JAK KOMENTOWAĆ NA TEJ STRONIE

Moja pisanina na tej stronie ma od samego początku jeden fundament: kontakt z czytelnikami. Poprzez komentarze, rzecz jasna. Niektórzy czytelnicy nie wiedzą jednak jak komentować.

Moja pisanina na tej stronie ma od samego początku jeden fundament: kontakt z czytelnikami. Poprzez komentarze, rzecz jasna. Niektórzy czytelnicy nie wiedzą jednak jak komentować. Komentarzy było zawsze sporo, więc miałem do czego się odnosić. Jak doskonale wiecie, nie mam w sobie genów wykładowcy i nie chcę ruszać z posad bryły świata, ale uwielbiam rozmawiać z ludźmi i opowiadać o swoim stosunku do poruszanych problemów. Nadeszło lato, komentarzy jest zaledwie garstka, więc zastanawiam się, czy aby nie powinniśmy od siebie odpocząć podczas wakacji? Może jestem zbyt nachalny z tym codziennym postem i w okresie kanikuły powinienem publikować co drugi dzień, albo dwa razy czy raz w tygodniu?

Moi starzy komentatorzy twierdzą, że to wina programu z komentarzami. Jak wiecie, najpierw stosowałem wtyczkę z FB, ale była niestabilna i dość często wyłączana przez Felicjana. Miałem mnóstwo maili, w których wyrażaliście swoje głębokie niezadowolenie. Dlatego zdecydowałem się na niezależną wtyczkę Disqus, ale okazało się, że z nią jest jeszcze gorzej. Niektórzy nie są w stanie przebrnąć przez to narzędzie i nie wiedzą jak komentować. Postanowiłem zatem poświęcić dzisiejszy post na instrukcję.

Teraz można to robić na kilka sposobów, chociażby przez facebooka, google czy twittera. Wystarczy nacisnąć odpowiedni znaczek graficzny (1/1), podać nicka, hasło i po wszystkim. Dużo lepiej mieć konto na Disqusie, ale o tym za chwilę. Są jednak tacy, którzy nie chcą ujawniać się i wolą robić to anonimowo, tylko nie wiedzą jak komentować. Można anonimowo jak najbardziej, ja zezwalam. Gdy nie jesteś nigdzie zalogowan(a)y klikasz na pole nazwa (1/2). Jeśli chcesz, wpisujesz jakąś zmyśloną nazwę. Rozwinie się dłuższe menu i trzeba postawić ptaszek w kwadraciku z napisem wolę pisać jako gość (2/1). I tyle! Klikasz strzałeczkę (2/2) i piszesz, co chcesz. Problem jest taki, że anonimowy komentarz musi być zatwierdzony, bo anonimowym ludziom przychodzą do głowy różne dzikie pomysły. Tego nie da się obejść, a więc na  publikację musisz trochę poczekać. Jeśli nie wyjaśniłem problemu zbyt jasno, odsyłam tutaj: do strony sympatycznej Basi.

Jak już wspomniałem, opłaca się mieć całkowicie bezpłatne konto na Disqus, bo ta wtyczka jest stosowana w większości  blogów. Wchodzimy naciskając link albo zarejestruj w Disqus (2/3), wpisujemy swój nick, adres e-mail i wciskamy zarejestruj! Koniec! Prościej nie można. Potem możecie zmieniać swój nick, dodawać zdjęcie lub awatar i bez problemu komentować na wszystkich blogach gdzie jest zainstalowany Disqus. Naprawdę warto!

Od dziś nie przyjmuję wołania nie mogę komentować na Twojej stronie, bo po przeczytaniu tej instrukcji wszyscy wiemy, że to łatwizna. Dodam jeszcze, że ta strona jest dla mnie priorytetem i z należytą starannością staram się odpowiadać TUTAJ na komentarze. Na Facebooku robię to dopiero w miarę wolnego czasu i najczęściej zdawkowo. Dlatego proszę TUTAJ o komentarze co do wakacyjnych postów (czy i ile), bo jak doskonale wiecie, wszystkie Wasze opinie są dla mnie ważne i zawsze podejmuję decyzje na tej podstawie.

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments