WIEDZA TAJEMNA?

Mechanizm wymyślania sobie szczęśliwej i radosnej przyszłości to wciąż wiedza tajemna dla ogromnej masy nieszczęśliwych Polaków.

Grażyna, moja przyjaciółka z dawnych lat napisała: Chyba Twoje wywody są szkodliwe! Chyba? Są szkodliwe jak diabli dla władzy, dla zakutych łbów, dla tchórzy, dla kretynów zadowolonych z życia, dopóki mają na piwo i papierochy, dla egoistów, dla nabożnych świętoszków, dla wszelkiej maści kościołów, dla inteligentów zadufanych w swoją inteligencję, dla „prawdziwych Polaków”, dla nazistów, dla komunistów, dla polityków, dla… Chyba znacznie łatwiej byłoby wymienić tych, dla których moje wywody nie są szkodliwe. 

I bardzo się cieszę, gdy wzbudzają kontrowersje, bo nie jestem miss Polonia, żeby się podobać wszystkim. Nie po to piszę posty codziennie (spokojnie, od Nowego Roku będzie rzadziej), żeby kogoś naprawiać czy zmieniać! Nie interesuje mnie ilu z nas znajdzie się w wymiarze 5D, a ilu umrze, aby znów wrócić do 3D, by dalej cierpieć i przeklinać świat. To są indywidualne wybory i nic mi do nich chciałbym jedynie, aby każdy podejmował je, obejmując swoim spojrzeniem nieco szersze spectrum rzeczywistości. Świetnie rozumie to Gabriela (dzięki) pisząc: Pojechałeś po bandzie i dobrze, bo to skłania do myślenia, a o to głównie chodzi, żeby nie zardzewieć w główeczkach i żeby szmaty nie przyrosły nam do facjat.

Prawdopodobnie nie jestem zbyt bystry, skoro nie przyszło mi do głowy, że jest jeszcze ktoś, kto nic nie wie o szkodliwości noszenia maseczek. Czy już zapomnieli, że sam pierwszy plandemiczny minister od chorób Łukasz Szumowski przez pomyłkę wyśmiał noszenie maseczek? Przez pomyłkę, bo oni mówią prawdę tylko wtedy, gdy się pomylą! Nawet w wykastrowanym Internecie mamy mnóstwo filmików na temat szkodliwości noszenia szmat a twarzach. Napisałem o tym jednemu z komentatorów i wiecie co on na to? Że mu się nie chce oglądać, bo to, co tam widzi to strasznie ciężki przekaz. Akurat go znam osobiście, to młody, inteligentny człowiek, ale przekaz dla niego za ciężki.

Każdy przekaz jest masakrycznie ciężki, jeśli odbiega od naszych przekonań. Nawet wtedy gdy już zdajemy sobie z tego sprawę i tak będziemy ich bronić jak Częstochowy. Nasze Ego będzie wtedy podskakiwać z radości, a nam będzie żyć się wygodniej. Tacy ludzie mnie nie zanoszą, ale mnie jest naprawdę wszystko jedno gdy chodzą w szmatach na twarzy i nabawiają się grzybicy płuc. I nie straszę! Nie każdy dostaje grzybicy! To działa jak rosyjska ruletka — na kogo trafi na tego bęc! I naprawdę mi wszystko jedno czy się zastonkujecie, czy nie! Pamiętajcie jednak, że rosyjska ruletka działa również w tym przypadku! Nie mam zamiaru niczego nikomu udowadniać, jest mnóstwo wspaniałych ludzi w Internecie, którzy robą to znakomicie, często naukowo, ja tylko opowiadam o swoich doświadczeniach, nic więcej. 

Jest jednak we mnie ogromna chęć dzielenia się nimi, bo im jestem starszy, im straszniejszy jest świat, tym jestem spokojniejszy, radosny i nie boję się tego napisać… szczęśliwszy. Po prostu lepszy świat sobie wymyśliłem. W mojej najnowszej książce „Być Obserwatorem” ująłem to tak:  Dopiero na starość wiem, że żyję. W swoim wymyślonym świecie. Jak działa mechanizm wymyślania sobie szczęśliwej przyszłości? To wciąż wiedza tajemna dla ogromnej masy nieszczęśliwych Polaków. Dla mnie to nie jest wiedza tajemna, dlatego dzielę się nią w moich książkach i na tej stronie. Kto chce może z niej skorzystać bez względu na to czy jest zastonkowany, czy nie, w maseczce czy bez i czy jest covidowo pozytywny, czy negatywny.