WAŻNY WPIS

W piątek zamieścimy ostateczną listę cech najlepszego lekarza i dopiero wtedy poproszę o zamieszczanie nazwisk i adresów.

To będzie naprawdę ważny wpis, może nawet najważniejszy na tym blogu. Wynika z ogromnej potrzeby pacjentów, której wyrazem są nie tylko komentarze, ale i ogromna ilość maili, jakie otrzymuję po śmierci Wojtka Grodzkiego, lekarza z otwartym sercem i takim samym umysłem. Otóż sieroty po Wojtku (a jest nas sporo) proszą mnie, abym wskazał im lekarza, do którego mogliby udać się z takim samym zaufaniem jak do Wojtka. I tu jest problem, bo ja nie znam podobnego lekarza. Naprawdę nie znam takiego lekarza, do którego miałbym takie zaufanie i mógłbym polecić z czystym sumieniem.

Dlatego chciałbym zwrócić się z prośbą do czytelników. Jeśli znacie takiego lekarza, będziemy udostępniać jego namiary tutaj. Póki co na tej stronie cieszymy się jeszcze pełną wolnością, więc możemy to robić bezkarnie. Ważna uwaga: nie udostępniajcie nazwisk doskonale znanych lekarzy takich jak dr Bodnar czy Jaśkowski, chodzi o tych mniej znanych, ale uczciwych, solidnych, otwartych lekarzy, którzy swój zawód traktują jak misję. I jeszcze jedno: NAMIARY BĘDZIEMY UDOSTĘPNIAĆ W PIĄTEK 21 STYCZNIA! Nie dzisiaj! Dziś będziemy wspólnie zastanowiać się jakie cechy powinien mieć taki lekarz.

Nie chodzi przecież o lekarzy, którzy wykonują swój zawód przyzwoicie i są mili, ale trzymają się procedur jak pijany płotu. Istotne jest… właśnie… Co jest istotne, żeby można takiego lekarza umieścić na naszej liście? Dziś zapraszam do przemyśleń na ten temat, aby wspólnie znaleźć kilka najważniejszych cech, którymi MUSI dysponować lekarz, aby nazwać go LEKARZEM NAJLEPSZYM W OKOLICY. Ze swojej strony podam kilka przykładów, które według mnie są niezwykle istotne, licząc na twórcze uzupełnienie tej listy. 

Otóż LEKARZEM NAJLEPSZYM W OKOLICY może być lekarz, który:

  1. Posiada prawo wykonywania zawodu, bo jeszcze nie zdążyli mu go odebrać koledzy z sądu lekarskiego i dlatego może wypisywać recepty, zaświadczenia i inną urzędową papierologię.
  2. Nie wykrzywia się na terapie niekonwencjonalne, potrafi zalecić bańki i pijawki, przepisać środki homeopatyczne i zioła, a w jego gabinecie można zrobić dożylny wlew z witaminy C czy wody utlenionej.
  3. Nie uważa, że pacjent ma wyłącznie ciało, ale i duszę, która także ma ogromny wpływ na stan zdrowia.
  4. Jerzy Zięba nie jest dla niego diabłem wcielonym. Zna sposoby leczenia chorób opisanych w III części „Ukrytych terapii”, potrafi się do nich ustosunkować i wybrać te, które najlepiej służą pacjentowi.
  5. Takie nazwiska jak Braden, Lipton czy Dispenza nie są dla niego nazwami egzotycznych drinków i przynajmniej ogólnie zapoznał się z pracami tych naukowców.
  6. Zanim zastosuje terapię omówi dokładnie z pacjentem różne możliwości wskazując na te konwencjonalne jak i niekonwencjonalne, a nawet możliwość ich łączenia.

O komunikatywności, empatii czy cierpliwości chyba nie będziemy pisać, bo to raczej oczywiste, ale jeśli zdecydujecie, żeby uwzględniać – to pacjent nasz pan! Gdy wpadniecie na cechę, którą należy dopisać albo wykreślić z tej listy, proszę się nią podzielić w komentarzu. W piątek zamieścimy ostateczną listę cech najlepszego lekarza i dopiero wtedy poproszę o zamieszczanie nazwisk i adresów. Mam nadzieję, że pojawi się chociaż kilku wspaniałych, ale mniej znanych lekarzy! A może będzie ich mnóstwo? Ano zobaczymy!