CZY MIŁOŚĆ DO SIEBIE MOŻE BYĆ KLUCZEM DO ZDROWIA?

Różnica między zdrowiem psychicznym a chorobą jest węższa niż ostrze brzytwy, ostrzejsza niż ząb wilka, trudniej uchwytna niż gazela. - Philip K. Dick

Z cyklu: Pokochać siebie (17)

Zapewne będziecie protestować, ale zdrowie to również problem Twoich wyborów i miłości do siebie. Pisałem to już niejednokrotnie, ale naprawdę nie wszyscy ludzie chcą wyzdrowieć. Leczyć się jak najbardziej, ale żeby wyzdrowieć? Mam na to mnóstwo przykładów, ale fundamentem każdego z nich jest zawsze to samo: przez chorobę i swoje cierpienie wzbudzać sympatię i współczucie, a czasami po prostu pragnąć być zauważoną/ym!

I tu nie chodzi o banalną grypę (chociaż to też), ale o bardzo poważne choroby jak rak, nadciśnienie czy stwardnienie rozsiane. Zauważyłem, że ten problem występuje dość często u moich patientów i wtedy święty Boże nie pomoże! Owszem, znam przypadki, że źródło choroby tkwiło na poziomie  duchowym. Powiedziałbym karmicznym, gdybym nie miał przekonania, że karmę można zmieniać. Najpierw jednak patient musi zmienić swój tryb życia, czasami całkowicie, a przede wszystkim zmienić myślenie!

Z przykrością stwierdzam, że nie wykorzystujemy potencjału swojego mózgu. Mózg może przyswoić 10 nowych faktów na sekundę, a niektórzy nie chcą przyswoić kilku zaleceń na miesiąc!  Olewają swój mózg, chociaż zawsze noszą go ze sobą. To oczywiste, że każda choroba ma jakieś podłoże psychiczne lub duchowe. Gdy już do niego dotrzemy i wybierzemy „zmianę” zaczynamy się samouzdrawiać!

Na pewno zdarzyło się Wam poważnie chorować, byliście obolali, mieliście deprechę i nic, ale to nic Wam się nie chciało. Ale gdy stało się coś poważnego w rodzinie, ktoś miał wypadek, albo zmarł, ruszaliście w miasto, zapominając o chorobie. Nie było czasu chorować! A reisefieber? Nie dostawaliście gorączki, niestrawności czy sraczki, bo jutro wyjeżdżaliście gdzieś daleko, albo mieliście umówione pierwsze spotkanie z nią lub nim, albo chodziło o jakiś egzamin. To nie był problem fizyczny, to był problem psychiczny!

Naprawdę warto skupić się na sobie i nie ulegać bombardowaniu reklamami: bolą cię plecy? – weź pigułę, masz gazy? – weź pigułę, nie możesz spać? – weź pigułę, niestrawność – weź pigułę, krążenie – weź pigułę! Nie bierz piguł! Zmień swoje życie! Nie jesteś bezradnym bezmózgowcem, o którego ktoś musi dbać podsuwając coraz więcej supli! To nonsens! Wybierz kontrolowanie swoich myśli i emocji, bo w ten sposób możesz sam siebie łatwiej uzdrowić!

16 komentarzy

Dołącz do dyskusji i podziel się swoją opinią.

  1. Just tried phdreamvip1, and it’s actually pretty cool. The interface is smooth, and I won a little bit. Worth checking out if you’re looking for something different phdreamvip1.

  2. 188bethiphop? That’s a wild combo! Hip-hop theme with betting? Interesting. I’m intrigued. Def gonna check it out and see how they roll. 188bethiphop

  3. Gotta love the convenience of pcsobetlogin! Quick access to the games I love. Hoping for some big payouts this time around! Get your login at pcsobetlogin

  4. Thinking of trying this one, philslotregister. So easy to sign up. Seems legit! Who knows, baka swertehin! philslotregister

  5. Paula Borgillo

    Pięknie, prawdziwie i …czule https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png Trafiłeś Stasiu w sedno. Długo, długo nie wiązałam chorób z emocjami. Dziś, na bank, wiem, że to cholerna prawda. Moje dziecko choruje na WZJG. Pomijam już fakt, że lekarze opuścili ręce i skierowali go na eksperyment z nowym lekiem. Odmówił oczywiście. Ja widzę totalnie jakie jest źródło choroby. Mimo starań moich i bliskich, słyszę: ale jestem spokojny! Na szczęście rozstaje się z korporacją, to może spostrzeże korelacje i to różne! Tymczasem ubolewam, bo wielu ludzi boi się prawdy? Nie wierzy? Co jest trudnością, że tak oddają swoje zdrowie walkowerem? Moment olśnienia, to początek zdrowienia https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png A jednak …jak wziąć tę szansę, jak … https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png

    1. Banalna prawda, która doskonale znasz. Trzeba dojść do dna, żeby mieć, od czego się odbić. https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png

  6. Karma to iluzja.
    Dla tych którzy wierzą w karmę ona jest prawdziwa.
    Równoważenie karmy przypomina sprzątanie plaży z piasku łopatą – niby można ale tylko po to żeby mieć zajęcie.  

  7. Jest to zarazem proste jak i trudne. Trzeba spiąć pośladki i wziąć się za siebie inaczej będzie lipa 😉 Bez pracy nad sobą nic się nie zmieni i nie ma co czekać na cud. Wszystko w Naszych rękach a raczej sercach 😘

    1. Właśnie tak! ❤

  8. Mathilda Sicard

    To, ze z chorowania sa korzysci, to w wiekszosci przypadkow wie sie od dziecinstwa, bo najgorszy rodzic miekknie jak male choruje i do pojscia do szkoly go nie zmusza. Choruj, a bedziesz widziany, zadbany i moze nawet kochany. Jak juz jestes duzy, to moze nie najblizsi, ale ci dalsi z sektoru medycyny i farmacji, i uzdrowiciele wszelkiej terapeutycznej masci sie ciesza, bo przyniesiesz kase. No i sam dla siebie stajesz sie taaaki wazny i usprawiedliwiony przed swiatem. Tylko ze chorowanie boli i tu pies pogrzebany. Kto nie szuka „pigulki” na bol i dzielnie podaza ku uzdrowieniu ten bol obserwujac ? Ja nie ! Ja bole usmierzam. Nie da sie z wszystkiego wyzdrowiec, bo organizm sie z latami rozregulowuje i podaza w kierunku smierci naturalnej. No chyba ze zalozyles sobie, ze umrzesz zdrowy. Zycze tym co sobie tak zalozyli, zeby im sie udalo.

  9. Oj moze byc kluczem i wcale nie musi. Jak zawsze mamy wybor😊♥️. Potrzeba szczypte zrozumienia, cierpliwosci, empatii…do siebie samej. Pare dni temu dostalam poczestunek slowny. Byl tak niezwykle raniacy, tak perfekcyjnie celny, ze upadlam. Zanim jednak upadlam to wysmialam, wyparlam i zylam dzien jak zwykle. Wszechu nie odpuscil. Kolejnego dnia w rozmowie z mama i tata, opowiadajac im to z cynicznym wyszydzeniem, nie bylam gotowa na wybuch mamy ” nie mow dalej bo az mnie serce zakulo. te slowa mogly cie zabic” i chlipnela. Wyparlam ” eee tam, bez przesady” , ale gdzies w srodku zaczal sie juz tlic zar. Wieczor przyniosl nieoczekiwany wybuch. Jedno slowo, 6 liter, ktore przeczytalam sprawilo tak ogromna eksplozje…ze az swiat sie zatrzymal. Dusza/ serce bolalo ogromnie fizycznie i emocjonalnie. Glos w glowie byl bezwgledny. Uwolnisz to tu i teraz albo umrzesz💔😔💔. Zwijalam sie, sciskajac serce i zatykajac uszy z calych sil. Czulam sie jak raniony zwierz i przeroslo mnie to. Jak to ” uwolnic”…przeciez to nie bylo nic takiego. Noc przyniosla absolutnie zatkane uszy i gardlo tak obolale, ze ranek byl szokiem. Nie slyszalam i nie mowilam 3 dni nic. Poddalam sie i przyznalam ” tak do cholery, bolalo jak qrna mac” i zaczelo sie uzdrawianie. Gardlo prawie zdrowe, uszy sie odetkaly. Wracam i ja 😊♥️. Wyparta rana mogla spowodowac spustoszenie, ale ja wiedzialam, ze ponad wszystko chce wstac i sie uzdrowic. Kiedy masz dla siebie te autentyczna przyjazn, te cierpliwosc, poblazliwosc, milosc, troske i chec pomocy to wszystko zawsze da sie zrobic. Pochylilam sie nad soba. ” Wiem, ze myslalas iz to juz za nami. Wiem, ze bylas pewna iz to juz nas nie tyknie. Wiem, ze czujesz sie jakbys cofnela o sto lat. Wiem, ze boli cie poczucie przegranej i straconych lat zdobywania szczebli…i tak dalej”. Wiem!! Przyznalam, ze wiem co mi jest naprawde i dalam sobie cala milosc swiata. Upada tylko ten, ktory idzie. Nie ma przegranych…idziemy dalej. Nie ma wstecznych, nie ma straconych, nie ma przepadlych😊♥️. Idziemy. W wyzszych gorach sa po prostu trudniejsze szlaki, a lawina czasem spada nieoczekiwanie. Przepraszam za te prywate, byc moze nudna i pospolita…ale gdy walniesz tak mocno, gdy gruchniesz jak slon po 17 latach nie upadania…czujesz sie tak silna i slaba, ze mozesz o tym mowic. Powodzenia dla wszystkich i serdecznosci.Badzmy delikatni♥️😉♥️

    1. Podsumowując tą bardzo kwiecistą i ładną opowieść:
      Coś tam sobie wymyśliłaś w głowie i przepłakałaś ileś czasu.
      Teraz znowu coś sobie wymyśliłaś i jesteś dumna jakimi to trudnymi górskimi szlakami chadzasz.
      I tak się ten iluzoryczny świat toczy od jednej myśli do drugiej.

      1. Otoz wlasnie tak…a ja go doswiadczam wedle swoich potrzeb, intencji i wymagan. A moze nie? Moze snie i zyje gdy zasne? A duma to iluzja? Jak dobro i zlo? Czy duma to nieczystosc? Hawkinsie to byla twoja teoria…moja jest inna. Kiedys sie spotkamy♥️

        1. A kim jest „ja” które doświadcza świata?
          Czy to przypadkiem nie zlepek różnych emocji, przekonań, myśli?
          Nieczystość to konstrukt mentalny. Kolejny mechanizm oddzielenia.
          Pytanie czy duma to nieczystość jest pytaniem o to czy emocja, sama będąca konstruktem mentalnym jest innym konstruktem mentalnym.
          Duma, dobro, zło, nieczystość to wszystko iluzja. 

          1. Zatem nie ma co gdybac…idziemy ♥️😊. Kazdy indywidualnie i w swoim tempie😊

  10. Małgorzata Janiszewska

    Wszystko zaczyna się w naszych myślach, tam jest początek wszystkiego tak jak i koniec.Samodzielne myślenie to krok do dobrego życia, z tym że najpierw trzeba wyłączyć wszystko, co zewnętrzne.
    Pozdrawiam Pana bardzo serdeczniehttps://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t7f/1/16/1f60a.png

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *