JAK WIBRUJE TWOJE SERCE?

Wszystko wibruje i wszystko jest wibracjami połączone. Niskie wibracje kreują podłe życie, wysokie wibracje tworzą szczęśliwe życie – proste jak barszcz!

Gdy spotykam się z ludźmi podobnymi do tych, którzy odwiedzają naszą stronę, wszystko jest proste i nie wymaga dyskusji. Dużo trudniej rozmawiać z kimś, dla kogo świat energii jest pustym słowem, urojeniem, które nie przekłada się na realne życie. Do tych ludzi nie dochodzi, że wibracje, w jakich żyją, mają ogromny wpływ na ich życie, bo w całym Wszechświecie wszystko wibruje i wszystko jest wibracjami połączone. Niskie wibracje kreują podłe życie, wysokie wibracje tworzą szczęśliwe życie – proste jak barszcz!

– Dobrze, ale czym są te wibracje? – pytają i naprawdę niełatwo wytłumaczyć, że nasza rzeczywistość w istocie zrobiona jest ze strun, które wibrują różnymi częstotliwościami. Niełatwo wyjaśniać, że nasze myśli i uczucia też wibrują na różnych poziomach i dlatego raz są zsynchronizowane z Polem, a raz nie! Naukowcy od fizyki kwantowej twierdzą, że miłość ma najwyższą wibrację i trwanie w niej, wpływa nawet na modyfikację DNA, więc możemy wtedy się uzdrowić i wyleczyć każdą chorobę! Albo chorować i cierpieć coraz bardziej, w zależności od wytwarzanych przez nas wibracji. Nienawiść, strach, chciwość uszkadzają wręcz nasze DNA i wpływają negatywnie na zdrowie i rzeczywistość.

Nasze możliwości uzdrawiania lub krzywdzenia siebie są olbrzymie! Tylko niewielka grupka ludzi potrafi robić to świadomie. Mam tu na myśli samouzdrawianie, a nie krzywdzenie siebie, bo krzywdzimy się wyłącznie podświadomie, chociaż… Bywałem świadkiem gdy mój patient całkowicie świadomie krzywdził siebie zapiekły w krzywdzie, którą ktoś mu kiedyś wyrządził. – Wolę umrzeć niż mu wybaczyć! – mówił spięty jak scyzoryk. Pomimo perswazji z mojej strony za żadne skarby nie chciał się zmienić. I umierał, to wcale nie było takie sporadyczne.  

Im dłużej żyję, tym bardziej jestem przekonany, że jesteśmy w stanie zrealizować wszystkie cele, jakie sobie wyznaczamy. Żeby jednak tego dokonać, musimy spełnić kilka istotnych warunków. Najważniejszym są wysokie wibracje w naszym sercu. Jeśli są niskie, żadnego celu nie osiągniemy nawet gdy już będziemy w ogródku witać się z gąską. Wcześniej czy później nastąpi piękna katastrofa. Następnym warunkiem jest częstotliwość naszych myśli i pragnień, które muszą się zsynchronizować z Polem. Nie wszystko, co sobie wymyślimy, będzie z nim w harmonii i wtedy każdy pomysł także spali na panewce. Pole wspiera to, co jest dobre dla Wszechświata i nie możemy mu mieć tego za złe, prawda? Gdy nasz cel jest w zgodzie z naturą i nie krzywdzi nikogo, wszystko idzie jak po maśle. A co z projektami, które niosą krew, pot i łzy?

Też mogą zostać zrealizowane, bo będą wibrować w częstotliwościach ciemnej strony mocy i tamta strona będzie je wspierać. Zapewne zaobserwowaliście, jak nas wszędzie zachęcają do ciężkiej pracy, ponadludzkiego wysiłku, mordęgi od rana do wieczora, bo tylko taki zapieprz zaowocuje zwycięstwem i wzmocni naszego ducha. Zapewni również życie wieczne w szczęściu, zdrowiu i miłości. To kompletna bzdura, zwycięstwo najczęściej jest wtedy pyrrusowe. Życie wieczne w szczęściu i miłości nie wymaga ponadludzkiego wysiłku. Wręcz odwrotnie szczęście i zdrowie przychodzi niezwykle łatwo jeśli tylko nasze serca wibrują na wysokiej częstotliwości, jaką jest miłość. Ile razy mam to powtarzać?

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments