JAKĄ METKĘ DZISIAJ NOSISZ? I CZY NA PEWNO JEST TWOJA?

A kto powiedział, że nie da się odkleić metek z przeszłości?

Z cyklu: O co się martwisz (3)

Jak opisałabyś siebie, gdyby ktoś zapytał: kim jesteś? Zapewne sięgnęłabyś do przeszłości, bo wciąż jesteś z nią związana. Dlatego od razu wyciągasz z szuflady metki, które kiedyś ci przyklejono. A może sama je sobie przykleiłaś, z rozpędu? Pracowita, nerwowa, wstydliwa, leniwa, muzykalna, pochmurna, zapominalska… Brzmi znajomo? Twoja szuflada metek jest zapewne jeszcze bogatsza, może nawet przeładowana.

Część tych etykiet to „plusy dodatnie”, część – „plusy ujemne”, jak mawiał nasz Lechu. Ale pewne jest jedno: nie wszystkie ci służą. Niektóre są wręcz toksyczne. A już na pewno większość z nich hamuje twój rozwój. Bo etykietki najlepiej pasują do ludzi, którzy się nie zmieniają. A ty chyba chcesz się zmieniać, prawda? Gdyby było inaczej, nie czytałabyś moich piątkowych tekstów. Człowiek w procesie rozwoju nie może być zaszufladkowany, bo wychodząc z szuflady, nie jest łatwo oderwać swoją metkę.

Pozwól, że opowiem ci pewien epizod z mojego poprzedniego życia. Moja agencja filmowa organizowała sesję zdjęciową. Znany reżyser miał zrobić mi portret do katalogu. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć.  Fotki ciepłego faceta jakim jestem. Ale na koniec reżyser rzucił: „Zrób dla bezpieczeństwa jakąś wredną minę”. Zrobiłem. A agencja – rzecz jasna – wybrała właśnie to zdjęcie. Efekt? Prawie wszystkie propozycje ról, jakie dostawałem to: bandyta, gwałciciel, mafioso, ubek i.t.p.

To tylko filmowy przykład, ale życie działa podobnie. Większość z nas musi sprostać swoim metkom, ale wtedy nasze prawdziwe JA przestaje istnieć. Tymczasem warto sobie uświadomić, że wszystkie metki są z przeszłości. A przeszłość? To tylko śmietnik w naszej głowie. Możesz łatwo sprawdzić, jak bardzo jesteś do niej przywiązana. Jak? Zastanów się, jak często mówisz: „To cała ja”, „Zawsze taka byłam”, „Ten typ tak ma”, „Taka moja natura”.

Brzmi znajomo? Te cztery niewinne zwroty są jak superklej, który trzyma cię przy starych metkach. Używając ich, dajesz do zrozumienia: „Nie zamierzam się zmieniać, bo to nie w moim stylu”. A potem się dziwisz, że twoje życie jest mało ekscytujące i szczęśliwe. Ale nie przejmuj się tym za bardzo. Po prostu – od dziś – wystrzegaj się tych zwrotów, bo nie są już twoje. A kto powiedział, że nie da się odkleić metek z przeszłości? Tylko ze starego słoika nie da się tego zrobić, ale czy ty jesteś słoikiem?

p.s.

W dalszym ciągu wybieram rodzaj żeński ze względu na szacunek do wrażliwości kobiet i inteligencji mężczyzn, którzy potrafią ten rodzaj zamienić. 

18 komentarzy

Dołącz do dyskusji i podziel się swoją opinią.

  1. Looking for a quick and easy way to kill some time? Frivgames has a ton of free online games, No download required, It’s great for when you’re bored, and want some quick entertainment: frivgames

  2. Taya777free100 is offering free credits! Gotta love that. Site looks solid too. Check it out and see what you think taya777free100.

  3. Okay, baccarat at W88 is always a solid choice. They know how to do it right! Always a good time when I’m feeling the need for a quick game. Sign up here: baccarat w88

  4. v7sb is the next one on my list to check. Just looking for a bit of fun, hopefully it delivers. Click here: v7sb.

  5. Katarzyna Bednarczyk

    Super tylko jak ta metkę odkleić jak jest od lat ?

    1. Właśnie o tym (m.inn.) będą następne posty. ❤

  6. Czy jest tu Monika I.?

    1. Też zauważyłam brak naszej Moniki i chyba trochę mnie to martwi…

      1. Nie martw się.
        To może oznaczać że Monika wykonała właśnie największy krok na drodze do zrozumienia.
        Ewentualnie mógł ją przejechać tramwaj.
        Tak czy siak nie ma się czym martwić.
        Dowiemy się prędzej lub później.

        1. Mógłbym wyjaśnić zniknięcie Monki, gdyby sama nie mogła się wypowiedzieć. Ale może i ma się dobrze. Więc skoro może, a nie chce, uszanujemy jej decyzję, prawda? ❤

  7. Mathilda Sicard

    Uwielbiam robic przetwory, konfitury, galaretki, syropy i takie tam… W momencie jak ten przetwor umieszczam w sloiku, to wiem z czego to jest i jak nie mam czasu nakleic „metki” to sobie mowie : ach, przeciez sobie przypomne co to jest. Tylko, ze szybko zapominam. I tak otwieram pozniej sloiki niespodzianki, smakuje, rozpoznaje, albo i nie rozpoznaje. Wiem jedno : trucizna to nie jest. Skupiam sie na smaku i….delektuje sie. Wybralam ta metafore, ze niewazne (dla mnie) z czego cos jest. Wazne jak smakuje w danym momencie i drugorzednym jest jak to sie nazywa i caly ten przepis na zrobienie tego co moze byc delicja, ale tez mozliwe, ze przefermentowalo w ocet, lub alkohol. Wiec nie ma co sie upierac i poprzestawac na pochodzeniu rzeczy. Ufam temu, co w danej chwili uznaje za dobre i korzystne dla siebie samej. Jezeli ktos ma wrazenie, ze gledze tu nie na temat postu SAP, to niech sie jednak troche zastanowi.

  8. Andrew Hornet

    Stasiu…Życie to nie teatr, chociaż czasami trzeba grać mimiką, aby się dostosować. No bo weźmy takie kobiety…Widzisz taką już po porannym tapetowaniu, wystrojoną, wypachnioną, ufryzowaną…A rano, znowu straszydło…Chociaż wewnętrznie anioł i do tego oczytany. Życie uczy nas wszystkiego, a my musimy zmieniać te metki w zależności od potrzeb.

    1. Nie zrozumiałeś. Metka to przenośnia i nie ma nic wspólnego ze szminką, strojem, nastrojem, samopoczuciem, pozą i grą. I wcale nie tak łatwo ją odkleić czy zamienić na inną. Ale da się! Trzymaj się ciepło z widoczną metką na czole „pożeracza PiS”. ❤

  9. Prawdziwe „ja” to brak „ja”. Ja to tylko metki z przeszłości. Prawdziwe „ja” jest absolutem który nie ma żadnych cech z którymi się identyfikuje albo ma je wszystkie w zależności jak na to spojrzeć. Coś co uważamy za „ja” jest podobne do pokoju do którego może sobie wejść i pooglądać różne dziwne, fajne i niefajne rzeczy.

    1. Fajny jest ten Twój matrix, Klaudiuszu. ❤

      1. To nie matrix Stasiu. To wyście z matrixa!
        A kluczem do tego jest ego kolego!

        1. Właśnie tak to działa w Twoim matrixie. Masz przekonanie, że z niego wyszedłeś i to jest Twoja prawda. Najprawdziwsza. ❤

          1. Hmm, to zapytam tak.
            Czy ty Stasiu masz przekonanie że nie ma wyjścia z matrixa?
            Bo wszystko jest matrixem?
            Czy dlatego nie szukasz wyjścia z matrixa ponieważ ograniczyłeś się swoimi przkonaniami?
            Właśnie tak to działa. Twoje przekonania ograniczają Cię.

            A prawda jak zawsze jest jedna. To że twierdzisz że jest wiele prawd to wciąż jedna prawda.

            I tak można bez końca…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *