NARZEKASZ? LEPIEJ NIE NARZEKAĆ I ŻYĆ PEŁNIĄ ŻYCIA!

Przestań narzekać, na co nie masz rady, lecz szukaj rady w tym, na co narzekasz. - William Shakespeare

Z cyklu: Pokochać siebie (26)

Dlaczego piątkowe posty wzbudzają tyle emocji wśród moich wirtualnych przyjaciół, stałych bywalców tej strony? Może dlatego, że dzielę się moim terapeutycznym doświadczeniem i narzędziami, które zmieniają życie poważnie chorych pacjentów. Ale Wy nie jesteście chorzy! Dlaczego więc bierzecie je tak osobiście? Przekażcie tę wiedzę tym, którzy naprawdę cierpią, bo Wy dajecie sobie radę doskonale, a oni na tę stronę nie trafią! Źródłem tej wiedzy są wskazówki sławnych psychologów, psychiatrów, nauczycieli duchowych oraz moje skromne doświadczenia. Możecie mi chyba zaufać, że to wiarygodne źródła?

Kochać siebie – co to praktycznie znaczy? To nic innego jak akceptacja siebie jako wartościowego człowieka. Ale uwaga! To nie może być akceptacja narzucona z zewnątrz. To zawsze twój wybór. Akceptacja oznacza również rezygnację z narzekania. Czy nie znacie takich, którzy narzekają albo wściekają się tylko dlatego, że pada albo jest zimno? Porozmawiajcie z nimi i uzmysłówcie im, że narzekanie na coś, na co nie mamy wpływu, to sygnał zaburzenia.

Tak samo jest z opowiadaniem innym, że ktoś cię nie lubi. Gdy to mówisz, podsycasz w sobie emocje niezadowolenia i nic więcej. Rozmówca ci nie pomoże – bo niby co ma z tym zrobić? Najwyżej zaprzeczy. A wtedy podejrzewasz go o nieszczerość i przestajesz mu wierzyć. Narzekając, niczego nie osiągasz, oprócz znęcania się nad sobą. Chyba że litość ma dla ciebie jakąś wartość. Niektórzy to lubią, ale to nie jest godne człowieka na pewnym poziomie rozwoju.

Gdy ktoś biadoli przy mnie, zawsze pytam: „Dlaczego mi to mówisz?” Albo: „Czy mogę coś zrobić w tej sprawie?” Jeśli po tym rozmówca nie zorientuje się, że narzekanie jest beznadziejnie głupie, pozostaje tylko terapia. Ale nie popadajmy w przesadę. Gdy mówisz: „Jestem zmęczony/a” albo „źle się czuję”, to nie jest narzekanie, tylko stwierdzenie faktu. Czasem ktoś naprawdę może pomóc. Jeśli jednak wiesz, że nie może, to czy poczujesz się lepiej gdy to powiesz?

Nie lepiej samemu poszukać jakiegoś rozwiązania, zamiast obciążać innych? Naprawdę szukasz litości nad sobą? Bez sensu, bo to powstrzymuje Cię przed dawaniem i odbieraniem czegoś ważniejszego – miłości. Kochanie siebie i narzekanie wykluczają się. Zasugeruj swoim narzekającym znajomym, by zastanowili się, ile rozmów poświęcają na narzekanie: na politykę, ceny, pogodę, zdrowie itd. I co im to daje? Bo Ty już przecież wiesz, że nic.

6 komentarzy

Dołącz do dyskusji i podziel się swoją opinią.

  1. Alright, World777login, let’s talk. The interface looks a bit dated, not gonna lie. But, the odds are competitive, and I did manage to cash out without any hassle. So, mixed bag. Might be worth it if you’re after specific markets. Check it out for yourself here: world777login.

  2. Guys, kulisbetaffiliate is a game changer for affiliate marketing I’m really impressed with the program It is user friendly and makes earning money simple kulisbetaffiliate

  3. Alright, alright, alright. 25phwin, huh? Heard some buzz about it. Worth a shot if you’re looking for something new. Head over to 25phwin and peep it.

  4. Cassinopic – okay, not a bad layout. Found some interesting games, and the sign-up process was smooth. See if they get lucky and you’ll like it when you register using the link. cassinopic

  5. Mathilda Sicard

    Ja przez dluzszy czas bylam narazona na sluchanie narzekan i nie sposob bylo mi przekazac informacje, ze wedlug mnie jest to choroba do leczenia (nie lubie rozdawac gratisowych porad). Zajelam sie soba, czyli sposobem odciecia sie od sluchania. Te sposoby to dostateczne oddalenie sie w przestrzeni, ostentacyjne zakladanie sluchawek na uszy, gdy oddalenie chwilowo niemozliwe. Przeciez nikt jeszcze nie wyleczyl kogos, kto nie chce sie wyleczyc.

  6. To ja zapewne do tych, ktorzy biora posty emocjonalnie 😊♥️. Lubie to. Taka reakcja na post wynika zapewne z egoizmu mojego. Nie dziele sie ta wiedza z innymi bo otoczenie nauczylo mnie, ze kazdy trafia na to, co akurat jest w stanie przyjac i czego akurat potrzebuje. Komentuje zatem cala soba bo w ten sposob tworzy sie ta strona. Poprzez nasza autentycznosc, osobistosc i emocje😊♥️. Jesli komus gdzies kliknie cos, to juz znienia sie rzeczywistosc. Byc autentycznym i zaangazowanym w to co sie lubi to dla mnie podstawa♥️😊. Zatem…
    Narzekanie. Osobiscie nie nierzi mnie az tak bardzo i nie mam tutaj wielkich emocji😊. Jesli ktos narzeka bo chce sie po prostu wygadac to niech sobie narzeka. Czasem to naprawde przynosi ulge bo temat narzekania bywa tematem zastepczym. Nie biore tego na siebie i jesli mam na to akurat czas, to moge sie smiac, probujac zmienic postrzeganie swiata ,w tym momencie, przez przyjaciela. Jesli go nie mam to komunikuje ” jestem zbyt zajeta teraz by plakac nad lejacym deszczem wiec wrocimy do tematu pozniej”. Jakos tak wyczuwam czy za tym narzekanien na deszcz nie kryje sie potrzeba roznowy, wygadania, pogadania, pobycia z kims czy po prostu samotnosci i smutku. No jakos nie potrafie byc takim zarzadca plantacji ” po co mi to mowisz? „, ale swiat nie jest idealny😁♥️. Narzekanie bywa meczace , ale raczej juz nie spotykam takich meczycieli. Takie tam gderanko to zwykle codzienne sprawy i tworza relacje. Ja narzekam na to a ty na tamto i razem mozemy sie z tego posmiac. Jesli nie masz na cos wplywu to zawsze mozna powiedziec ” coz, nic nie poradzimy wiec dajmy temu spokoj”. Czasem w grupie szybciej dochodzi sie do takich wnioskow😁♥️. Coz, nie jestem az tak drastycznie nieakceptujaca wiec jak ktos chcialby ponarzekac to zapraszam😁♥️😁

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *