BĄDŹ ZAWSZE AKTYWNY – IKIGAI 1

Ikigai, bądź zawsze aktywny, lenistwo i bezruch – to śmierć, przesiadywanie w fotelu przed telewizorem prowadzi do śmierci, najpiękniejsza cecha boga – zdolność tworzenia!

Jestem pewien, że nikt, kto nie czytał książki „Ikigai”, nie wpadł na to, jaka jest pierwsza zasada, dzięki której Japończycy mogą długo i radośnie podróżować przez życie! Zapewne będziecie wskazywać na zdrową żywność, czyste powietrze, przebywanie w naturze, brak stresów itd. Wszystko to jest niezwykle ważne i znajdzie się w kolejnych dziewięciu punktach, ale wątpię, żeby ktoś wykombinował, co otwiera listę sztuki starzenia się młodo. Otóż według autorów tej książki jest to aktywność!

Nietrudno zgadnąć, że najczęstszym powodem przedwczesnej śmierci jest emerytura a konkretnie bezczynność na emeryturze. Lenistwo i bezruch – to śmierć, więc większość emerytów, którzy porzucili to, co kochali i potrafili robić przez długie lata, tracą sens życia i… umierają. Przesiadywanie w fotelu przed telewizorem powoduje nadciśnienie i otyłość, obniża napięcie mięśniowe oraz wydolność oddechową. W konsekwencji dopada nas mnóstwo innych chorób, z którymi trudno dowlec swoje ciało do setki. Jeśli telewizja, to wraz z aktywnością: ćwiczenia, masowanie, shiatsu, moczenie stóp w chlorku magnezu, klawiterapia, ćwiczenia oczu dr Batesa – jest mnóstwo aktywności, które możemy praktykować przed telewizorem.

Znajomi często pytają nas, dlaczego w naszym domku młodzi mieszkają na parterze, a ja z małą żonką na piętrze. Schody! Chodzi o schody, proszę państwa. Mój gabinet jest w piwnicy, więc pomyślcie, ile razy dziennie muszę wejść i zejść po schodach! I o to chodzi! Korzystanie z własnych nóg, a nie z windy czy samochodu wzmacnia mięśnie, układ oddechowy i system odpornościowy!  Nie chodzi o samo łażenie po schodach góra – dół, góra – dół. Ja schodzę i wchodzę po coś! Żeby napisać post albo kilka stron nowej książki, dowiedzieć się co w trawie piszczy na „zakazanych stronach sieci”, zrobić lekcję angielskiego, wszystko to wciąż kocham, wciąż mnie kręci i podnieca. O grzebaniu w ogródeczku nie muszę wspominać, bo to przecież oczywiste.

Zachowanie aktywności wtedy, gdy już nie mamy potrzeby pracować, ma fundamentalne znaczenie. Łatwo o to gdy pamiętamy o swoim celu, czyli ikigai, który prowadzi nas przez życie i jest motorem do tworzenia wokół siebie piękna i miłości. Trudno nam będzie, gdy nie zaakceptujemy faktu, że świat jest miejscem niedoskonałym tak samo jak jego mieszkańcy. Mimo to daje nam ogromne możliwości samorozwoju i spełnienia. Mamy najpiękniejszą cechę boga – zdolność tworzenia! Wszystko może być twórcze: gotowanie, sprzątanie, granie na organkach, szydełkowanie, taniec, układanie bukietów, sklejanie okręcików – wszystko, co jest naszą pasją, której oddajemy się z radością. 

Autorzy książki twierdzą, że podczas pobytu w Ogimi nie widzieli ani jednej staruszki czy staruszka siedzących bezczynnie. O wyglądaniu przez okno całymi godzinami i podglądaniu sąsiadów zza firanki nie ma mowy. Jeśli ktoś siedział nieruchomo, zapewne był zatopiony w medytacji, a to nie jest bezczynność, zajmiemy się tym podczas omawiania dalszych zasad. Dziś weźmy sobie do serca, aby po przejściu na emeryturę nadal być aktywnym, rozwijać się, wnosić piękno do życia innych ludzi i być użytecznym w tworzeniu swojego osobistego matrixa. Bo to przełoży się na rzeczywistość,  nadając nowy kształt światu, kropla przecież drąży skałę. Miłego drążenia zatem podczas ostatniego listopadowego weekendu i… do poniedziałku. A w poniedziałek będzie czekał listopadowy prezent.

guest

14 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Monika
Monika
25/11/2022 09:44

Lojej…az mnie cos zabolalo jak zerknelam na obrazek. To juz mam raczej za soba ale tez nigdy nie lezalo w mojej ambicji. Ruchu to mam az nadtto co zapewniaja mi piesy i praca..i jak czasem zmierze swoj czas w domu i na krzesle to mieszcze sie w godzinie 🙈. Cos tam czasem boli, ale to przeca znak, ze zyje. Pelen jednak szacunek w strone moich rodzicow kieruje. Siedza niewiele dluzej ode mnie i kraza miedzy domem ( letnia rezydencja) a blokiem( zimowa) na tych swoich rowerkach co to zostawic wszedzie moga, bo nikt ” ich nie ruszy”. Kocham i podziwiam bo gdzie tylko dojechac sie da, to jada. Szczyt sezonu to przyjazd wnukow 😊 i wtedy moja mama nie zsiada z siodelka. A to zapiekanke, a to loda, a to do lasu i na kury popatrzec. Sa w tym niezwykli i zyczenia spelniane sa w mig. Oczywiscie z pomoca rowerka. Tata wstaje godzine wczesniej zeby pocwiczyc i biegiem po buleczki z tym swoim wiklinowym 😊. Wszystkim macha i wszyscy slysza jak spiewa w lazience swoje ” melodie”. Taka chce byc za lat parenascie choc idealu nie da sie doscignac. Pierwszy koral zebrany na chwale dla Nich…czekam na piateczek za dni pare ♥️♥️

Agnieszka
Agnieszka
Gość
25/11/2022 09:43

Tak jest dzisiaj

16693657881423344569905160252485.jpg
Agnieszka
Agnieszka
Gość
25/11/2022 09:38

Oj grzebanie w ogródeczku🥰 Chociaż o tym grzebaniu Panie Stanisławie mozemy dzisiaj zapomnieć, bo jest tak jak na załączonym obrazku, przynajmniej u mnie. Ale co jak co, snieg tez lubie odgarniać😁 wogole wszelka aktywnosc na świeżym powietrzu jest zbawienna. Co do emerytow, tez to widze w swoim otoczeniu. Gdy koncza swoja prace zawodowa, to tak jakby stracili czesc swojego życia i zaczynaja chorowac. I to wlasnie dodatkowe zajęcie, ktoremu oddawali sie w czasie aktywnosci zawodowej lub znalezienie czegos innego nadaje sens ich zyciu. Dlatego chyba tez moj tata co roku mowi, ze trzeba sad sprzedac i co roku w nim robi😂 Ale przynajmniej nie przesiaduje w oknie lub nie stoi z sasiadami i nie „analizuje” życia innych, jak moja sasiadka, ktora ma najlepsze „łącza” i jest jak chodzaca encyklopedia życia sasiedzkiego😂 Więc na podsumowanie, czas zakasac rekawy i do pracy😉