KOH I NOOR (część druga)

Elżbieta II najwyraźniej obawiała się klątwy kamienia i zrezygnowała z jego noszenia. Za jej panowania prezentowany był tylko w Tower.

Monika Irsmanbet

Sztorm, który towarzyszył Medi przez dwanaście godzin wykończył psychicznie trawioną gorączką załogę. Ci, którzy wiedzieli o klątwie pytali siebie – czemu diament prowadzi ich drogą do piekła? W końcu 30 Czerwca Koh I Noor dociera do Anglii, do Portsmouth. Prasa zapełnia się wątkiem o dziecku-królu i klątwie, która ciąży nad brylantem. Dodatkowo nagłówki podsycają zdarzenia, które w tym czasie dzieją się w Anglii. Wuj królowej Victorii zapada na ciężką chorobę i jest na progu śmierci, a sama królowa zostaje zaatakowana na ulicy przez eleganckiego mężczyznę. Uderzenie laską jest tak silne, że blizna zostaje jej do końca życia. Królowa przyjmuje diament z podbitym okiem i raną na głowie. Do tego jej myśli biegną do wiernego przyjaciela, powiernika, giganta politycznego, dwukrotnego premiera, który kończy życie, przygnieciony przez swojego konia. Umiera w dniu przybycia kamienia na ziemie brytyjskie.

Mimo słabego entuzjazmu przejęcia kamienia wystawa, która miała się odbyć, i królową i męża Alberta wprawia w wielką radość. Pogrążeni w rozpaczy oddają się absolutnie projektowi. Ta wystawa miała pokazać, jak wielkie jest Imperium i jakie ogromne jego podboje. Czuli się władcami świata. Wystawa w Hyde Parku przeszła wszelkie oczekiwania. Przywieziono z całego świata kilkanaście tysięcy przedmiotów. Klasy połączyły się we wspólnym spacerze na wystawę. To było widowisko! Sześć milionów ludzi odwiedziło wystawę. Pisano, że ziemia drżała pod tłumem, która zmierzała do szklanej budowli. Długie godziny tłum stał przed pałacem kryształowym, skandując God save the Queen!

Tymczasem 14-letni Duleep Singh został chrześcijaninem, co wprawiło w euforię królową Victorię. W wieku 15 lat spakował swoje rzeczy i wyruszył do Anglii. Natychmiast stał się ulubieńcem królowej. Chwaliła jego urodę, wdzięk, dobre maniery i perfekcyjny język. Obdarowywała go prezentami i tytułami. Maharadża odwdzięczył się oficjalnym przekazaniem królowej kamienia. Zrobił to własnoręcznie i oficjalnie. Duleep był już mężczyzną i to był moment, od którego królowa oficjalnie zaczęła nosić kamień publicznie. Koh I Noor osiadł w końcu w koronie i Góra światła znalazła nowy dom w najpiękniejszej koronie Europy. Królowa tańczyła z Napoleonem III w blasku i chwale. Niestety klątwa ciążyła. Sześć lat później Albert zaraził się tyfusem i zmarł. Miał zaledwie 42 lata. Bez Alberta królowa pogrążyła się w rozpaczy, schowała na zawsze całą biżuterię, a na siebie włożyła wdowi strój. Nosiła go aż do śmierci. Do końca życia Victorii jej służba gotowała wodę do golenia dla nieżyjącego Alberta.

Tymczasem budził się ze snu Duleep i coraz częściej dochodziły do niego pogłoski o coraz gorszym stanie mamy w malezyjskim więzieniu. Kobieta ślepła, chudła i marniała. Duleep w 1861 roku w Kalkucie spotkał się z matką. Nie mówiąc ani słowa, dotykała opuszkami palców twarz chłopca. Wyła i skowytała z bólu. Przysięgła mu, że już nigdy się nie rozstaną i Rani Jindan udała się z synem do Anglii. Syn kupił jej piękną rezydencję niedaleko Hyde Parku. W 1901 roku umiera królowa Victoria, a w 1953 roku królową zostaje Elżbieta II. Najwyraźniej obawia się klątwy kamienia i rezygnuje z jego noszenia. Jest od teraz prezentowany tylko w Tower. Przejście kamienia na emeryturę nie było jednak tak spokojne i dowiódł swojej siły.

W 1947 roku Indie odzyskują niepodległość i proszą o zwrot Koh I Noora, ale rząd Brytyjski odmawia, dopisując, że nie podlega to negocjacjom. Prośbę ponowiono do królowej Elżbiety II, ale i tym razem zakpiono z Hindusów. W 1976 roku w Imperium zapanował upał, którego nie rejestrowano dotąd w historii. Wodę racjonowano, a ludzie umierali w strasznym tempie. Do tego 25 miliardów biedronek zaatakowało niebo. Zbiory schły, płonęły lasy. Zegar Big Ben zepsuł się po raz pierwszy i jedyny. Milczał przez całe trzy tygodnie! Obowiązujące od wieków stroje zostały zdjęte po raz pierwszy w historii. Na zawsze. Czy król Charles III zdecyduje się oddać „przeklęty” kamień? Zobaczymy.

guest

4 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Tadeusz
Tadeusz
22/09/2022 10:40

Moje zdanie …
To znając z obserwacji podejście anglikow.
Nawet gdyby Charles lll postanowil przerwać ten „krąg”
To mało prawdopodobne że ta „reszta ” na „to” latwo pozwoli. ..
Ale Czas pokaże ….

Monika
Monika
Reply to  Tadeusz
22/09/2022 12:50

Mysle ze ten pan ma niewiele do powiedzenia ale wspomne o tym w swoim kolejnym poscie👍💛

Katarzyna
Katarzyna
22/09/2022 10:09

Troche slyszalam o tej gorze swiatla, ale twoja relacja bardzo mi to uzupelnila. To zdumiewajace, ze dla blyskotki ludzie potrafia sie zabijac i niszczyc.No wlasnie- czy blyskotka wroci tam, gdzie jej miejsce? I kto dal prawo Anglikom, zeby zagarniac cudze mienie? Bo to nie tylko przeciez pojedynczy kamien! Skads sie wziely te wszystkie angieleskie posiadlosci i majatki. Schowane pod elegancja, cylindrem i kapeluszami. I koniecznie herbata o 17.

Monika
Monika
Reply to  Katarzyna
22/09/2022 12:50

To okrutna historia victorianskiego holocaustu.bede chciala jeszcze do niej wrocic bardzo dziekuje za komentarz♥️..mam absolutnie takie samo zdanie