KWAS CHLEBOWY

Kwas chlebowy odbudowuje naturalną florę bakteryjną w jelitach, poprawia przemianę materii, ułatwia trawienie i świetnie robi przy nadkwasocie i wzdęciach.

Od dawna już sugerujecie, aby częściej poruszać tematy bezpośrednio związane ze zdrowiem. No cóż, miałem wrażenie, że wszystko, o czym piszę, jest związane ze zdrowiem, nawet wtedy gdy dotyczy polityki czy emocji, nie mówiąc o duszy! Niektórym z Was chodzi jednak o konkrety typu: jaką maść używać na zajady, co zrobić gdy boli gardło, czym leczyć nagniotki itd. Wbrew pozorom rozumiem taką potrzebę i dlatego piątkowe posty poświecę na tego typu problemy. Dlaczego teraz? Bo wokół nas robi się coraz bardziej nienormalnie, straszno i duszno, więc postaram się, abyśmy w piątki mieli mini normalność, dbając o swoje „zajady, gardła i nagniotki”. To nie jest przekora, ja tak to czuję wobec tego co dzieje się na Ukrainie! A dzielenie się takimi poradami na pewno przyda się każdemu. Co prawda mnóstwo ich zawarłem w mojej drugiej książce „Nie daj się umrzeć, czyli siedem recept”, ale napisałem ją pięć lat temu, a moje doświadczenia wciąż rosną i rosną – stąd ten pomysł. Jeśli nie odpowiada, proszę to wyrazić w komentarzu, a ja natychmiast się wycofam.   

Dziś chciałbym co nieco napomknąć o jelitach. Niektórzy twierdzą, że to nasz drugi mózg i mylą się, rzecz jasna. Jeśli już to trzeci, bo drugim jest serce. Nie spierajmy się o kolejność, bo dla niektórych pierwszym mózgiem będzie serce, a prawda jest taką jaką… jaką uznacie! Proszę pamiętać o tej zasadzie zawsze, chociaż dotyczy wyłącznie ludzi świadomych, czyli takich, którzy wzięli odpowiedzialność za własne życie. Tak czy siak, nasze jelita są niezwykle ważne, a jedną z tych najważniejszych cech jest to, że są domem dla bilionów bakterii. Pożytecznych i szkodliwych, rzecz jasna. Sztuka życia polega na tym, żeby tych pożytecznych było jak najwięcej, a tych szkodliwych jak najmniej. Niestety, stres, jedzenie śmieciowe, używki, wszechobecne toksyny sprawiają, że to nie jest wcale takie łatwe.

Nie jest łatwe, ale możliwe. Niektórzy skupiają się na tym problemie aż do bólu i kupują całą masę drogich probiotyków, czyli żywych mikroorganizmów, które mają wzbogacić ich florę bakteryjną. To nie jest złe wyjście dla ludzi chorych i hipochondryków, ale dla nas znacznie lepsza jest prewencja. Więcej korzyści da nam stosowanie naturalnych prebiotyków, czyli składników żywności, które stymulują wzrost dobroczynnych bakterii jelitowych. I tutaj kłaniają się nasze babcie z kiszoną kapustą, sfermentowanymi ogórkami, kwasem buraczanym, zsiadłym mlekiem, maślanką itd. W dodatku dobrze przygotowane kwaszonki są wyśmienite w smaku! Nieprawda? A pijacie może kwas chlebowy?

Kwas chlebowy smakowicie odbudowuje naturalną florę bakteryjną w jelitach, poprawia przemianę materii i ułatwia trawienie. Świetnie robi przy nadkwasocie i wzdęciach. Wspomaga także działanie układu odpornościowego, co nie jest bez znaczenia w tych czasach. Nasi przodkowie, szczególnie ci, którzy mieszkali na wschodnich terenach Rzeczypospolitej, używali go po spożyciu tłustych i ciężkostrawnych pokarmów! Podobno stosowanie kwasu jako przepitki podczas libacji niweluje jutrzejszego kaca! Polecany jest przy migrenach, grzybicach, cukrzycy, a nawet chorobach nowotworowych. Naprawdę warto!

Można go zrobić domowym sposobem, mamy w Internecie mnóstwo przepisów, ale kto dziś ma na to czas? Jest również w handlu od wielu producentów, ale który wybrać? Ten robiony domowym sposobem, to chyba oczywiste, a taki jaki robią w Nadarzynie w Manufakturze Kwasu! Mnie najbardziej odpowiada klasyczny, wytrawny, ale znajdziecie u nich i ten odrobinę słodszy, i z imbirem, i z cynamonem, a nawet taki z zielonej herbaty. Wysyłają swój produkt InPostem na całą Polskę, więc jeśli poczuliście w swoim polu serca, że to jest to, możecie sobie zamówić TUTAJ. I proszę się nie zżymać, że reklamuję. Zawsze będę to robił jeśli będę przekonany co do jakości zdrowotnej tego co sam używam. A używam, bo jest wyśmienity!

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments