MYŚLI DZIEWICZE

Myśli negatywne nie rodzą się w czystej świadomości, one dopiero „psują się po drodze”. Największym psujem pozytywnych myśli jest podświadomość.

Żeby zrozumieć, jak działa synchronizacja kwantowa, trzeba najpierw zrozumieć, czym są myśli, a są zjawiskiem niezwykle interesującym. Każda myśl rodzi się w czystej świadomości i jest doskonała. Potem dojrzewa, wznosi się i coraz bardziej oddala się od matki świadomości. Im dalej, tym gorzej, bo staje się słabsza i wrażliwsza na deformację. A deformują myśli fałszywe przekonania, strach i to wszystko, co mamy na dole drabinki Hawkinsa. W ten sposób powstają myśli, które nazywamy negatywnymi.

Myśli negatywne nie rodzą się w czystej świadomości, one dopiero „psują się po drodze”. Największym psujem dziewiczych myśli jest podświadomość, ten zbiornik wszystkich przekonań, wzorców i zdarzeń. Zawsze uczulałem wszystkich na potrzebę remanentu swoich przekonań w podświadomości. Jest niezwykle ważne, aby zamienić te, które nam już nie służą na takie, które będą nas wspomagać. Opisałem jak to zrobić w rozdziale ósmym „nawyki – przekonania” książki „Miłość rządzi”. Problem w tym, że czytelnik nie tylko musi ten rozdział przeczytać, ale zaraz potem zabrać się za swoje nawyki i przekonania! Terapeuta za niego tego nie zrobi!        

Gdy mamy porządek w naszej podświadomości, myśli zrodzone w czystej świadomości nie zamienią się tak łatwo w myśli negatywne. A to jest fundament naszego być tu i teraz. Nie wiem, czy zaakceptujecie tę prawdę, ale do tego kim teraz jesteśmy, co osiągnęliśmy, w jakim stanie jest nasze ciało i umysł doprowadziły myśli! Tak, to kłębowisko bezładnych myśli stworzyło nas! Czy nie najwyższy czas, żeby przestały być bezładne, ukierunkować je, ubogacić – po prostu (banał) myśleć pozytywnie?

Ja nie teoretyzuję, ja to już przerobiłem i dlatego zachęcam, zlustrujcie swoje myśli, które dość długo kłębią się w waszym umyśle. Im dłużej się kłębią, tym są gorsze, a nawet szkodliwe. I teraz teoria! Gdyby umysł chwytał te dziewicze myśli, dopiero co narodzone w świadomości, żylibyśmy jak w bajce! Ot i recepta, wiemy już co zrobić. Problem w tym, że nie wiemy jak to zrobić. Wróć! Wiemy, nie raz o tym czytaliśmy, ale ta wiedza jest dopiero w umyśle. A powinna być w sercu! Kłania się Braden i cała kompanija jemu podobnych, którzy wciąż trąbią o synchronizacji serca i umysłu.

I mają rację. Świadomości nie da się doświadczyć przez umysł! Myślenie, szczególnie myślenie intensywne oddala nas od czystej świadomości, więc rozwiązanie nasuwa się samo: najpierw trzeba zatrzymać myśli.  Od razu odpowiadam: DA SIĘ! Naprawdę da się i większość czytelników tej strony doskonale wie jak to robić! Ale my szanujemy i kochamy również tych, którzy nie wiedzą, więc z przyjemnością opiszę jutro jak się tego nauczyć. Chyba że uprzedzą mnie w komentarzach i napiszą, jak to się robi Paula lub Andżelika. 😀

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments