TAKI TO JUŻ U NAS OBYCZAJ

Nieposłuszeństwo obywatelskie to demonstracja wolności, władza jest niezwykle na to uczulona, bo jesteśmy bacznie obserwowani przez wszędobylskie kamery.

Pięknie dziękuję za wczorajsze fantastyczne komentarze, z których wynika, że wszyscy obserwujemy, jak Polacy coraz potulniej przyjmują nakładane restrykcje. Wiesława niedawno widziała stylowo ubraną panią w czerni z czarną maską, na której wyszyto błyszczącego kamykami motyla! No proszę! Gdyby założono tej pani kajdanki, pewnie paradowałaby w obszytych różowym futerkiem. A Gabriela zakłada szmatę, mimo iż uważa, że to szkodliwe. Otóż robię to dla tych, którzy boją się, że mogę ich zarazić, bo tak im pakują do głów niemądre „telewizory”. Nie chcę się przyczyniać do pogłębiania ich strachu, bo kiepska to dla mnie demonstracja (bo niby czego? Wolności, arogancji?).

Wolności, wolności Gabrielo! Nieposłuszeństwo obywatelskie to demonstracja wolności i władza jest niezwykle na to uczulona. Jesteśmy bacznie obserwowani przez wszędobylskie kamery, wszystko jest już policzone, twoja wolność i mój oddech. W którąkolwiek pójdę stronę mur, wszędzie mur. Mur Polaków w maseczkach. – To im odpowiada, oni tego chcą – stwierdza usatysfakcjonowana władza, obserwując nas – jeszcze możemy im troszeczkę dokręcić śrubki! I dokręca, systematycznie, powoli, powoli, jakby we mgle, ktoś obok zdjął maskę, a może nie? Zdejmujemy lub nie, bo tak CHCEMY! Władza nic do tego nie ma!

Pozwolę sobie na wzmocnienie tej myśli – jest tak, jak jest, bo TEGO CHCEMY! Gdybyśmy tego nie chcieli – po plandemii, po PiS-ie, zresztą po wszystkich partiach, po tym łże systemie antydemokratycznym nie byłoby już śladu! Ale my słuchamy się władzy, bo ona umie fałszywe prawdy ubierać w najpiękniejsze hasła i slogany. Chcemy ich słuchać, bo przecież oni tak pięknie mówią, co jest dla nas dobre, dla naszych rodzin i dzieci. A przecież wystarczy sięgnąć trochę głębiej, żeby się zorientować, że to jest dobre dla nich, dla ich rodzin i dzieci!

Gdy słyszę napuszone przemówienia o naszej wolności, wiem, że traktują mnie jak idiotę. Polska jest wolna? Nigdy nie była i nie będzie, bo jest przedmiotem handlu pomiędzy światowymi mocarstwami. Teraz też toczy się wojna, m.in. o nasz kraj pomiędzy Stanami, Unią i Rosją. Na razie nie interesuje się nami czwarty super gracz – Chiny! Nie interesują się, bo próbują pokonać Stany, a gdy to zrobią… Myślę, że tak szybko im się nie uda, w każdym razie nasza złudna wolność leży bezbronna na politycznym stole. Bezbronna, bo nasi przywódcy nie są w stanie znaleźć sojusznika w jednym z tych wielkich mocarstw, licząc na wybicie się na wolność z bratankiem, co to do szabli i do szklanki!    

Podobną sytuację mieliśmy przed rozbiorami i przed II wojną światową! Od lat jesteśmy w czarnej dupie, ale od czasu gdy Joasia Szczepkowska obwieściła koniec komunizmu, umieliśmy się jakoś w niej urządzić. Ostatnie lata pisowskiego odbijanego od ściany do ściany może sprawić, że już tak miło nie będzie. Pożarliśmy się ze Stanami, pożarliśmy się z Unią, ale jeszcze to jakoś wszystko drynda. Jeśli jednak dopuścimy do dogadania się Chin z Rosją, zginę ja i pchły moje – jak mawiał waść Zagłoba! A teraz proszę znaleźć korelację pomiędzy noszeniem maseczek a naszą wolnością. Nie ma, prawda? Każdy przecież wie, do kogo powinniśmy mieć pretensje! Pięknie objaśnia ten sam Zagłoba: Taki to już u nas obyczaj, aby zawsze winę na wodza składać!