GWAŁT TO GWAŁT

Gwałt to nie jest nic przyjemnego, szczególnie wtedy gdy dotyczy szczepionek.

Gwałt to nie jest nic przyjemnego, a jednak rozczuliłem się, proszę państwa! Wczoraj o dziesiątej siedem rozczuliłem się jak kiedyś na „Czterech pancernych”! Matko kochana, jak ta władza musi mnie kochać! I nawet nie przeszkadza jej, że bez wzajemności. Ja jej unikam, a ona robi do mnie maślane oczy i ani myśli zrezygnować. Żebym chociaż dał jakiś powód, sprowokował jakoś, ale ja nic, stronię od władzy, jak tylko mogę, a ona nie rezygnuje. Pewnie działa na zasadzie: prosił, prosił i uprosił!

Wczoraj o dziesiątej siedem dostałem SMS-a następującej treści: Twoje szczepienie (AstraZeneca) 12 maja 2021 roku o 12:55 w punkcie I Pułku Ulanów 9 w Sławnie! W pierwszej chwili zdenerwowałem się, bo ani mi w głowie było zapisywać się na jakieś szczepienie, więc skąd Władza zna mój numer telefonu? Szybko walnąłem się w stary łeb! Przecież nawet Rysiu Czarnecki załapał, że władza wie wszystko i RODO traktuje tak jak każde inne prawo – gwałci! Wyszperano więc mnie z grona niezaszczepionych siedemdziesięciolatków, żeby mnie zgwałcić.

No dobrze, gwałt to gwałt, takie zbójeckie prawo Władzy, ale dlaczego w Sławnie! To przecież pięćset kilometrów z okładem a ja nie mam takiej kondycji i takiego samochodu jak kolega Barciś! Czy nie można gwałcić ludzi trochę bliżej miejsca zamieszkania? Mam tu na myśli tych, którzy chcą być gwałceni, bo ja akurat nie śnię o tym po nocach i nie marzę za dnia. Ale wiem, że tacy są, wczoraj ludzie potrafili się pobić na Stadionie Narodowym o szczepionkę. Moi koledzy artyści już od roku przebierają nogami, żeby dostać swoją Zenecę! Za komuny zaszczepiliby ich w swojej przychodni a teraz muszą zapimpalać gdzieś na Dzikie Pola pomimo swoich lat. I na swój koszt. A nie każdy jest taki bogaty jak Barciś.

Jak się zapewne domyślacie, do Sławna nie pojadę. Nie pójdę również zaszczepić się nawet wtedy, gdy ruchomy punkt szczepień postawią przy mojej furtce. Ale nie mam zamiaru wpływać na decyzje innych! Kocham jednakowo zaszczepionych i niezaszczepionych, bo każdy powinien SAM decydować o sobie. Kolegę Barcisia też kocham i nie wyśmiewam jego decyzji. Wyśmiewam jego ciągoty do narzucania innym swojego punktu widzenia, od rzemyczka do koniczka, od maseczki do szczepioneczki. Dla mnie gwałt to gwałt, a wolność wciąż nie jest pustym słowem i w jej imieniu wciąż jestem w stanie zapłacić najwyższą cenę.

Cały trzeci rozdział w mojej książce „Miłość rządzi” poświęciłem wolności. Pozwólcie, że dzisiejszy post zakończę cytatem z tego rozdziału: Prawdziwa wolność przychodzi do nas wraz ze świadomością, niezależnie od wszelkich zewnętrznych czynników. Delektuj się smakiem czerwonego wina, płacz na komedii romantycznej oglądanej w telewizji, zażyj tabletkę paracetamolu gdy boli cię głowa, ale nie bądź niewolnikiem wina, telewizji i pigułki! To oczywiste, że żyjemy w XXI wieku i musimy akceptować taką rzeczywistość, jaką on nam przynosi, ale przecież można mieszkać w okupowanym kraju, a mimo tego być wolnym!