NIE BĄDŹ MASOCHISTĄ

Jeśli chcesz pokochać siebie samego takim, jakim jesteś, musisz pokochać innych takimi, jakimi są.

Tyle lat już piszę swoje posty, wydaję książki, robię filmiki, a gdy rozmawiam z kimś, kto prosi mnie o pomoc, widzę cierpiącego człowieka przytłoczonego przekonaniami, które kiedyś wbito mu do głowy. Dla Państwa, ludzi świadomych, to może być śmieszne, ale gdy mówię takiemu komuś, że dopóki nie pokocha samego siebie, nie będzie w stanie pokochać nikogo innego – widzę bunt w jej czy jego oczach. Co odważniejsi mówią jeszcze – przecież to samolubstwo!

To bądź samolubem! – odpowiadam i muszę poświecić naprawdę dużo czasu i energii, żeby ten zagubiony człowiek zrozumiał to, o czym już wszyscy wiemy.  O tym, że trudno pokochać siebie, gdy przez całe życie wmawiano, że jesteśmy prochem, miernotą ludzką, złym, pozbawionym inteligencji człowiekiem, prymitywem goniącym za imprezkami i seksem, że nic z nas nie wyrośnie! Jeśli się nie zmienimy, rzecz jasna. Jeśli nie pójdziemy w ślady naszych narodowych bohaterów, najświętszej panienki i wszystkich świętych balujących w niebie!

Czy to nie dziwne, że akurat takie wzorce są promowane i dostępne za free? Może dlatego, że są nic niewarte! Wszystko, co ma prawdziwą wartość, jest trudno dostępne, ukryte albo opatentowane. Czy patenty wymyślono dla dobra i rozwoju ludzkości? A skąd! To przyznane prawo do wyłącznego korzystania z jakiegoś wynalazku w sposób zarobkowy. Patenty to obrzydliwe narzędzie kontroli nad naszym rozwojem. Każdy wynalazek powinien być natychmiast ogłoszony i dostępny dla wszystkich. To jasne, że twórca ma otrzymać godziwe honorarium uzależnione od popularności jego wynalazku, ale ten wynalazek powinien być dostępny dla wszystkich.

W rzeczywistości jest tak, że patenty kupują koncerny i korporacje i tylko oni mają prawo z nich korzystać. Często wkładają taki patent do szuflady zamkniętej na klucz, żeby broń Boże, nie wyszedł na światło dzienne, aby ktoś go nie skopiował. Warto pamiętać, że gospodarcza potęga Chin została zbudowana na lekceważeniu wszelkich patentów i podrabianiu wszystkiego, co wpadło w małe chińskie rączki. W takim samym tempie rozwijałyby się wszystkie kraje gdyby zrobiły to co Chińczycy! Ale przecież w cywilizowanych krajach przestrzegane jest prawo… patentowe także!

Jeśli kochamy siebie, nie możemy być bezmyślnie uzależnieni od zakazów i nakazów. Nie możemy podporządkować się okrutnemu, paranoicznemu prawu i głupim przepisom. Właśnie poprzez tę miłość do siebie nie zgadzajmy się na próbę takiej zmiany życica, aby stało się dla nas obozem koncentracyjnym. Gdy nie kochamy siebie, jesteśmy mierni, wierni, torturujemy siebie i nawet nie zdajemy sobie sprawy, że powoli stajemy się masochistami. W końcu utoniemy w nienawiści do siebie, do innych, do rzeczywistości, do całego świata. Tylko miłość rodzi altruizm, a co może urodzić nienawiść?

p.s.

Kontynuuję prezentację marcowych piosenek o kobietach. Dziś kolejna pioseneczka naładowanego testosteronem młodego Stasia. Czy to nie symptom choroby, aby, że przed oczami mam baby, tylko baby? – śpiewałem wtedy i paniom to się WTEDY podobało. Serio! Dziś bym czegoś takiego nie napisał, a jak bym już napisał, to bym nie zaśpiewał, a jakbym zaśpiewał, to pewnie widownia wygwizdałaby mnie. Publikuję jednak tę seksistowską pioseneczkę  jako znak czasu, który słusznie minął, zostawiając jednak pewną… nostalgię. Czyż nie? ECH, WY KOBIETY

Subscribe
Powiadom o
guest

5 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments