ACH TE PRZEPOWIEDNIE!

O wróżbach i przepowiedniach, o plandemii i jej odwołaniu, o jednostronnych debatach na temat stonkowania, o straszeniu i braku merytorycznej dyskusji.

Znienacka zaczął się nowy 2023 rok  a wraz z nim nowe nadzieje, nowe wyzwania i nowe lęki. Zapewne już się przyzwyczailiście do przepowiedni z dupy wziętych, których jedynym celem jest  wywołanie w nas strachu! Mamy tego po kokardę z każdym końcem starego i początkiem nowego roku i zgodnie z nimi już dawno powinien pozostać po nas tylko złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń! Lecz póki co żyjemy, koty drzemy, nieźle jemy i pijemy, jeszcze jakąś Amerykę odkryć chcemy… Tak właśnie będzie, póki co, bo prawie wszystkie wróżby nie spełniają się, albo spełniają się trochę inaczej jak przepowiadali wróżbici i wróżbitki!

Pamiętacie jeszcze ten czas zamaskowanych, zdownloadowanych Polaków, którym wciskano do głów jedynie słuszną prawdę o plandemii? Jeśli nie zastonkujemy społeczeństwa w 80, a nawet 90 procentach nie uzyskamy odporności zbiorowiskowej i wirus nas wykończy, rozdziobią nas kruki i wrony, a po ulicach będą walały się nieuprzątnięte trupy niezastonkowanych durniów. Prawda jest taka, że zastonkowało się mniej więcej 22 miliony Polaków, a mimo to plandemię odwołano! Owszem, wciąż lekarze opowiadają o horrorze zasmarkanych i kichających w przychodniach, ale tak zawsze było, jest i będzie w okresie grypowym. Chociażby dlatego, że Polaków nie edukuje się jak wzmocnić układ odpornościowy przed sezonem jesienno-zimowym!

Z drugiej strony przypomnijcie sobie, jak pięknie straszyli nas z drugiej strony! Pokazywano nam na filmach obozy koncentracyjne dla niezastonkowanych (w Polsce także) i udowadniano ponad wszelką wątpliwość, że każdy zastonkowany Polak umrze albo zaraz po stonkowaniu, albo w ciągu roku, dwóch co najwyżej. Więc już chyba najwyższy czas, żeby te 22 miliony zastonkowanych odeszło na tamtą stronę? Czy obserwujecie może jakieś masowe pogrzeby? Czy wszyscy Wasi zastonkowani znajomi już powymierali? Bo w mojej rzeczywistości niczego takiego nie widzę!

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że zakute łby są po każdej stronie barykady i będą bronić swoich racji do ostatniej kropli krwi. Nie możemy liczyć NA NIKOGO kto w sposób obiektywny oparty na dowodach, przedstawi nam aktualny stan rzeczy. Zauważcie, że każda internetowa debata na temat plandemii gromadzi przed kamerą tylko anty-szepionkowców, którzy sobie jedzą z rączki i dopieszczają się organoleptycznie. To samo jest w przypadku pro-szczepionkowców! Debatują tylko pomiędzy sobą i też dopieszczają się w identyczny sposób. Załączam plik z takiej debaty, w której panie i panowie od stonkowania użalają się, że są hejtowani i nawet grożą im śmiercią. Ale nawet się nie zająkną, że fantastyczni lekarze z drugiej strony barykady są oficjalnie niszczeni przez system, niektórzy z nich już nie żyją, a umierali w niejednoznacznych okolicznościach. Jeśli weszliście już w role obserwatora i nie dostajecie ataku wścieklicy, oglądając coś takiego, zajrzyjcie tutaj: https://youtu.be/g7UJwc8trYs

Chciałbym wreszcie kiedyś zobaczyć telewizyjną debatę z udziałem jednych i drugich. Antyszczepionkowcy od dawna wyrażają chęć do takiej debaty, ale białe fartuchy wcześniej zjedzą własny język, zanim zgodzą się na coś takiego. Dlatego zachęcam wszystkich moich wirtualnych przyjaciół do ignorowania nadzwyczajnych newsów, rewelacji zrodzonych w chorych umysłach idiotów, jakimi nas epatują ze wszystkich stron. Nie zwracajmy na nie uwagi, nie kierujmy naszej energii w tamtym kierunku, nie oglądajmy, nie czytajmy. Skupiajmy się na tym, co istotne, co nas wprowadza na wyższy poziom energetyczny, co nam po prostu służy i tego właśnie życzę moim czytelnikom w roku, który się właśnie rozpoczyna.

guest

11 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments