ZARZĄDZANIE STRACHEM

Najskuteczniejsza broń, jaka istnieje – to strach. Wszyscy monarchowie wiedzieli i wiedzą o tym doskonale i świetnie potrafią się nim posługiwać.

Najskuteczniejsza broń, jaka istnieje – to strach. Wszyscy monarchowie wiedzieli i wiedzą o tym doskonale i świetnie potrafią się nim posługiwać. Tak jak każdą inną bronią. Akurat żyjemy w czasach, gdy możemy obserwować, jak to z nami robią. W mediach rzecz jasna, które podsycają strach bez najmniejszych skrupułów, używając kłamstw, fake-newsów i fałszywych obrazków. Widzowie mają się bać, bo jeśli się boimy, jesteśmy niewolnikami. Gdy brakuje nowych, krwawych zdjęć z Ukrainy wykorzystuje się stare w setkach powtórek, a gdy zaczynamy się na nie uodparniać (wciąż przecież badają opinię publiczną) zaczynają nas straszyć przyszłością.  

Przyszłością, której mamy się przeraźliwie bać, jest teraz szaleniec Putin z bombą atomową w łapach. Konsekwentnie wciska nam się do głów ten obraz, żebyśmy wciąż żyli w strachu, bo to jedna z najgorszych emocji, jest jak narkotyk, a uzależnia jeszcze bardziej. Siedzimy przykuci do telewizora, chociaż szarpią nami niepokoje, złość, nienawiść i ta emocja najgorsza z nich wszystkich – strach! Strach jest falą nośną zła i podstawowym programem zakodowanym w nas na poziomie komórkowym. To dzięki niemu można wprowadzić w nas kolejne: poczucie winy, obowiązku, kompleksy, próżność, chciwość, dumę i inne, które intensywnie wypompowują z nas energię

Nie da się przewidzieć przyszłości, bo przyszłość wciąż się tworzy i dziś nie możemy odgadnąć które ścieżki kwantowe zmaterializują się jutro. Oczywiście, można dywagować i teraz media są pełne takich dywagacji, co jedna to straszniejsza. Faktem jest, że wszyscy czekają na klęskę Putina, szczególnie USA i Chiny. Zwłaszcza Chiny, które kreują się na światowego hegemona pod każdym względem. Gen. John Hyten, drugi najwyższą rangą generał Stanów Zjednoczonych stwierdził publicznie, że dynamika i zakres działań podejmowanych przez Chiny przewyższają teraz Rosję i Stany Zjednoczone!

Gdyby Putin ostatecznie się potknął, Chiny zrobią to, na co mają ogromną ochotę od lat – przejmą Syberię! Od dawna uważają części terytoriów Rosji wschodniej za prawowitą własność. Syberia jest bogata w minerały i zasoby naturalne, w dodatku słabo zaludniona, a Chiny odwrotnie: przeludnione i bez zasobów. Chińczycy nie zmarnują takiej okazji. Co w takiej sytuacji zrobi Putin? To samo co zagoniony w róg bez wyjścia, śmiertelnie ranny dziki zwierz. Naciśnie czerwony guzik! Prawdopodobnie w polu kwantowym już powstaje taka potencjalna możliwość zasilana energią strachu milionów telewidzów.

W tej sytuacji jakże ważne jest zarządzanie swoim strachem. Właśnie tak! Każdy z nas na poziomie osobistym powinien się z tym uporać i wzbudzać w sobie energie o wyższej częstotliwości, aż do bezwarunkowej miłości włącznie. Ja się nie boję Putina z bombą atomową ani trochę. Co prawda jest mi dużo łatwiej nie bać się, bo mieszkam tuż obok stołecznego lotniska. Jak już doskonale wiemy pierwsze bomby zawsze lecą na lotnisko, a więc mam dużą szansę zginąć zaraz na samym początku. W ten sposób w sposób radykalny i gwałtowny uniknę wszystkich uroków wojny: głodu, wysiedlenia, konfiskaty, rozkradania i zbrodni. Dlatego z takim uczuciem radości, wręcz rozkoszy (a to są energie o wyższej częstotliwości) zajmuję się teraz sianiem pietruszki i marchewki. 

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments