RAJ NA ZIEMI

Z poziomu niewolnika trudno rozkminić złożoność świata, a ostatnie dwa lata udowodniły, że niewolnikami jesteśmy naprawdę.

Najcenniejszą walutą we Wszechświecie jest energia i informacja. Podobno mamy nieograniczoną dostępność zarówno do energii jak i informacji. Dlaczego więc najczęściej jesteśmy na energetycznym debecie i nigdy nie wiemy, co tak naprawdę dzieje się na świecie? Cóż… Dostęp do niekończącego się oceanu energii blokuje nam poziom świadomości a informacje, jakie do nas docierają, są celowo fałszowane. Wciąż musimy mozolnie szukać prawdy, bo nikt nie poda jej nam na talerzu.  

Czy rzeczywiście nie ma już papieża Franciszka, a my widzimy tylko sterowanego sobowtóra? Czy Blackrock naprawdę splajtował i pociągnął za sobą rozpad wielu innych gigantycznych korporacji i banków? Czy ogromna ilość jodku potasu zakupiona przez Polskę jest dowodem na początek nuklearnej wojny światowej? Czy Zachód jest ofiarą satanizmu, a Rosja właśnie strząsa z siebie piętno szatana? Dlaczego nie dzieje się nic oczywistego, co potwierdzałoby te rewelacje? Może to tylko celowe upowszechnianie bzdur, a może za kulisami dzieje się coś naprawdę istotnego, o czym nie mamy zielonego pojęcia?

Z poziomu niewolnika trudno rozkminić złożoność świata, a ostatnie dwa lata udowodniły, że niewolnikami jesteśmy naprawdę. Możemy się przed tym bronić w jeden, jedyny sposób: nie poddawać się naciskom i informacjom. Nie tak łatwo nas wtedy zastraszyć, o ile podjęliśmy silną decyzję, że niczego bać się nie będziemy. Nie chodzi o fanfaronadę w stylu: dajcie nam broń atomową, bo wtedy… nie bójta się! Tylko głupi nie boi się, mając guzik atomowy pod ręką, a sam pomysł dowodzi, że rządzący na dobre oderwali się od społeczeństwa i działają przeciwko nam. Są przecież tylko nadzorcami niewolników, a nie reprezentantami narodu.

Nawet nieuzbrojonym okiem widać, że na świecie króluje totalitaryzm. Opakowują go w piękne nazwy, żeby wyglądał na demokrację, ale teraz z każdego systemu politycznego wygląda totalitaryzm. Od naszej postawy zależy czy będziemy bronić swoich obywatelskich praw, czy będziemy ich pozbawieni. W jaki sposób niewolnik może bronić swoich praw? Opór, tylko konsekwentny, inteligentny opór może być bronią i jasne wyrażanie niezgody na zawłaszczanie naszej wolności. Ktoś ujął to mniej więcej tak: WSZYSTKO, CO ANTYSYSTEMOWE JEST NASZE. To są naprawdę czasy ostateczne i nie można stać jedną nogą po tej a drugą nogą po tamtej stronie barykady. Musimy zweryfikować swój stosunek do rzeczywistości, po to tu jesteśmy.

Ideałem byłoby, aby wszyscy mieli tę świadomość i gdy za rok ogłoszą mobilizację i wystawią Polaków do wojny (a takie są ponoć tajne plany NATO) jedyną odpowiedzią ma być opór. Żaden Polak nie powinien wziąć broni do ręki! Wiem, że to utopia. Odkąd staliśmy się 52-gim stanem USA przekonają nas propagandą lub siłą i wytłumaczą naszym chłopcom jak to na wojence ładnie. A co się stanie, gdy oprzemy się temu co nam wtaczają do głów? Nie żyjmy tym, co jest na zewnątrz, bo rozwiązania i warianty są wewnątrz. Ważna jest nasza czysta intencja oporu wobec zła, więc trzeba wiedzieć, co się robi i o czym się myśli – bo właśnie to potem się manifestuje. Raj na ziemi musimy sobie zrobić sami.

guest

14 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments