WITAM W MOICH PROGACH

Serdecznie witam starych i, mam nadzieję, nowych przyjaciół na moim maleńkim skrawku Internetu. Nareszcie mam swoje miejsce, gdzie nie muszę się cenzurować, co nie znaczy, że będę paplał tutaj co mi do głowy przyjdzie. Cenzura a kultura, to dwie całkowicie różne panie i z obydwoma znam się nie tylko z widzenia. Tej pierwszej właśnie dziękuję na zawsze a z tą drugą chciałbym wędrować po mojej ścieżce kwantowej aż do czasu, gdy przyjdzie po mnie zegarmistrz światła purpurowy.

Architektem strony jest Łukasz Rudzki, który zadbał, aby to miejsce było atrakcyjne dla czytelnika. Nie żeby od razu jakieś fontanny, prosiłem go bowiem o klasyczny wygląd i dobrą funkcjonalność i przyznacie, że mu to wyszło. Trzy moduły tej strony są najważniejsze: blog, sklep i filmiki! W blogu będą się teraz pojawiać moje najnowsze posty i to nie Facebook będzie miejscem premier. Owszem, przez jakiś czas zadbam o komunikację z Felicjanem ale jeśli wciąż będzie obrzydliwie cenzurował, zbojkotuję go całkowicie, tak jak robi to wielu ludzi na całym świecie.

Dlatego warto zapisać sobie adres mojej strony, niezwykle łatwy do zapamiętania zresztą: www.niedajsieumrzec.pl. Jeśli w dalszym ciągu chcecie mnie czytać i dyskutować ze mną w komentarzach, rzecz jasna, za co z góry dziękuję. W dalszym ciągu obowiązują zasady nie używania brzydkich wyrazów, do których nie zaliczam np. słowa dupa, uważając za jeden z piękniejszych w polszczyźnie (nie mylić z wyrazem o podobnym brzmieniu, ale z dźwięczną głoską, który piękny nie jest)

Drugim ważnym modułem jest sklep, w którym będą nie tylko moje wszystkie książki. Łukasz zadbał o to, żeby wszystko działało automatycznie i bezawaryjnie. To będzie szalona różnica po tej ułomnej próbce jakim był sklep na Facebooku, kiedy to spora część czytelników nie była w stanie skutecznie kupić żadnej książki.

Trzecim ważnym modułem są „Filmiki” gdzie znajdziecie wszystkie moje pogaduchy, piosenki, a nawet filmy fabularne, które według mnie, zasługują na obejrzenie. Zresztą, sam nie wiem do końca co się tam znajdzie, bo życie wciąż gna do przodu a ja jestem otwarty na wszystkie zmiany, jak większość moich czytelników. I mam nadzieję, że razem zadbamy o to, aby ten skrawek Internetu był takim klubem gorących serc i otwartych umysłów. Co wy na to?