co teraz, tyle że mówione – z odrobiną ciepłego pogłosu. Jeśli ktoś wie, z czym to się je, niech zostawi mi komentarz.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I to byłoby na tyle. Mam nadzieję, że coś z tego się urodzi. Ponawiam swoją ofertę dotyczącą pytań i kontrowersyjnych tematów w tych dwóch miesiącach. Otwieram szeroko drzwi i czekam. To od Was zależy, czy ta strona będzie tętniła życiem, gdy będę ją zamykał w sierpniu, czy zrobi się martwa i sztywna jak Maciek, który już leży na desce. A tego ostatniego bym sobie nie życzył.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/co-wam-w-duszy-wibruje-tu-jeszcze-nie-ma-cenzury/">CO WAM W DUSZY WIBRUJE? TU JESZCZE NIE MA CENZURY!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/co-wam-w-duszy-wibruje-tu-jeszcze-nie-ma-cenzury/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>21</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>KIEDY ŻYCIE DAJE CI KOPNIAKA, PODZIĘKUJ I SPYTAJ – ZA CO?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/kiedy-zycie-daje-ci-kopniaka-podziekuj-i-spytaj-za-co/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/kiedy-zycie-daje-ci-kopniaka-podziekuj-i-spytaj-za-co/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jun 2025 06:50:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#przebudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#Wszechświat]]></category>
		<category><![CDATA[#życioweprawdy]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[intuicja]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[transformacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9856</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy zdarzyło ci się kiedyś złamać nogę w najmniej odpowiednim momencie? Tak, właśnie wtedy, kiedy miałeś wreszcie ruszyć z ważnym projektem. Albo może ukradli ci [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/kiedy-zycie-daje-ci-kopniaka-podziekuj-i-spytaj-za-co/">KIEDY ŻYCIE DAJE CI KOPNIAKA, PODZIĘKUJ I SPYTAJ – ZA CO?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy zdarzyło ci się kiedyś złamać nogę w najmniej odpowiednim momencie? Tak, właśnie wtedy, kiedy miałeś wreszcie ruszyć z ważnym projektem. Albo może ukradli ci portfel w tramwaju tuż po tym, jak obiecałeś sobie zaufać ludziom? I wtedy mówisz sobie: „Oj tam, oj tam… przypadek, po prostu!” Zapomniałeś? Nie ma przypadków. Są tylko listy polecone z Pola, których często nie umiemy albo nie chcemy odczytać. Bo kto chce czytać wiadomości pisane bólem?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy uważacie, że Nawrocki został prezydentem przez przypadek? To nie tylko wiadomość dla Polski, dla świata, dla polityków, ale także — dla ciebie. Czy wiesz już, co chciało ci przekazać Pole przez ten fakt? Czy wystarczyło ci święte oburzenie, że wybrali takiego kogoś na prezydenta? Albo święta radość, że prezydentem został człowiek podobny do ciebie? To za mało! Postaraj się znaleźć prawdziwe przesłanie, jakie niesie dla ciebie ten wybór.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy w ogóle zadajesz sobie pytania w rodzaju: „Dlaczego mnie to spotkało?!”, „Co ja takiego zrobiłem, że akurat na mnie trafiło?!” Otóż zrobiłeś. Najprawdopodobniej nie szukałeś informacji w tym, co ci się przydarzyło. Każda tragedia, każda porażka, każde kichnięcie — to kosmiczny sygnał z Pola! Tylko my, rozkapryszone dzieci duchowości, oczekujemy, że rozwój będzie pachniał lawendą i wyglądał jak zachód słońca nad morzem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Prawda jest inna. Czasem rozwój wygląda jak rozpadający się związek, jak guz w piersi albo wynik wyborów, po których chcesz uciec na Islandię i hodować renifery. A to wszystko jest dla ciebie. Wszechświat nie gra w gry losowe. On wystawia cię na próbę, bo zna twoją duszę lepiej, niż ty znasz swój login do banku. Każda trudność, niepowodzenie, problem — to informacja.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jeśli wciąż wierzysz, że pech cię prześladuje, a życie to seria niefortunnych zdarzeń, to jesteś „w mylnym błędzie”. Wszystko, co nas spotyka, to nie kara, lecz przypomnienie. Nie żaden przypadek, lecz lekcja. A to, co nazywamy porażką, jest w istocie bardzo wymagającym nauczycielem, który stawia cię do pionu, żebyś wreszcie usiadł… i zaczął słuchać siebie. Tego cichego szeptu podświadomości wprost z Pola, które wie więcej niż wszystkie wiadomości świata.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/kiedy-zycie-daje-ci-kopniaka-podziekuj-i-spytaj-za-co/">KIEDY ŻYCIE DAJE CI KOPNIAKA, PODZIĘKUJ I SPYTAJ – ZA CO?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/kiedy-zycie-daje-ci-kopniaka-podziekuj-i-spytaj-za-co/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>15</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>JAKĄ METKĘ DZISIAJ NOSISZ? I CZY NA PEWNO JEST TWOJA?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/jaka-metke-dzisiaj-nosisz-i-czy-na-pewno-jest-twoja/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/jaka-metke-dzisiaj-nosisz-i-czy-na-pewno-jest-twoja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Jun 2025 06:49:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#rozwójosobisty]]></category>
		<category><![CDATA[#samoświadomość]]></category>
		<category><![CDATA[#świadomeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[#tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[#zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[#życiebezmetek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9847</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (3) Jak opisałabyś siebie, gdyby ktoś zapytał: kim jesteś? Zapewne sięgnęłabyś do przeszłości, bo wciąż jesteś z nią związana. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/jaka-metke-dzisiaj-nosisz-i-czy-na-pewno-jest-twoja/">JAKĄ METKĘ DZISIAJ NOSISZ? I CZY NA PEWNO JEST TWOJA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (3)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jak opisałabyś siebie, gdyby ktoś zapytał: <em>kim jesteś</em>? Zapewne sięgnęłabyś do przeszłości, bo wciąż jesteś z nią związana. Dlatego od razu wyciągasz z szuflady metki, które kiedyś ci przyklejono. A może sama je sobie przykleiłaś, z rozpędu? Pracowita, nerwowa, wstydliwa, leniwa, muzykalna, pochmurna, zapominalska&#8230; Brzmi znajomo? Twoja szuflada metek jest zapewne jeszcze bogatsza, może nawet przeładowana.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Część tych etykiet to „plusy dodatnie”, część – „plusy ujemne”, jak mawiał nasz Lechu. Ale pewne jest jedno: nie wszystkie ci służą. Niektóre są wręcz toksyczne. A już na pewno większość z nich hamuje twój rozwój. Bo etykietki najlepiej pasują do ludzi, którzy się nie zmieniają. A ty chyba chcesz się zmieniać, prawda? Gdyby było inaczej, nie czytałabyś moich piątkowych tekstów. Człowiek w procesie rozwoju nie może być zaszufladkowany, bo wychodząc z szuflady, nie jest łatwo oderwać swoją metkę.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Pozwól, że opowiem ci pewien epizod z mojego poprzedniego życia. Moja agencja filmowa organizowała sesję zdjęciową. Znany reżyser miał zrobić mi portret do katalogu. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć.  Fotki ciepłego faceta jakim jestem. Ale na koniec reżyser rzucił: „Zrób dla bezpieczeństwa jakąś wredną minę”. Zrobiłem. A agencja – rzecz jasna – wybrała właśnie to zdjęcie. Efekt? Prawie wszystkie propozycje ról, jakie dostawałem to: bandyta, gwałciciel, mafioso, ubek i.t.p.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">To tylko filmowy przykład, ale życie działa podobnie. Większość z nas musi sprostać swoim metkom, ale wtedy nasze prawdziwe JA przestaje istnieć. Tymczasem warto sobie uświadomić, że wszystkie metki są z przeszłości. A przeszłość? To tylko śmietnik w naszej głowie. Możesz łatwo sprawdzić, jak bardzo jesteś do niej przywiązana. Jak? Zastanów się, jak często mówisz: „To cała ja”, „Zawsze taka byłam”, „Ten typ tak ma”, „Taka moja natura”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Brzmi znajomo? Te cztery niewinne zwroty są jak superklej, który trzyma cię przy starych metkach. Używając ich, dajesz do zrozumienia: „Nie zamierzam się zmieniać, bo to nie w moim stylu”. A potem się dziwisz, że twoje życie jest mało ekscytujące i szczęśliwe. Ale nie przejmuj się tym za bardzo. Po prostu – od dziś – wystrzegaj się tych zwrotów, bo nie są już twoje. A kto powiedział, że nie da się odkleić metek z przeszłości? Tylko ze starego słoika nie da się tego zrobić, ale czy ty jesteś słoikiem?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W dalszym ciągu wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić. </span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/jaka-metke-dzisiaj-nosisz-i-czy-na-pewno-jest-twoja/">JAKĄ METKĘ DZISIAJ NOSISZ? I CZY NA PEWNO JEST TWOJA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/jaka-metke-dzisiaj-nosisz-i-czy-na-pewno-jest-twoja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>18</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TO WINA TUSKA! TYM RAZEM NAPRAWDĘ?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/to-wina-tuska-tym-razem-naprawde/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/to-wina-tuska-tym-razem-naprawde/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Jun 2025 06:48:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#komentarzpolityczny]]></category>
		<category><![CDATA[#nawrocki]]></category>
		<category><![CDATA[#rozczarowanie]]></category>
		<category><![CDATA[#trzaskowski]]></category>
		<category><![CDATA[#wybory2025]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9842</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moja babcia Franciszka wkładała mi do mojej dziecięcej głowy różne „prawdy”, a jedną z nich była właśnie ta: „po złym panie jeszcze gorszy nastanie”. Pasuje [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/to-wina-tuska-tym-razem-naprawde/">TO WINA TUSKA! TYM RAZEM NAPRAWDĘ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Moja babcia Franciszka wkładała mi do mojej dziecięcej głowy różne „prawdy”, a jedną z nich była właśnie ta: „po złym panie jeszcze gorszy nastanie”. Pasuje do dzisiejszej rzeczywistości — wypisz wymaluj. Bo Karol Nawrocki nie zapowiada niczego dobrego. Chciałbym bardzo, żeby moja babcia się myliła. Tym bardziej że nie żyje od wielu, wielu lat, a takie założenie może stać się samospełniającą się przepowiednią.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A tego nie chciałbym przecież. Czy „Polacy zasłużyli sobie na takiego prezydenta”? Pewnie słyszeliście to zdanie nieraz — ale to nieprawda. Tylko 10 milionów 606 tysięcy 877 Polaków zasługuje na takiego prezydenta, a jest nas jeszcze 37 milionów z kawałkiem! Czy te 27 milionów też zasłużyło sobie na takiego prezydenta? Tylko dlatego, że nie poszli do urn albo poszli, ale w innym kierunku niż ta minimalna większość?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Tak czy siak, straciliśmy okazję, żeby przyprzeć premiera Tuska do ściany i rozliczyć go z obiecanek-cacanek, które rzucał nam w niereglamentowanych ilościach, bez opamiętania, podczas ostatnich wyborów parlamentarnych. Prawie nic z tego nie wyszło, bo Tusk tuż nad sobą „widział Dudy cień, który do góry wzbił się, niczym wiatr”. Trzaskowski miał podpisać wszystko, czego nie podpisał Duda, ale… no właśnie, ale — nic z tego nie wyszło.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I to jest, paradoksalnie, to, co najlepszego mogło spotkać Tuska. Chciał, ale nie mógł — i teraz też chce, ale znów nie może. Jest usprawiedliwiony! „Umywam ręce, drodzy Polacy, sami zdecydowaliście” — może powiedzieć z czystym sumieniem. Owszem, ale tylko dlatego, że przez półtora roku od objęcia władzy w sercach tej drugiej większości zamieszkało jedno uczucie: rozczarowanie. Wielu sędziów, prawników i polityków wskazywało możliwości zmian — mimo cienia Dudy. Ale Tusk czekał na Trzaskowskiego. I się nie doczekał. Dlatego dopiero teraz naprawdę możemy powiedzieć: „To wina Tuska”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Z drugiej strony — nie ma powodu ani do euforii, ani do rozpaczy. Wygrał system, bo bez względu na zwycięstwo Nawrockiego niewiele się zmieni. Lekarze nadal będą szafować klauzulą sumienia, religia nadal będzie straszyć dzieci w szkołach, wciąż będziemy opłacać nigdy nienasycony Kościół i bezrefleksyjnie uzbrajać tak zwaną „polską armię”. Gdyby Trzaskowski wygrał — byłoby tak samo. Polacy kochają igrzyska, nawet tak niewybredne jak ta kampania wyborcza. I odpowiada im system, który manipuluje nimi, jak chce. Świadczy o tym 72-procentowa frekwencja. Owieczki uwiarygodniły to wszystko, maszerując pokornie do urn wyborczych.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Do nagrania tej piosenki o kotach zaprosiłem Maćka Damięckiego. Przyjął propozycję, ale zaskoczył mnie niesamowicie, bo do studia przyszedł razem ze swoimi dziećmi: małą Matyldą i małym Mateuszem. A że rodzina Damięckich jest utalentowana w stu procentach, efekt okazał się dużo, dużo bardziej niż zadowalający. <a href="https://youtu.be/BQNJCahGoQU" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>CZTERY KOCURY</u></strong></a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/to-wina-tuska-tym-razem-naprawde/">TO WINA TUSKA! TYM RAZEM NAPRAWDĘ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/to-wina-tuska-tym-razem-naprawde/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>OBUDZILIŚMY SIĘ W NOWEJ POLSCE CZY ZNÓW DALIŚMY SIĘ OGRAĆ?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/obudzilismy-sie-w-nowej-polsce-czy-znow-dalismy-sie-ograc/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/obudzilismy-sie-w-nowej-polsce-czy-znow-dalismy-sie-ograc/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2025 06:49:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#podziały]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[#tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9836</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy dziś obudziliśmy się w nowej rzeczywistości? Tak! Tyle że to żadna nowość, bo codziennie budzimy się w nowej rzeczywistości – niezależnie od politycznych trzęsień [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/obudzilismy-sie-w-nowej-polsce-czy-znow-dalismy-sie-ograc/">OBUDZILIŚMY SIĘ W NOWEJ POLSCE CZY ZNÓW DALIŚMY SIĘ OGRAĆ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy dziś obudziliśmy się w nowej rzeczywistości? Tak! Tyle że to żadna nowość, bo codziennie budzimy się w nowej rzeczywistości – niezależnie od politycznych trzęsień ziemi, medialnych histerii, czy wyników wyborów. Tych ostatnich nie zamierzam komentować na gorąco. Jedno jest pewne, połowa Polaków właśnie wpadła w euforię, a druga połowa w depresję – tak przynajmniej twierdzi większość komentatorów.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy aby na pewno? Frekwencja świadczy o tym, że władzy udaje się zapędzać coraz więcej ludzi do chocholego tańca, ale przecież nie uczestniczymy w nim świadomie. Wyspiański pięknie pokazał, że jesteśmy uwięzieni w rodzaju tanecznego letargu. Wykrzykujemy, ale nie słuchamy. Działamy, ale nie myślimy. Tylko nieliczni byli w stanie z pełną świadomością powiedzieć – ja nie tańczę! Nie dziwię się, bo presja podczas tych wyborów była przeogromna.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Osobiście mam na to dowód. Moja ostatnia rolka osiągnęła w Internecie niebotyczny zasięg. Taka ilość komentarzy mogłaby przyprawić o zawrót głowy, gdyby były merytoryczne. Ale nie były. 99% komentatorów nie zrozumiało niczego, o czym mówiłem. Lawina reakcji działała na zasadzie „uderz w stół, a nożyce się odezwą” – sypnęły się wyzwiska i wytarte epitety. Kreatywność zerowa, bo nie są w stanie wymyślić niczego oryginalniejszego, więc wciąż walą na oślep komuchem i ubekiem. I może… coś w tym jest?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Może jednak coś mnie ciągnie do tamtych pogardzanych czasów, kiedy Polak był po prostu Polakiem. Kobietą, jak i mężczyzną zarówno. Nikt się wtedy nie zawracał do Polek i Polaków, bo wszyscy byli Polakami. Polka to był taniec ludowy, który grano po oberku, aby go pogładzić. Moja koleżanka z pierwszej klasy recytowała „Kto ty jesteś? – Polak mały, jaki znak twój? – Orzeł biały” z takim przejęciem, że płakali wszyscy. A my musimy poprawiać Władysława Bełzę i wymyślać tekst: „Kto ty jesteś? – Polka mała. – Jaki znak twój? – Lilia biała”, bo to lepiej rezonuje z nową wrażliwością. Serio?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Właśnie w ten sposób starają się, jak mogą, by nas podzielić. Każdy pretekst jest dobry i z przykrością muszę stwierdzić, że to im się udaje. Skutecznie wbili nam do głów, że jesteśmy albo tacy, albo tacy. A ja myślę, że może najwyższy czas powiedzieć: nie chcę być „ani tacy, ani tacy” – chcę być człowiekiem. Człowiekiem który, zanim zacznie wybierać, najpierw nauczy się być.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/obudzilismy-sie-w-nowej-polsce-czy-znow-dalismy-sie-ograc/">OBUDZILIŚMY SIĘ W NOWEJ POLSCE CZY ZNÓW DALIŚMY SIĘ OGRAĆ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/obudzilismy-sie-w-nowej-polsce-czy-znow-dalismy-sie-ograc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>15</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>WYBÓR MNIEJSZEGO ZŁA — NASZA NARODOWA TRADYCJA?</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/wybor-mniejszego-zla-nasza-narodowa-tradycja/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/wybor-mniejszego-zla-nasza-narodowa-tradycja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 May 2025 06:50:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#głosowanie]]></category>
		<category><![CDATA[#mniejszezło]]></category>
		<category><![CDATA[#polskascena]]></category>
		<category><![CDATA[#polskierzeczywistości]]></category>
		<category><![CDATA[#świadomywyborca]]></category>
		<category><![CDATA[#systempolityczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9824</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego w naszym ukochanym i umiłowanym kraju świadomi wyborcy zawsze skazani są na wybór mniejszego zła? To pytanie wraca regularnie jak bumerang — tyle że [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/wybor-mniejszego-zla-nasza-narodowa-tradycja/">WYBÓR MNIEJSZEGO ZŁA — NASZA NARODOWA TRADYCJA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Dlaczego w naszym ukochanym i umiłowanym kraju świadomi wyborcy zawsze skazani są na wybór mniejszego zła? To pytanie wraca regularnie jak bumerang — tyle że zamiast się odbić i odlecieć w siną dal, ten bumerang wraca i, wali nas w łeb. Tylko niewielu wyborców wstaje rano z sercem pełnym wzruszenia i mówi: „Ach, jak ja kocham Trzaskowskiego!” albo „Nawrocki to prezydent moich marzeń”. Znacznie więcej jest tych, którzy zagłosują na jednego z nich, uważając go za mniejsze zło. Czy chodzi tylko o świadomość głosujących? Niekoniecznie!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Nie bądźmy aż tak samobiczujący, chociaż mamy do tego narodowy talent i zamiłowanie. Wina leży głęboko zakorzeniona w systemie politycznym — sprytnym, choć niekoniecznie mądrym. </span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Każda grupa trzymająca władzę kombinuje przy kodeksie wyborczym. Ale nigdy nie naruszają zasad ordynacji. Ordynacja została tak poskładana, żeby wyglądała demokratycznie, ale działała jak turniej dwóch drużyn, które od lat grają w ten sam schemat: podziel, wystrasz, zdobądź.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W efekcie do drugiej tury przechodzą zawsze zawodnicy z dwóch zwaśnionych drużyn. A wyborcy kandydatów, którzy odpadli, muszą zdecydować między dwoma opcjami, z których żadna nie jest dla nich idealna. Coraz więcej ludzi głosuje nie dlatego, że chce, ale dlatego, że musi. Głosujesz nie za, ale przeciw. To jak jedzenie brukselki, żeby nie musieć jeść gwoździ. </span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jeszcze niedawno młodzi wyborcy rezygnowali z głosowania, jeśli nie widzieli satysfakcjonującej opcji. Teraz to się zmieniło. Już kupili jedyną obowiązującą opcję i też będą wybierać mniejsze zło.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">I tak oto mniejsze zło stało się naszym wspólnym programem politycznym. Zamiast marzeń — ostrożność. Zamiast wizji — awersja. Demokracja jako survival: przeżyć, nie dać się zjeść i zagłosować, zanim nas wylogują z wolności. Czy pocieszeniem jest, że inni mają gorzej? Że w innych krajach wybiera się między klownem a tyranem? Może. Ale nie o to tu chodzi. Pocieszeniem niech będzie co innego: że my wciąż jeszcze potrafimy odróżnić mniejsze zło od większego. Że choć zmuszeni do pokracznego tańca w systemie zrobionym z drutu i taśmy klejącej, wciąż wybieramy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Czy to nie jest piękne, że w systemie krzywym jak polityczne uśmiechy w telewizyjnych debatach, wciąż chcemy uczestniczyć? Że głosując przeciw, nadal próbujemy być za — za czymś lepszym, bardziej ludzkim, bardziej naszym? Tak, wybieramy mniejsze zło. Ale może właśnie to, że umiemy je rozpoznać i nazwać, odróżnia nas od tych, którzy nie widzą różnicy między złym a gorszym. I to już nie jest zło. To początek dobra. Może jeszcze nie dzisiaj, może nie za tych rządów, ale przyjdzie dzień, kiedy pójdziemy na wybory nie dlatego, że ktoś nas przestraszy, tylko dlatego, że ktoś nas przekona.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">p.s.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">To kolejny sucharek naszego kabareciku dla dziadków i wnuków. Dzieci bawiły się doskonale, a starsi widzowie widzieli w żabim sejmiku odbicie naszego sejmu z Wiejskiej. Najwięcej zabawy mieli słuchacze podczas refrenu, który odpowiadał na pytanie „Kto tej biedy zna przyczynę, kto za całą biedę winien, no kto winien kumo, kum?” I wtedy odpowiadał żabi tłum, że winien był… Zresztą sami posłuchajcie ja tylko podpowiem, że jeszcze wtedy nie była to wina Tuska. <a href="https://youtu.be/odK6XPqcJf8" target="_blank" rel="noopener"><strong><u>ŻABI SEJMIK</u></strong>.</a></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/wybor-mniejszego-zla-nasza-narodowa-tradycja/">WYBÓR MNIEJSZEGO ZŁA — NASZA NARODOWA TRADYCJA?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/wybor-mniejszego-zla-nasza-narodowa-tradycja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ZMARTWIENIA NARODOWE, CZYLI JAK UMRZEĆ ZDROWYM I BOGATYM</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/zmartwienia-narodowe-czyli-jak-umrzec-zdrowym-i-bogatym/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/zmartwienia-narodowe-czyli-jak-umrzec-zdrowym-i-bogatym/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 May 2025 06:50:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[#motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[#psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[#refleksja]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[#zmartwienia]]></category>
		<category><![CDATA[#życiecodzienne]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9807</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z cyklu: O co się martwisz (1) W naszej polskiej kulturze jest mnóstwo powodów do zmartwień! Aby się ich pozbyć, warto zrozumieć, co za nimi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zmartwienia-narodowe-czyli-jak-umrzec-zdrowym-i-bogatym/">ZMARTWIENIA NARODOWE, CZYLI JAK UMRZEĆ ZDROWYM I BOGATYM</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;"><em>Z cyklu: O co się martwisz (1)</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">W naszej polskiej kulturze jest mnóstwo powodów do zmartwień! Aby się ich pozbyć, warto zrozumieć, co za nimi stoi. Przecież zmartwienia to część twojego życia! Mają swoje historyczne konotacje, zakleszczone w podświadomości, rzecz jasna i najczęściej dotyczą przeszłości lub przyszłości. Pewnie nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo ludzie potrafią się zamartwiać – o to, co było, ale też o to, co dopiero może się wydarzyć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A Ty? Nie? Spróbuję więc opowiedzieć o najczęstszych zmartwieniach, z którymi moi patientci mają problemy. Zostawmy na razie przeszłość, z którą najczęściej wiąże się poczucie winy i zajmijmy się przyszłością. Pochyl się nad tymi zmartwieniami, bo może także dotyczą ciebie? Weźmy, chociażby zdrowie. Nie martwisz się o swoje zdrowie? Przecież jak się nie będziesz martwił/a, to możesz umrzeć! A nikt nie chce umierać, prawda? Czy to nie jest wystarczający powód do zmartwień?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A dzieci? Wnuki? Nie martwisz się o nie? Jak tu się o nich nie martwić, skoro świat wariuje, a prawdziwa stabilizacja to dziś towar deficytowy. Teraz nie da się być dobrą matką, czy ojcem i jednocześnie nie martwić się o los własnych dzieci. Czy dostaną dobrą pracę? A Ty masz dobrą pracę? Pewnie się zamartwiasz, czy jej nie stracisz – jeśli oczywiście jest dobra – bo przecież nic nie jest pewne w dzisiejszych czasach. A bez pracy nie ma pieniędzy! Dlatego większość z nas martwi się o pieniądze.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Ludzie boją się, że je stracą, gdy je mają i martwią się, że nigdy ich nie będą mieli, gdy mają ich za mało. A kto ma ich za dużo? Tym bardziej że Trumpowi może jeszcze bardziej odbić i znowu podniesie cła. Ceny wystrzelą w górę i jak tu wtedy związać koniec z końcem za te nasze polskie dwa tysiące emerytury?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">A bezpieczeństwo? Kampania wyborcza kandydata Trzaskowskiego skupiła się na bezpieczeństwie, bo przecież „jest niebezpiecznie”. Kandydat Nawrocki twierdzi, że uchodźcy już czają się na ulicach, żeby cię okraść, pobić, zgwałcić, a nawet zabić. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej! Nie martwisz się? A przecież wszyscy nad tym pracują, żebyś się martwił/a! To tylko kilka przykładów zmartwień — ale jest ich znacznie więcej. Za tydzień napiszę o takich, o których nawet nie pomyślałeś, żeby się martwić… a moi patientci i owszem.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/zmartwienia-narodowe-czyli-jak-umrzec-zdrowym-i-bogatym/">ZMARTWIENIA NARODOWE, CZYLI JAK UMRZEĆ ZDROWYM I BOGATYM</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/zmartwienia-narodowe-czyli-jak-umrzec-zdrowym-i-bogatym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>550 BANIEK W BŁOTO. ZMIANY? POCAŁUJ ŻABĘ!</title>
		<link>https://www.niedajsieumrzec.pl/550-baniek-w-bloto-zmiany-pocaluj-zabe/</link>
					<comments>https://www.niedajsieumrzec.pl/550-baniek-w-bloto-zmiany-pocaluj-zabe/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[S.A.P.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 May 2025 06:50:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[#felieton]]></category>
		<category><![CDATA[#ironia]]></category>
		<category><![CDATA[#malachiasz]]></category>
		<category><![CDATA[#satyra]]></category>
		<category><![CDATA[#wybory2025]]></category>
		<category><![CDATA[#zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[władza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.niedajsieumrzec.pl/?p=9793</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chyba nikogo nie zaskoczył wynik pierwszej tury wyborów? Czy naprawdę trzeba było wydać 550 milionów złotych, żeby osiągnąć coś, co było oczywiste od samego początku? [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/550-baniek-w-bloto-zmiany-pocaluj-zabe/">550 BANIEK W BŁOTO. ZMIANY? POCAŁUJ ŻABĘ!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Chyba nikogo nie zaskoczył wynik pierwszej tury wyborów? Czy naprawdę trzeba było wydać 550 milionów złotych, żeby osiągnąć coś, co było oczywiste od samego początku? Czy są jeszcze tacy, którzy naiwnie liczyli na prawdziwą zmianę i teraz siedzą rozczarowani, jak dzieci z lizakiem w piachu? Mam wrażenie, że nie! Przywykliśmy już do rzeczywistości wygodnego europejskiego łagru i mrzonki o prawdziwej demokracji, dotyczą już tylko niewielu romantyków!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Jeszcze całkiem niedawno romantyków było wielu, a nadzieje na odmianę losu – o dziwo – nie brzmiały jak science fiction. Nadzieje dotyczące nie tylko Polski, czy Europy, ale całego współczesnego świata! Najlepiej widać było tę tęsknotę podczas wyborów papieży. Gdy wybrano Wojtyłę, wierzono, że to już koniec – ostatni papież! Zerwano przecież tradycję ciągnącą się przez 455 lat, kiedy to na tronie Piotrowym zasiadali wyłącznie Włosi. A tu po śmierci Wojtyły masz babo Ratzingera.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Ten to miał być na pewno ostatni, prawda? Ale gdzie tam! Został nim Bergoglio! Z nim to już naprawdę miało się wszystko skończyć, bo przecież święty Malachiasz nie mógł się mylić. Miał ponoć objawienie co do przyszłości Kościoła, wraz z listą kolejnych 112 papieży, aż do „Petrus Romanus” – ostatniego z ostatnich, po którym nastąpi zniszczenie Rzymu i Sąd Ostateczny. A Franciszek był właśnie tym 112. Jego ojciec miał na imię Pietro, on sam wybrał imię po św. Franciszku z Asyżu, którego ojciec, zgadnijcie… Tak, Piotr.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Bukmacherzy mogli więc przyjmować zakłady, że na nim skończy się panowanie na stolicy Piotrowej. Kiedy zaczęło się ostatnie konklawe, dopuszczano jeszcze możliwość wyboru murzyna… wróć! Czarnoskórego papieża, który miał być ostatecznym czarnym akcentem. Okazało się jednak, że Provost nie jest czarnoskóry i teraz rządzi jako Leon. Tak oto mamy kolejnego papieża – białego jak mleko, choć niektórzy oczekiwali symbolicznego „czarnego końca”. A zamiast końca świata mamy kontynuację: Kościół działa, Watykan stoi, a piekło – jak zwykle – to inni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 14pt;">Okazuje się, że nawet apokalipsa robi nas w konia, a „ostatni” bywa zawsze przedostatni. Trochę jak w naszych wyborach: miało być decydująco, a wyszło jak zawsze. Władza to system wiecznego trwania. A my? My jesteśmy tylko widzami — wpatrzonymi w dym z komina, łudząc się, że tym razem to naprawdę coś zmieni. Zmiany są jak nowy papież – obiecujące, egzotyczne, ale na końcu zawsze dostajesz starca w białym. A może to nasza kara za brak wyobraźni – że wciąż głosujemy w nadziei na zmianę, wiedząc, że to jakby całować żabę, która już raz była księciem.</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl/550-baniek-w-bloto-zmiany-pocaluj-zabe/">550 BANIEK W BŁOTO. ZMIANY? POCAŁUJ ŻABĘ!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.niedajsieumrzec.pl">Stanisław Andrzej Penksyk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.niedajsieumrzec.pl/550-baniek-w-bloto-zmiany-pocaluj-zabe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>16</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
