NIE DAJMY SIĘ PODZIELIĆ

Starajmy się z całych sił i za wszelką cenę nie dajmy się podzielić. Kochajmy wszystkich naszych rodaków, tych w maseczkach i tych bez.

Nie dajmy się podzielićto jest najważniejsze hasło na najbliższy okres.  Kiedyś dla posłuszeństwa wystarczyło postraszyć zaćmieniem słońca. Dziś wystarczy po części wymyślona epidemia – napisała wczoraj Kasia Sobiegraj, a mnie zdumiała głębokość tej refleksji. Strach jest najlepszym narzędziem do dzielenia ludzi. Okazuje się, że jako homo sapiens jesteśmy podobnie wątpliwie sapiens jak za antycznych czasów. Wtedy tylko starożytni kapłani posiadali wiedzę i manipulowali nią. Cel? Władza i pieniądze! Teraz nowożytni kapłani (Bilderberg group i im podobni) mają wiedzę i tak samo jak kiedyś manipulują dla tych samych celów co wtedy. A homo sapiens się boi!

Jest jednak różnica, bo teraz wiedza wycieka różnymi pobocznymi kanałami i wystarczy odrobina chęci, żeby poznać intencje nowożytnych kapłanów. Już na początku tej głupawki (a nawet wcześniej) wyciekła mapa drogowa dotycząca stonkowania. Mówiło się o pięciu modułach tego procesu. Moduł pierwszy: dobrowolne stonkowanie na skutek propagandy medialnej. Drugi: nagrody i frukta – loterie, konkursy, promocje. Trzeci: Delikatny przymus poprzez pracodawców, a także zablokowanie dostępu na podróże lotnicze, morskie, a potem do teatrów, kin, restauracji, na koncerty czy imprezy sportowe. Czwarty: Kary za brak stonkowania i wybuch kolejnych fal, za które oskarży się niezastonkowanych. Piąty: Zniszczenie państw narodowych i bezwzględny przymus regularnych, cyklicznych  szczepień, które przekształcą homo sapiens w zombi.

Nie trudno się zorientować, w jakim punkcie mapy jesteśmy, bo są kraje, które są na niższym i wyższym etapie tej mapy. Leszek Szostak opowiada o okropnej sytuacji na Cyprze, który jest już na wyższym etapie. Wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią o tym, że ten horror dojdzie także do nas. Szykują nam przecież czwartą falę i opowiadają o tym bezceremonialnie. Dlatego jeszcze raz proszę – nie dajmy się podzielić! Sądząc po bieżącej sytuacji, nic im z tego wyjść nie powinno. To wszystko przecież zależy od nas! Warunek? Gdy opór do stonkowania utrzyma się, to chyba oczywiste.

Zastanawiam się, czy dotychczasowa postawa Polaków wynika z przemyśleń i naturalnego braku zaufania do narzucanego stonkowania, czy raczej ze zwykłego lenistwa i wakacyjnego rozluźnienia? Jeśli to tylko  morza szum, ptaków śpiew i dzika plaża pośród drzew, to wolę nie myśleć co będzie się działo pod koniec wakacji. Już rusza podszczuwanie na niezastonkowanych, to oni mają być przyczyną wszelkiego zła. Jak znam Polaków, dadzą się podpuścić, bo wciąż mamy syndrom Kargula i Pawlaka i uwielbiamy mieć wroga w sąsiedzie! Możecie liczyć na masowe wyklucie się „życzliwych”, którzy zaczną donosić na niezastonkowanych dla nagrody a często dla samej satysfakcji. 

Czy to się musi zdarzyć? Pewnie, że nie! Będę wracał do świadomości Polaków, bo wciąż nie jestem pewien czy ten nasz stonkowy opór wynika z wybudzonej świadomości. Jeśli tak, możemy być pewni, że nasza kontestacja przeniesie się na obszar duchowy, bo każde działanie ma wpływ na wyższy wymiar i odwrotnie. Starajmy się z całych sił i nie dajmy się podzielić na zastonkowanych i niezastonkowanych.  Kochajmy wszystkich naszych rodaków, tych w maseczkach i tych bez. Miłość to najsilniejsza energia i zawsze wygra z każdą inną, więc opierając się złu, róbmy to z miłością.