SZANSA NA WYBUDZENIE

Każdego się da kupić, to tylko kwestia ceny. W naszych czasach ludzie nie mają żadnych hamulców i sprzedają się za przysłowiową czapkę śliwek bez poczucia winy.

Jeśli należymy do jakiejś opcji, czy nie daj Boże do partii, nigdy nie chcemy wiedzieć, co dobrego jest u konkurencji. Niemożliwe jest przecież, żeby nie było czegoś dobrego w Platformie, prawda? A powiedzcie to aktywistom PiS-u! W drugą stronę działa tak samo. A myślicie, że bogacz ma ochotę patrzeć na biednych? Omija ich szerokim łukiem, co najwyżej upije się na ich konto na balu charytatywnym. Ale żeby się nimi zainteresować na serio? Ten, kto nazywa uchodźców nachodźcami nie przejmuje się umierającymi na zimnie ludźmi i odpycha od siebie ten problem. Może jest na co dzień bardzo wrażliwy, w tym przypadku jednak nie myśli sercem. Nie chce zajmować się problemami, które są poza jego bańką, bo może stracić kontrolę, zmienić obraz świata i stracić względne bezpieczeństwo w swojej bańce.

Zauważcie, z jaką pogardą większość i to spora odnosi się do teorii spiskowych. Każdy, kto głosi jakieś niepoprawne teorie zaliczany jest do foliarzy albo płaskoziemców i odrzucany jest na dzień dobry. Nikt nie chce pochylić się nad tym co mówi, bo skreślany jest z góry! A szkoda, bo to często ktoś dobrze poinformowany i potrafi podeprzeć swoje hipotezy realnymi faktami. Zauważcie państwo, jak sprawdzają się wszystkie teorie spiskowe dotyczące plandemii ogłaszane kilka lat temu. Dziś to już nie są teorie, to są wydarzenia, które się dzieją punkt po punkcie, tak jak to zapowiadano wcześniej.

Przez wiele lat nauka była Bogiem dla inteligencji. Każdą dyskusję ucinano, powołując się na badania naukowe i nikt nie dociekał, przez kogo były robione, w jaki sposób i za pomocą jakich narzędzi. Teraz już wiemy, że znakomita większość badań naukowych jest sponsorowana i „naukowcy” dostarczają takie wyniki badań, jakie życzy sobie zleceniodawca. Nauka nie ma już wiele wspólnego z procesem naukowym z ubiegłych wieków, bo korupcja wtargnęła także do laboratoriów naukowych.

Korupcja króluje wszędzie w naszych czasach i dotyczy każdej dziedziny naszego życia: polityki, mediów, służby zdrowia, administracji. Wiadomo przecież, że każdego się da kupić, to tylko kwestia ceny. W naszych czasach ludzie sprzedają się za przysłowiową czapkę śliwek i nie mają żadnych hamulców ani poczucia winy. Od lat obserwujemy złapanych na korupcji urzędników czy polityków z najwyższej półki, którym włos z głowy nie spadł. Utytułowany lekarz, któremu udowodniono zarabianie kasy na plandemii, dalej opowiada dyrdymały, strasząc wirusami i ludzie w to wierzą. 

Myślicie, że potrzebna jest jakaś nadzwyczajna moc, gigantyczna siła czy kosmiczna energia, żeby tacy ludzie się wybudzili? Tak naprawdę brakuje im tylko jednej, jedynej niewielkiej rzeczy: otwartości na to co inne. Gotowość do nauczenia się czegoś nowego, obcego dla nich jest właśnie sygnałem budzika. Ta gotowość jest mierzalna, zależna  od tego ile nowej dla nas prawdy jesteśmy w stanie znieść bez protestów. Im większa ilość tego nowego, tym większa szansa na wybudzenie. Spróbujmy się nad tym pochylić podczas pierwszego grudniowego weekendu, a w poniedziałek spotkajmy się znowu, jeśli chcecie, żebym Was dalej drażnił. A w poniedziałek rozdrażnię niektórych z Was do białości! Trzymajcie się ciepło!