MĄDROŚĆ ZAKONU TEMPLARIUSZY

Monika Irsmanbet o legendzie Templariuszy, zakonie wojowników, niepokonanych rycerzy i jednocześnie mnichów, magów i czarowników.

Monika Irsmanbet

Zakon Templariuszy jest inspiracją bajek, legend, filmów i wciąż wzbudza, pobudza i rozbudza. Pan Samochodzik z harcerzami szukali ukrytego skarbu Templariuszy z naprawdę godną podziwu determinacją. Zakon niesie w sobie legendę wojowników, rycerzy niepokonanych i jednocześnie mnichów, magów i czarowników. Ma w sobie ogromną tajemnicę, sekret, legendę. Historia Templariuszy jest przekłamywana, zmieniana, wymazywana i upiększana, ale także zohydzana i niesłusznie umniejszana. Zapewne przyczyną jest fakt, że niesie w sobie sekret przeogromnej mocy kreacji linii żeńskiej i Świętego Graala. Kościołowi nigdy nie podobały się takie przekazy, a jak wiemy, jego moc jest wielka i macki sięgają wszędzie.

Zakon powstał w 1118 roku, a jego historia związana jest z tzw. wyprawami krzyżowymi, czyli wysyłaniu na krwawe rzezie jednych przeciw drugim w imię i na chwałę Boga. W takich to okolicznościach zostali wysłani do Jerozolimy, aby odbić z rąk niewiernych grób Jezusa. Historia sprawiła, że znalazł się na tamten moment w rękach muzułmanów, a to było nie do przyjęcia. Rycerze Ci przez prawie dziesięć lat kopali pod tzw. Świątynią Salomona dlatego niektórzy nazywali ich salomonowcami. Historie te są krwawe i okrutne, ale to tam właśnie powstaje tzw. Zakon Ubogich Rycerzy. Kiedy wracają do Europy, stają się najpotężniejszą instytucją. Dołączają do nich najbardziej wielmożni a silne wsparcie papieża i Kościoła dodaje im skrzydeł i władzy. Elita, która chce dostać się pod logo zakonu, zobowiązana jest oddać swoje ogromne majątki na jego rzecz i tak potęga staje się okazałością, wszechwładzą i wszechmocą.

Majątek Templariuszy wkrótce staje się nieprzeliczalny, podobnie jak dziś Kościoła Katolickiego. Czytałam, że pewien Amerykanin chciał  policzyć wszystkie zasoby Kościoła i po trzech latach się poddał, stwierdzając, że jest to niepoliczalne. Ot i Kościół w całej okazałości. W tamtym czasie bardzo mocno wspierał zakon, bo ten służył Bogu, mordując niewiernych z prawdziwą zajadłością. Cóż, tam, gdzie jest potężna władza i jeszcze potężniejsze pieniądze są też zazdrości i rywalizacje. 13 października, w piątek, 1307 roku papież i król Francji postanawiają swoim zwyczajem „zabić wszystkich” i zniszczyć Templariuszy doszczętnie, zabierając bogactwa dla siebie.  Do dziś 13 piątek jest uznawany za pechowy, co jest oczywiście kolejną zagrywką bogów. Templariusze dużo mówili o 13-tce. Uważali, że system 12-tek, w który jesteśmy wprowadzeni przez bogów, oznacza koło i kręcenie się w kole bez wyjścia. Hołdowali 13 i podkreślali, że znaków zodiaku jest również 13.

Zlikwidować zakon oznaczało najpierw tortury a później mordowanie na stosach. Pierwsze stosy zapłonęły dla Katarów, później dla Templariuszy a kolejne dla nas, wiedźm, czarownic i zielarek. Papież nie zdawał sobie jednak sprawy z istnienia tzw. zakonu wewnętrznego, którego nie owiała zbrodnicza dzielność i który bardzo mocno podnosił linię żeńską. To Oni właśnie odpowiadają za budowanie swoich niezwykłych katedr, które w większości nazywali Notre Dame (nasza Pani). To Oni również przyozdabiają swoje tarcze pentagramami, a białe (dziewicze) płachty i peleryny malują krzyżem czerwonym równoramiennym w hołdzie dla matki. Laurence Gardner (którym właśnie się inspiruję) pisze w swoich książkach, że krzyż ten to równowaga pięciu żywiołów. Cztery żywioły i jeden w środku, potęga kreacji kobiet.

To w Jerozolimie Templariusze dowiadują się od muzułmanów, że Ci są wyznawcami bogini, pramatki, kobiety Al–Lad i że oni nie chcą i nie potrzebują tutaj wojen i mordowania. Są całkowicie za pokojem, miłością i wolnością. Do tego nie mogą dopuścić bogowie, bo w Jerozolimie jest zbyt dużo cennych portali i moc kobiet nie jest tam mile widziana. Od tamtego spotkania Templariusze już nigdy nie oddali hołdu Bogu ojcu, u którego na miłość trzeba zasłużyć i nic nie dostaje się bez błagania i ofiar dziękczynnych. Templariusze to niezwykłe misterium kobiecej mocy, które nieśli po Europie. Ich katedry to sekretne portale a ich skarby owiane legendami.

Monika Irsmanbet

Subscribe
Powiadom o
guest

8 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments