SAMO OPIEKA

Dopóki nie ogarniemy się na tyle, aby żyć w energii miłości, nie zdołamy niczego zmienić. Na tym polega samo opieka.

Bardzo się cieszę, że mój „rowerowy post” przypomniał niektórym czytelnikom o alternatywie do samochodu. Byłoby wspaniale gdybyśmy przypomnieli sobie również o wielu innych alternatywach co do innych problemów. Wcale przecież nie musimy skupiać się na tym co podsuwa nam „władza”. Uparcie trzymam się tej nazwy, bo twierdzenie, że to suweren, czyli MY jesteśmy władzą, między bajki włożę. ONI zagarnęli władzę w sposób niedemokratyczny, nikczemny, podstępny i są władzą dla milionów owieczek, które strzygą za garstkę siana plus. I wciąż mnie dziwi, że podniecamy się tym, co nam ta władza podsuwa.

A to nic nowego przecież. Tak jak się spodziewaliśmy zaczyna się kampania wprowadzania strachu przed kolejną falą plandemii i zapędzania stada do stonkowania czwartą stonką. Widocznie wojna na Ukrainie wypaliła się na tyle, że nie wzbudza już takich emocji jak na początku. Może wreszcie ludzie zrozumieli, że to operacja dwóch politycznych światowych bandziorów sterowanych przez CIA i SWR*! Okrutna gra cynicznych zbirów, w której cierpiący i umierający ludzie są tylko pionkami do zbicia. Powinno już do nas dojść, że koordynatorem zarówno Amerykanów jak i Rosjan (Ukraińcy to pionki) jest ten sam globalny mocodawca, więc czym tu się podniecać?

Uparcie powtarzam od lat, że otaczająca nas rzeczywistość to matriks, który dostarcza nam silnych emocji i pozwala doświadczać. Wszystko po to, żebyśmy mogli rozwijać swoją świadomość. Emocjonalne opowiadanie się za tym, czy tamtym ludobójcą po to, aby tę rzeczywistość zmieniać, jest zupełnie bez sensu. Zawsze zaczynajmy od siebie.  Dopóki nie ogarniemy się na tyle, aby żyć w energii miłości, nie zdołamy niczego zmienić. Na tym polega samo opieka właśnie. Zaopiekuj się mną nawet gdy powodów brak, zaopiekuj się mną, nawet gdy nie będę chciał, zaopiekuj się mną mocno tak! – To rezerwat myśli starego wymiaru! Sam się sobą zaopiekuj, na tym polega nowy wymiar!

Najważniejsze jest przebaczenie sobie. Dopóki nie damy sobie prawa do poszukiwań, z których wynikają pomyłki, czasami niezwykle bolesne, nigdy nie wejdziemy trochę wyżej na drabinę rozwoju. Nieważne jak tragiczne a może nawet straszne rzeczy nam się przydarzyły. Któregoś dnia trzeba wreszcie zwerbalizować wszystkie urazy i wybaczyć sobie. A potem wszystkim innym. Naprawdę bez sensu jest zajmować się Putinem, Żeleńskim czy Bidenem! Rozejrzyjmy się wokół siebie i zajmijmy się partnerem, rodzeństwem, sąsiadem, przyjaciółmi… To są aktorzy naszej rzeczywistości, a nie postaci wykreowane przez media, których na oczy nie zobaczymy nigdy w życiu!

Gdy zbudujemy wokół siebie matriks pełen miłości, dojdzie do nas wcześniej czy później, że nie jesteśmy ofiarą a twórcą! Nikt inny nie stworzy nam osobistego matriksa, nikt się nami nie zaopiekuje, sami musimy stworzyć swoją rzeczywistość ze zdrowym i smacznym odżywianiem (warzywa i owoce rzecz jasna), piękną muzyką (darmowa w Internecie), dobrą literaturą, spacerami o zmierzchu itd… Zawsze jest czas, aby zmienić ograniczające nas wierzenia i przekonania. Mój Boże, ile ja się o tym opisałem we wszystkich moich książkach! Wbijmy sobie zatem do podświadomości, że na każdym etapie życie może być pięknie! 

*  Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SVR)