NA ŚPIOCHA

Ludzie nie mają okazji poznać piękna otaczającej ich rzeczywistości, świata i ludzi, których nie rozumieją – bo śpią!

Od pewnego czasu modne stało się słowo „przebudzenie”. Samo przebudzenie nie jest jednak niczym nowym, bo ludzie najczęściej przesypiają swoje życie. Tak było zawsze i tak jest teraz. Są w stanie przeżyć całe życie na śpiocha. Żenią się na śpiocha, rozwodzą, rodzą dzieci, budują domy, robią majątki, tracą je – wszystko na śpiocha. Nie mają okazji poznać piękna otaczającej ich rzeczywistości, świata i ludzi, których nie rozumieją – bo śpią! Dla jednych to przepiękny, kolorowy sen, a dla innych koszmar, ale tak czy siak — to sen.

Skomplikowane (dla niektórych tragiczne, dla innych tragikomiczne) czasy, jakie nadeszły, to tylko sygnał budzika. Ludzie go słyszą, ale niektórzy wcale nie chcą się budzić. Kto jeszcze nie słyszał o tym, że plandemia to ściema wymyślona tylko po to, żeby zdemontować obecny system? Kto nie słyszał o Nowym Porządku Świata opartym na cyfrowej walucie i jedynym koncie w banku centralnym dla każdego obywatela? Wszyscy o tym słyszeli, ale chcą spać i udają, że sygnału budzika nie słyszą. Pod kołdrą starej rzeczywistości, którą doskonale znają, jest przecież tak cieplutko i miło!

Przebudzonych jest jednak coraz więcej i przeciwko nim obraca się gniew tych, którzy chcą wciąż spać. Dlatego oskarżają niezastonkowanych o to, że zarażają zastonkowanych, choć jest to całkowicie absurdalne. Gady (nazywam ich tak umownie, abstrahując od systematyki ras galaktycznych) zrozumiały już, że wszystkich ludzi nie da się zmienić w niewolników. Dlatego starają się zniszczyć całkowicie stary system, wprowadzając coraz większy chaos. Nie cofną się przed niczym: głód, wojna – wszystko są w stanie wykorzystać dla NPŚ i wprowadzenia niezniszczalnego połączenia homo sapiens ze sztuczną inteligencją. Czy jest jeszcze ktoś, kto o tym nie słyszał?

To nie jest żadna tajemnica! Gady tego nie ukrywają, a ich „generałowie” mówią o tym bez skrępowania, np. niejaki Klaus Schwab  opisał to wszystko w swojej książce „Covid – 19 Wieki Reset”. Mamy tam czarno na białym po co, kiedy i dlaczego. Na razie wszystko idzie jak po sznureczku tylko dlatego, że większość ludzi wciąż jeszcze śpi. Co prawda już wiedzą, że czas wstawać, ale wstać nie chcą. Oni chcą, żeby było tak jak kiedyś, ale nie da się już naprawić tego wszystkiego, co zostało zepsute na zawsze. Nie ożywi się tych wszystkich, którzy zmarli i zaliczono ich do „nadmiarowych zgonów”. Nie odbuduje się małych i średnich biznesów, które zostały przejęte przez tych, którzy wciąż się tuczą na plandemii.

Cel jest oczywisty. Doprowadzić do takiego bezhołowia aż zatęsknimy za prawdziwym porządkiem i zgodzimy się bez szemrania na wszystko, co Gady proponują. Ale to im nie wyjdzie! Tak jak wystonkowanie Polaków. To tylko moje przeczucie, ale jestem przekonany, że wybudzi się wreszcie wystarczająca ilość ludzi, aby te wszystkie plany wzięły w łeb! Co prawda przebudzenie nie jest rzeczą najprzyjemniejszą a najtrudniej wyciągnąć z łóżka zaspane dzieci. Dorośli nie mają z tym większego kłopotu, więc zastanówcie się, czy już dorośliście, czy wciąż jesteście dziećmi? I czy to aby nie najwyższy czas, żeby wydorośleć?