NĘDZA Z BIEDĄ W ŁEB DOSTANIE

Urzędnicy unijni mają pełną gębę demokracji, ale sposób wyboru parlamentu europejskiego i władz wykonawczych naprawdę nie ma z nią niczego wspólnego

Pamiętam zaciekłą dyskusję o Unii, jaką wywołałem, pisząc o wiecu Tuska na Placu Zamkowym. Wczoraj także mi się dostało. Nie spodobał się mój stosunek do Unii. Zasypaliście mnie argumentami, jaka ta Unia jest wredna, wtrącając się do naszych wewnętrznych spraw! Akurat to nie jest największa wada Unii, znam gorsze, z jej grzechem pierworodnym – absolutnym brakiem demokracji! Co prawda urzędnicy unijni mają jej pełną gębę, ale sposób wyboru parlamentu europejskiego i władz wykonawczych naprawdę nie ma niczego wspólnego z demokracją. I nie może mieć, bo unijną władzę zagarnęły Gady. 

Mimo to wciąż jestem za ideą zjednoczenia europejskich państw, które jeszcze nie tak dawno wykrwawiały się w bratobójczych wojnach. Wszędzie i zawsze będę za jednością, bo największą bronią Gadów jest dzielenie ludzi. Każdy pretekst jest dobry a cel oczywisty: podzielonymi ludźmi łatwo się rządzi. Wszelkie podziały kłócą się z podstawową zasadą, na jakiej opiera się Wszechświat – wszystko w nim jest połączone. My także jesteśmy połączeni z powietrzem, z jedzeniem, wodą, naturą, a zwłaszcza z ludźmi. Z wszystkimi ludźmi, jacy żyją na tej planecie, nawet tymi na końcu świata.

Nie tylko zresztą z żyjącymi, ale z nieżyjącymi także, nie mówiąc już o innych bytach, niewidocznych dla nas w wymiarze 3D. Jeśli zapominamy o tym, starając się za wszelką cenę odizolować, tracimy połączenie z Ziemią i Kosmosem, a także chcąc nie chcąc tracimy równowagę, którą Wszechświat tak preferuje. Każda izolacja odcina nas od energii bezwarunkowej miłości, która krąży wokół nas i jest dostępna dla każdego, kto otworzy się na jedność. Tę jedność trzeba poczuć w sercu, a to nie jest łatwe, bo ciemna strona mocy zrobi wszystko, żeby nas podzielić.

Jeśli w ten sposób podejdziemy do Unii, docenimy wartość połączenia tylu różnorodnych narodów, a idea federacji nie będzie aż tak straszna. Problem w tym, aby odebrać władzę Gadom i wprowadzić prawdziwą demokrację. Gdyby nasz WUC i jego bratanek Viktor Orban starali się zmieniać Unię w tym kierunku, miałbym dla nich ogromny szacunek. Czy jednak w ten sposób odbieracie ich działania? Każdy wybudzony człowiek nie potwierdzi czegoś takiego, wskazując raczej na działania rozbijające wspólnotę w kierunku Putina.

To akurat nic innego jak wpakowanie nas w kolejne podziały, bo Putin jest narzędziem tych samych Gadów, które rządzą Unią. Nie jest raczej tajemnicą, że cugle nad wszystkim trzyma City of London Corporation, którego członkami są przywódcy większości państw, przynajmniej tych znaczących. Czy w takim razie jest możliwa jakaś zmiana?  Pewnie, ale związana jest z wybudzeniem ludzkości, które powoli (dla większości z nas zbyt powoli) właśnie się dzieje. 25 listopada tego roku Niemcy odwołują plandemię u siebie, to nie jest chyba zła wiadomość? Budźmy się więc i my, a co ma stać się, niech się stanie, nędza z biedą w łeb dostanie, napisano biała kredą, w łeb dostanie nędza z biedą! I tym optymistycznym akcentem zacznijmy kolejny jesienny weekend, nie zapominając o poniedziałku na tej stronie. Obecność obowiązkowa!

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments