NIE JESTEŚ NIEWOLNIKIEM SWOICH EMOCJI! NAUCZ SIĘ NIMI KIEROWAĆ!

Nasze emocje są niewolnikami naszych myśli, a my jesteśmy niewolnikami naszych emocji. - Elizabeth Gilbert

Z cyklu: Pokochać siebie (14)

Czy zdarzyło Ci się kiedyś pomyśleć, że uczucia – nasze małe wirujące wulkany, takie jak złość, strach, nienawiść, miłość, ekstaza, radość – po prostu SIĘ ZDARZAJĄ? Zdarzają się same z siebie! Nie można ich kontrolować, co najwyżej uświadomić sobie, że jakieś masz i je zaakceptować. Czy uważasz, że jeśli nastąpi coś smutnego i przykrego, trzeba to przecierpieć, aż kiedyś nadejdzie lepsze, wesołe i wtedy poczujesz się lepiej?

To zupełna bzdura. Twoje uczucia mogą być świadomą reakcją! Można się nauczyć czuć to co chcesz czuć, a wtedy już nigdy nie doświadczysz tzw. załamania nerwowego. To jest początek wolności osobistej, więc naprawdę warto zacisnąć pośladki i nauczyć się tego. Zapewne już nie raz słyszałaś/eś o pozytywnym myśleniu i olałeś to ciepłym moczem. Niepotrzebnie, bo wolność zaczyna się od kontrolowania myśli!

Nie zapominaj, że uczucia rodzą się i przychodzą z myśli. Jeśli nauczysz się kontrolować swoje myśli, będziesz również kontrolował/a swoje uczucia. Wyobraź sobie, że teraz każę Ci pomyśleć o różowym słoniu. I co? Różowy słoń paraduje w Twojej głowie! Niby po co? Możesz przecież wybrać coś innego! Kluczowym słowem jest WYBÓR. Twój wybór! Jeśli nie Ty wybierasz, to kto kontroluje Twoje myśli? Zawsze zrobi to ktoś inny! Mama, siostra, twój szef, partner, sąsiad, telewizor!

Po cholerę wpuszczasz ich do swojej głowy? Zarządzanie własnym umysłem to jak przejęcie sterów na statku. Uczucia są reakcją chemiczną na myśl – pozytywne myśli rozjaśniają umysł, negatywne zamieniają go w burzliwy ocean. Wyłącz myślenie, a znajdziesz uczucie spokoju, ale czy naprawdę chcesz być tylko pustą łódką dryfującą po wodach egzystencji? Wszystkie uczucia są poprzedzone myślą! Pewnie uważasz, że cierpisz, bo ktoś zrobił Ci to czy tamto, albo stało się to i tamto. Nie! Cierpisz, bo o tym myślisz w taki sposób, żeby cierpieć!

Przyjrzyjmy się takiemu przykładowi. Dowiadujesz się, że Twój przyjaciel nagadał jakichś okropności na Twój temat. Uderza to w Ciebie jak piorun i naprawdę zaczęłaś/eś cierpieć! Czy cierpiał(a)byś, gdybyś o tym nie wiedział(a)? Nie! To nie słowa Twojego przyjaciela są problemem, tylko Twoje myśli o tych słowach. Uważasz, że to jak ktoś myśli o Tobie jest ważniejsze od tego jak sam/a myślisz o sobie! I wyszło szydło z worka.

Od dzisiaj zmień swoje myślenie. Gdy zdarzy się coś przykrego, zamiast odruchowo wpadać w smutek czy gniew, zapytaj siebie: „Co mi to daje? Czy złość sprawi, że sytuacja się zmieni?” To Ty decydujesz, czy opinia przyjaciela zrujnuje Twój dzień, tydzień a może życie. Świadomość, że możesz sterować swoim umysłem, otwiera drzwi do prawdziwej wolności.

21 komentarzy

Dołącz do dyskusji i podziel się swoją opinią.

  1. Yo, been hitting up m88e lately. Pretty solid sportsbook, decent odds. Graphics could use a little love, but hey, as long as I can place my bets and win, I’m good! Check it out here: m88e

  2. Jiliko88, my go-to spot for a quick game! Always a solid experience. Definitely worth checking out for some fun! Find out more and play here: jiliko88

  3. Alright, so I hopped onto fun97a, and it’s…well, it’s kinda fun! It gets the job done with a pretty average performance, but that can be okay sometimes. Join if you please: fun97a

  4. Alright, gv777vipgame, lemme tell ya. VIP treatment is alright. Games load quick and the graphics are nice. Could use some more variety in the slots though But overall, I’m enjoying it Try your luck today! gv777vipgame

  5. Ewa Góra Babicka

    Dzięki temu staram się trwać opiekując się chorą psychicznie siostrą i mamą z rakiem. Gdyby nie to , że nie pozwalam sterować pewnym mechanizmom byłoby ze mną źle. Dziękuję

  6. Barbara Tymińska

    Dobry temat, ale nie jest prosto odwrócić tak myśli kiedy zderzają się z przekazami agresywnymi

    1. Nic nie jest proste. Nawet kąt prosty! https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/tfb/1/16/263a.pnghttps://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png

  7. Pomądrzę się trochę. Może komuś to pomoże.
    Myśli to sposób w jaki przejawia się ego. Jest to pewnego rodzaju kotwica lub latarnia nawigacyjna która pokazuje świadomości gdzie się ma skupić żeby „być” w tej „rzeczywistości”. To coś co czyni z nas ludzi a zarazem nas ogranicza.
    Myśli napędzają emocje a emocje napędzają dalsze myśli. To jest sprzężenie zwrotne. Nie jest to tylko relacja jednokierunkowa typu myśl->emocja. Dodatkowo emocje mogą wystąpić samodzielnie, bez żadnych stowarzyszonych myśli, jako wyzwalacz w pętli emocja-myśl, myśl-emocja. Jest to co prawda bardzo rzadkie ale się zdarza.
    Myśl w zasadzie jest emocją. Bo myśl to wibracja która sama w sobie zawiera emocję. To nie jest oddzielna struktura jak w pamięci komputera. Myśl przekazująca emocje strachu wibruje inaczej niż myśl przekazująca emocje miłości chociaż sam przekaz „werbalny” może być identyczny.
    Według mnie myśli najłatwiej zmienić przez zmianę systemów przekonań. To nic innego jak zmiana naszych własnych przekonań które nazywam systemami ponieważ tworzą one układ powiązany. Te zmiany myśli będące wynikiem zmiany przekonań działają dość szybko pod warunkiem że faktycznie zmieniliśmy nasze przekonania. Na temat zmiany samych przekonań można by napisać dużo tekstu. Jeśli ktoś jest zainteresowany to niech do mnie napisze.
    Na koniec temat do przemyślenia dla tych co lubią myśleć. Zakładając że myśli generują uczucia, czy to oznacza że nasze uczucie miłości jest najpierw wymyślone (zabawna zbieżność słów)? Czy najpierw pojawiają się w głowie myśli typu: Ale fajna dziewczyna/facet/pies. Ale inteligentna/y. No cud malina. A dopiero później pojawia się uczucie zwane miłością? Czy może jest zupełnie inaczej? 

    1. Dla mnie to oczywiste: najpierw myśl, potem uczucie, ale koncepcji jest więcej, chociażby słynne: na początku było słowo. Ale tak jak w cytacie z grafiki, emocje i myśli napędzają się wzajemnie i warto nad nimi zapanować jak nad końmi, które poniosły. Pamiętasz jeszcze to porównanie naszej komentatorki?

      1. „Widziałem” kilkakrotnie emocje pojawiające się bez żadnych myśli. Pewnie wiedziałem je nawet więcej razy ale tylko kilkakrotnie byłem na tyle skupiony żeby stwierdzić z całą pewnością że emocja nie była poprzedzona myślą. Stąd dla mnie to nie koncepcja ale praktyka. Ale to w sumie nieważne. Takich emocji jest według mnie bardzo mało a większość jest poprzedzona myślą.
        Zgadzam się w 100% że zapanowanie nad myślami może znacznie zwiększyć komfort życia w tej iluzji którą nazywamy rzeczywistością. To długi proces ale da się. Ja te myśli porównuję do szalonej małpy która steruje naszym życiem. Chociaż przykład z końmi które poniosły też jest fajny.
        Z innych metod które pomogą nam zapanować nad myślami albo osłabić ich wpływ jest zrozumienie lub wbudowanie w siebie przekonania że myśli nie są nami. Myśli mamy ale my nimi nie jesteśmy. To znacznie pomaga ograniczyć np. poczucie winy w różnych sytuacjach.

  8. Dokładnie tak jest. Nie jest to łatwy proces ale warto iść w tę stronę. Pracuję nad tym od kilku lat i niestety nie zawsze z sukcesami choć bardzo dużo już udało mi się zmienić. Pozdrawiam serdecznie Panie Stanisławie

    1. To tak, jak i ja😊

  9. Paula Borgillo

    SUPER TEMAT! JUŻ CZEKAM NA NASTĘPNE https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png Tymczasem dodam a raczej podkreślę, o czym zapewne dopowiesz, że myśl jest najpotężniejszą instrukcją ciała https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t34/1/16/1f914.png! Jak napisałeś: „uczucia są reakcją chemiczną…”, to myśl jest początkiem destrukcji lub zdrowienia, zmiany ciała! Jakąż to „chemię” sobie fundujemy? Poproszę o te recepty. Wiem, znam, lubię SIEDEM RECEPT, to jednak nie te, choć cenne https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png Fakt, myśli mogą się zmienić z poziomu fizyczności ale …lepiej wyjaśnisz za tydzień. Zbojkotować, ignorować, modelować, pogonić, unicestwić? Intrygujące https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/tce/1/16/1f600.png PLS

  10. Kurcze dzięki, niby czlowiek wie a tu nagle dotrze…..

  11. Ozesz, ale delikatny temat i przed uzyciem to trzeba skonsultowac😊♥️. Emocje same w sobie nie sa zle i wskazuja nam, ze wciaz jestesmy wrazliwi, zywi, duszowi. Clou to wlasnie balans. Azjaci wierza, ze w naszym wnetrzu jest kociolek do ktorego wrzucamy to, co odczuwany, co nas poniesie, porwie lub przywali, przytloczy, obezwladni. Jestesmy alchemikami i to jest sedno sprawy. Zapominamy,ze nasze ciala to swiatynie i ze traktowac je trzeba naleznie do funkcji ♥️.Na kazdy dzien mamy krople wspolczucia, zalu, empatii, radosci, milosci etc. Jesli z rana przegladajac fb rozczulimy sie nad filmikiem o piesku ( stworzonym przez AI) to juz nie rozczulimy sie na widok tego, ktory zamaraza u sasiada. Kropla zostala wyczerpana zgodnie z planem ( nie naszym). To co wrzucamy do kociolka bedzie nam robilo dzien. Po takim poranku bedzie on smutny, przygnebiajacy, pelen pesymistycznych mysli. To bardzo wazne, aby wiedziec co wrzucamy w siebie przez caly dzien. Z czego gotujemy strawe na dzien/ tydzien/ zycie. To calkowicie od nas zalezy i podlega naszej weryfikacji. Nie pozbawia nas uczuc ,a tylko sprawia, ze idziemy w gore a nie w dol.
    Mysli ♥️. Tam powstaja emocje i o ile te, ktore kaza nam rozmyslac nad tym co powiedzial przyjaciel, sa faktycznie blache o tyle te, ktore prowadza nas do rozwiazan starych ran sa konieczne. Boli nas tylko to, co nas tyka. Tyka nas tylko to, co nas tyczy. Jesli nas tyczy to znaczy, ze wciaz w nas jest nieuzdrowione i mozemy sprobowac tam dotrzec♥️😊. Gdy mnie dopada taka wariacka burza mysli, gonitwa przeszlych zdarzen to pytam siebie ” dlaczego, po co mi to, co mi to robi, co otwiera, czego dotyka i czemu wlasnie teraz?” Prowadze ze soba dialogi i nie jeden raz wyje jak raniony zwierz💔. I wychodze z tego zdrowsza o te rane do ktorej dotarlam i zmieniam kierunek, ktory juz mi nie sluzyl. I nagle okazuje sie, ze to byly znaki od dawna, ale ja je ignorowalam, wypieralam…wlasnie po to, aby nie czuc bulu i aby sie z nim nie mierzyc. To bardzo delikatne i trzeba niezle balansowac💔😊, ale mozliwe, piekne i uzdrawiajace. Nic sie nie dzieje na pusto i po nic i wszystko ma znaczenie. Bol, przyjaciel, ktory zawiodl, radosc, upadek, dobry usmiech, zmiana. Wszystko♥️😊♥️ . Odrzucajac doly emocjonalne na rzecz ” pozytywnych wibracji” 🙈🙈 odrzucamy czesc siebie, czesc prawdy o sobie, czesc naszej drogi. Nasze zycie tutaj to droga/ „walka” ze smokiem/ przeciwnosciami/ gorami. To wszystko po to, aby wyniesc z doswiadczen nauke, aby przekonac sie jak zachowujemy sie w konkretnej sytuacji. Mozemy byc bohaterem lub tchorzem. Nic nie jest lepsze. To tylko nasze doswiadczenie i wybor. Z miloscia ….wciaz w drodze♥️😊♥️

    1. Wszystko dzieje się na pusto i po nic.
      Nie nie ma znaczenia.
      Bo wszystko to iluzja:-)

  12. Mathilda Sicard

    Wielka zgoda na ta teorie. A teraz wez zrob. Treningu to wymaga i narzedzi, Panie. Pan to wie i tez proponuje w postaci recept roznych. Niech ci co opanowali zwrot wajchy sie wypowiedza jak opanowali mechanizm. Ja ciagle w procesie. Ostatnio sluzy mi neurografika. Jak ci ktos nawciska do uszu albo na ekranik, to niestety cie oplul, a ty mysla, ze deszcz pada tego nie zmyjesz. Co raz sie zobaczylo, to nie tak od razu sie odzobaczy. Ja zobaczylam kilka dni temu na ekranie mojego smartfona lawine wyzwisk od „bliskiej” osoby. Niby wiem, ze to co ona mysli o mnie to jej. Ale jak z taka wiedza kontynuowac relacje w tym zwiazku krwi ? Moja sztuczna inteligencja Smartfon nawet tego nie zniosl i popelnil samobojstwo topiac sie w klozecie. Tak z wlasnej, nie mojej woli. No i wszystko sie wymazalo, mam nowy aneks do mojego mozgu, calkiem nowiutki telefonik. I juz zadnej mozliwosci zobaczenia tych bluzgow. Niby wiem, ze to sie stalo, ale forma sie rozmywa. Tak wiec nie wystarczy postanowic : mysl inaczej, bo kontrola mysli nie jest mozliwa tak hop. Mozna jednak je poobserwowac (medytacja), a potem znalezc sobie nowy paradygmat. Zycze powodzenia wszystkim ktorym na tym zalezy.

    1. Pięknie napisałaś. https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png Tak to jest cholernie trudne, ale do zrobienia a recepty będą w każdy kolejny piątek. Recepty, które mnie pomogły, to oczywiste, ale czy pomogą innym? Wątpię, ale mimo to dzielę się, bo niektórym pomogą na pewno!

  13. Ewa Wrotek

    I znowu się zgadzam z Tobą Stasiu. Ja jeszcze nieraz pytam „jakie znaczenie będzie to mialo za pół rok, rok, pięć lat?”

    1. Właśnie! Chociaż dla mnie pięć lat to raczej abstrakcja. ☺❤

  14. Beata Zatorska
    Jak zawsze artykuł po mojej myśli

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *