I TY ZOSTANIESZ SYGNALISTĄ

Ludzie, którzy żyją w energii bezwarunkowej miłości, nie ukrywają tego, nie wstydzą, świadomie lub nie, stają sygnalistami nowych zmian.

Okazuje się, że wcale nie trzeba w pocie czoła trenować fizycznie i duchowo, aby pozbyć się strachu i związanego z nim stresu. Czasami wystarczy jakaś książka, film, lub zwykła rozmowa, żeby nastąpiła pewnego rodzaju iluminacja i ulga. Tak właśnie zareagowało kilka osób po piątkowym spotkaniu w  „Normobarii Wilanów”. Z autentyczną wdzięcznością dziękowali mi za to, że pomogłem uzmysłowić im, jak przesadnie przejmowali się życiem, zamiast bez oczekiwań na fajerwerki, cieszyć się tym, co przynosi. Ja także bardzo dziękuję tym, co przyszli za fantastyczną atmosferę (Margaret może zaświadczyć), bo ja naprawdę kocham ludzi i lubię spotykać się z czytelnikami bezpośrednio.  

To prawda, nadmierne przejmowanie się życiem niszczy zdrowie, psychikę i radość istnienia. Każdy ma lub miał wiele marzeń, ale nie wszyscy je zrealizowali. Nie zrealizowali, bo strach blokuje ich przed tym. Strach przed zmianą! Każda choroba to bolesny, ale wyraźny sygnał, że zarówno ciało jak i dusza domagają się zmian! Większość z nas pragnie jednak wyleczenia bez najmniejszej próby zmian w swoim życiu. Taki „cud” zapewnia nam służba zdrowia, rzecz jasna. Oni wyleczą, ale nie uzdrowią i już na zawsze będziemy uwiązani na łańcuszku uzależnień od białych fartuchów i piguł. Duchowe podejście do problemu to drugi biegun kuracji, który jest skutecznym uzdrawianiem właśnie.

Pewnie, że nie można zastosować takiej terapii dla kogoś, kto z przekonaniem neguje istnienie duszy. Tylko „uduchowiony” patient może sobie poradzić z każdą dysfunkcją, bo jak powiedział Julian Aleksandrowicz, nie ma nieuleczalnych chorób, są tylko nieuleczalni ludzie! Kim w takim jest taki patient? Najbardziej uduchowionym patientem jest ten, który żyje ZGODNIE Z SOBĄ, bierze odpowiedzialność za swoje zdrowie i robi to wszystko, co jest najlepsze dla niego i innych. Wtedy naprawdę może nastąpić słynny już skok kwantowy (a to zdarza się coraz częściej) i w jednej chwili choroba pryska jak bańka mydlana.

Fizyka kwantowa narobiła prawdziwego bigosu wśród rządzących elit, bo naukowo udowodniła, że człowiek jest w stanie kształtować swój byt, a to daje ludziom prawdziwą wolność. Tylko że do tego potrzebna jest rozszerzona świadomość i dlatego jesteśmy teraz ogłupiani, indoktrynowani i manipulowani z niespotykaną dotąd siłą. Z tego także powodu wymyślono, wyprodukowano i wypuszczono w świat słynnego wirusa, abyśmy jeszcze długo nie byli wolni. Ale rozwoju świadomości nie da się powstrzymać, stąd ten paniczny pośpiech we wdrażaniu nowego porządku świata. Wojna, każda wojna, nie tylko ta na Ukrainie, jest najsilniejszym narzędziem, jakie poznaliśmy do tej pory, aby obniżyć nasze wibracje poprzez strach.

Działania wojenne wcześniej czy później skazane są jednak na klęskę, bo ludzie in gremio osiągają coraz wyższe wibracje. Zamiast drżeć z przerażania i popierać walczących cieszą się życiem w energii bezwarunkowej miłości. Nie boją się o tym mówić, nie ukrywają się, nie wstydzą i świadomie lub nie, stają sygnalistami nowych zmian. Tacy właśnie spotykają się na tej stronie i z takimi uwielbiam się spotykać na wieczorkach autorskich, aby wzajemnie wspierać się w odpieraniu ataków i ubierania nas w strój szaleńców. Serdecznie dziękuję, że jesteście!

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments