BYĆ DUSZĄ PO KOREKCIE

Jeśli uważasz, że nie istnieje świat ducha, to tak właśnie jest!!! On jest co prawda niewidzialny, ale dla Ciebie będzie również niedostępny!

Kilka osób napisało do mnie z wyrzutem, dlaczego w żaden sposób nie ustosunkowałem się do wczorajszego tekstu Klaudiusza. Staram się nigdy nie komentować postów moich gości, bo już sam fakt, że je publikuję, świadczy o mojej akceptacji. To po pierwsze, a po drugie Klaudiusz zaledwie musnął temat, który mnie zajął 340 stron! O sprawach ostatecznych jest przecież moja przedostatnia książka, która właśnie wróciła z korekty!

I tu nieskromnie przytoczę opinię pani Ani Dudkiewicz, korektorki, która pracowicie poprawia przecinki (i nie tylko) we wszystkie moich książkach. Pani Ania zna moje książki na wylot, a oddając ostatni materiał „Być duszą” powiedziała coś takiego: wszystkie książki z serii „Nie daj się umrzeć” poruszają, ale ta ostatnia mną wstrząsnęła! Odbieram to jako komplement i mam nadzieję, że „Być duszą” równie silnie poruszy wszystkich moich czytelników. Nawet tych, którzy doskonale znają i akceptują mój matriks. Owszem, opowiadam w niej o „życiu po życiu”, ale ten temat może wstrząsnąć tylko tymi, którzy nie akceptują, że mają duszę. A nie wszyscy ją mają. W książce wyjaśniam to we wstępie:

„Po co komu dusza? Prawdę mówiąc, każdy posiada intuicyjną wiedzę na ten temat, ale dobrze byłoby ją usystematyzować, tak żebyśmy mogli sięgać po właściwe narzędzia w odpowiednim miejscu i czasie. Możemy na przykład polecić duszy (a konkretnie jej części, nazywanej podświadomością) rozwiązanie naszych prozaicznych problemów. A ona może doprowadzić do spotkania z idealnym towarzyszem życia, może skontaktować nas z partnerem w interesach, znajdzie nabywców na nasze produkty i bez trudu doprowadzi do niezależności finansowej, która pozwoli nam wreszcie być sobą i robić to, na czym nam zawsze zależało. Jeśli uważasz, że ten magiczny wewnętrzny świat myśli i uczuć nie istnieje, to tak właśnie jest!!! On jest co prawda niewidzialny, ale dla Ciebie będzie również niedostępny! Ale któregoś dnia sami się przekonacie, że ogromna moc podświadomości może przywrócić zdrowie i dawną „chęć życia”. Podświadomość ma przedziwną zdolność uzdrawiania ciała i duszy, musimy jednak nauczyć się wydawać jej polecenia. Ta książka tego Cię nauczy”.

Po takim wstępie zapewne spodziewacie się kolejnej porcji ćwiczeń duchowych? Otóż nie ma w niej żadnych. Wróć!!! W tej książce jest mnóstwo ćwiczeń, tyle że ukrytych. Nie numeruję ich, nie polecam, nie namawiam do praktykowania, tak jak robiłem to w poprzednich książkach. Skoro bowiem czytelnik dotrze do mojej szóstej książki, ma już rozbudzoną i rozwiniętą świadomość i bez najmniejszych trudności odnajdzie ćwiczenia w tekście książki. Gorzej, gdy nigdy do tej pory nie spróbował żadnego z poprzednich książek. W takim przypadku ta nowa książka może go szokować, a nawet  drażnić i wprawiać w zdumienie.  

Wygląda na to, że spokojnie wyrobimy się z terminami składu i druku i książka „Być duszą” ukaże się w tradycyjnym terminie około 15 listopada. Tak jak w ubiegłym roku uruchomimy system przedsprzedaży na około 2 – 3 tygodnie przed premierą. Jeśli nie zafundują nam nowego lockdownu, czy jakichś nowych kuriozalnych ograniczeń zapewne wrócę także do promocyjnego wieczoru autorskiego jeśli ktoś będzie chciał wziąć na siebie trud organizacyjny, rzecz jasna. Będę Państwa informował o wszystkim na bieżąco a jutro zapraszam na post gościnny Moniki Irsmanbet o znaczeniu płci. No co? Hyde Park. Goście piszą, o czym chcą!

guest

17 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments