WYBACZAM, ALE NIE PROSZĘ O WYBACZENIE

O wybaczaniu dla tych, którzy są na niższych szczeblach drabinki Hawkinsa, bardzo się boją, więc wściekają się, miotają, kipią z gniewu i nie popuszczają nam.

Zawsze gdy zabieram się do pisania na temat szczepionek, uważam, że piszę o tym po raz ostatni. I nigdy tak nie jest, bo pomimo wydawałoby się oczywistych faktów, wciąż ogromna masa (to adekwatne słowo) ludzi ślepo wierzy w oficjalną narrację, która ma się nijak do faktów. W tej sytuacji obowiązkiem nas, wybudzonych, jest dawanie świadectwa prawdzie. Musimy się powtarzać do znudzenia, nie ma innego wyjścia. Szczególnie gdy ludzie „zasłużeni” w kampanii wyszczepienia Polaków podejmują się teraz innych, zaszczytnych zadań, jak chociażby prof. Pyrć, który teraz pracuje w Zespole Doradczym ds. Kryzysu Klimatycznego przy prezesie PAN. Czy macie jakieś wątpliwości, że skutecznie oziębi nam klimat, skoro będzie to robił równie żarliwie, jak wcześniej szczuł przeciw antyszczepionkowcom?

Myślę, że warto pisać o takich aktywistach, nie zapominając, aby jednak nie piętnować ludzi (dziękuję Arturowi, że zauważył ten problem), którzy się po prostu zaszczepili z własnej woli i nic więcej. Dlatego też zdecydowanie oświadczam, że mieli prawo do takiej decyzji i z tego powodu nie są dla mnie gorsi ani lepsi od tych, którzy się na to nie zdecydowali! W moim sercu jest dla nich miejsce, bo doskonale rozumiem, że ta decyzja wynikała ze strachu o własne zdrowie i swoich najbliższych oraz indoktrynacji o sile bomby atomowej. Dalej jesteście moimi siostrami i braćmi, o żadnym piętnowaniu nie może być mowy. 

Gorzej, gdy niektórzy z zaszczepionych gardzili tymi niezaszczepionymi i to oni piętnowali nas, wyzywając od ciemnogrodu, tępaków i nieuków. Kilku moich dawnych przyjaciół tylko z tego tytułu usunęło mnie z grona znajomych, wymazując mój telefon ze swojej książki telefonicznej. Pisali obraźliwe posty, nagrywali szydercze filmiki, których bohaterami byli tacy głupcy jak ja. I też im to wybaczam. W tamtym okresie naprawdę trudno było się zorientować, gdzie jest prawda i wielu z nich robiło to, co robiło w dobrej intencji. Nie oczekuję przeprosin, rozumiałem ich wtedy i rozumiem teraz, więc apeluję o to samo do mojej niezaszczepionej braci. Postawmy grubą krechę na tym, co było i starajmy się cieszyć tym, co jest!

A jest tak, niestety, że część z nich (na szczęście coraz mniejsza) niczego nie zauważyła i tkwi w tej samej plandemicznej narracji. Wciąż wierzy w łże zdjęcia, jakie pokazują w telewizji o tym, co jakoby dzieje się w Chinach, nie biorąc pod uwagę, że to są polityczne manewry sprytnych Chińczyków! Nie zajmuję się polityką, ale możecie znaleźć sporo materiałów na ten temat, oczywiście na „zakazanych” stronach. Zakute covidem łby dalej szczują, piszą bzdury, publikują nieprawdziwe dane i nie zauważają, chociażby takiej ogólnoświatowej konferencji w Wiedniu poświęconej kwestiom medycznym i prawnym plandemii Covid 19. Macie tutaj króciutkie sprawozdanie z tej konferencji profesora KUL Ryszarda Zajączkowskiego: https://www.facebook.com/Norymberga2/videos/618047096645762. Naprawdę warto spojrzeć!

Mimo faktów, które wychodzą na jaw, nie mam zamiaru tkwić w zaciekłym żalu do ludzi, którzy  nie potrafią ich przyjąć. Nie wszyscy jesteśmy na tym samym etapie rozwoju, ale we wszystkich tkwi wrażliwa dusza i zapewne ona coś wyniesie z tego plandemicznego doświadczenia. My, stojący na nieco wyższym szczeblu drabinki Hawkinsa boimy się mniej, a kochamy więcej i w każdym nieszczęściu widzimy szansę na odkrycie nowych prawd o otaczającym świecie. Ci na niższych szczeblach bardzo się boją, więc wściekają się, miotają, kipią na nas z gniewu i nie popuszczają. Wybaczmy im to z miłością.

guest

24 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments