Z WYPRANYM MÓZGIEM

W przestrzeni publicznej pojawił się nowy termin – SADS. To określenie nazywa teraz niespodziewane zgony u „młodych dorosłych” poniżej 40 roku życia.

W przestrzeni publicznej pojawił się nowy termin – SADS. Podobnych skrótów z angielskiego  jest coraz więcej, nie staram się obciążać nimi moich starych szarych komórek, ale to określenie akurat ma swoją wagę. W ten sposób nazywa się teraz niespodziewane zgony u „młodych dorosłych”. Chodzi o osoby poniżej 40 roku życia, bez względu na to czy prowadzili zdrowy tryb życia, czy wręcz przeciwnie. Takich zgonów jest coraz więcej, w innych krajach mówi się o nich głośno, u nas cisza jak makiem zasiał. Bo nasza baba w białym fartuchu nie wiedziała jak, a dziad wiedział, nie powiedział, ale kiedyś powie. Powie i wtedy nasze autorytety od medycyny konwencjonalnej przedstawią nam powód. Ten wypracowany za wielką wodą.  

Amerykanie kombinują jak koń pod górę i już wskazują na wysiłek, podekscytowanie czy przerażenie zmarłych ludzi. Mówi się również o uwarunkowaniach genetycznych, ale te wszystkie powody są z dupy wzięte. Naukowcy medyczni wymyślą teraz wszystko, czego zażądają od nich politycy. Nowe egzotyczne wirusy czy najdziwniejsze zespoły chorobowe, proszę bardzo, byle tylko nie przyznać, jaka może być prawda. Czy nie czas wreszcie powiązać niewyjaśnionych zgonów młodych ludzi z masowym stonkowaniem? O zgonach starszych osób nawet nie wspominam, bo z łatwością można przypisać je dowolnej chorobie. Dlatego trwa medialne pranie mózgów, żebyśmy łyknęli wypracowaną przyczynę jak przysłowiowy pelikan. Na dłuższą metę nie da się przecież ukryć „nadmiarowych” zgonów, tym bardziej że plandemię odwołano.

Nie da się, bo odważnych ludzi jest coraz więcej, jak chociażby Mikołaj, którego krótki speech na ten temat macie tutaj. Mikołaj robi to co robi bez nadziei na jakąkolwiek sensowną odpowiedź i słusznie, bo nie możemy na nią liczyć. Odkąd medycyna stała się „polityczna” straciła wszystkie znamiona obiektywizmu. O samej polityce nawet nie warto wspominać, bo polska polityka już nie istnieje. Nasi politycy wykonują jedynie polecenia, jakie otrzymują z różnych ośrodków zagranicznych. Ta różnorodność jest jednak mocno wątpliwa, bo ostatecznie wszyscy są sterowani z tego samego globalnego źródła. Co prawda poseł Robert Majka trąbi o od lat, że Platformą sterują Niemcy a PiS – em amerykańscy Żydzi, ale ja bym się upierał przy swoim. Źródło decyzyjne jest to samo!

Wszyscy już wiedzą, że obecny system jest wadliwy, destabilizuje struktury społeczne, polityczne i ekonomiczne. Słowianie szczególnie dotkliwie odczuwają brak prawdziwej demokracji, bo nasi przodkowie chlubili się nią, wiecując na polanach pod starymi dębami. Czy nasz sejm przypomina cokolwiek z tamtych czasów prawdziwej wolności i demokracji?  Pokornie wzięliśmy udział, razem z innymi 190 państwami w covidowym przekręcie, którego celem było niszczenie ludzkiego życia i zalążków społeczeństwa obywatelskiego poprzez chaos gospodarczy. Nic się w tym zakresie nie zmieniło, naszymi politykami wciąż kierują potężne struktury globalnego kapitalizmu. A ONI mają do dyspozycji nieograniczony kapitał, wywiad i wojsko! Podsuwają nam jakiś bieżący powód do strachu, aby ukryć obrzydliwe działania odbierające nam wolność! Spójrzcie na wystąpienie posła Michała Gramatyki, aby zrozumieć, co przykrywała plandemia, co przykrywa wojna na Ukrainie i co wkrótce przykryje małpia ospa czy srovid 22

Nasz sejm jest zbiorem sprzedawczyków i idiotów, ale zawsze znajdzie się kilku uczciwych posłów, tyle że to zaledwie kropla w morzu politycznej korupcji. Nie słyszymy o nich, nie wiemy, jak pracują, bo media omijają ich szerokim łukiem i nie nagłaśniają działań takich „odszczepieńców”. Teraz wszyscy są skoncentrowani na przyszłych wyborach, na układaniu list wyborczych i promowaniu do nich politycznych kolaborantów. I ludzie to kupią, byle na chama byle głośno byle głupio, i pójdą do urn,  i oddadzą swój głos na tych samych lub podobnych sprzedawczyków i idiotów na nową kadencję. A czego wymagacie od ludzi z wypranym mózgiem?

p.s.

Jutro czwartek, a więc zapraszam na post gościnny. Przypominam, że każdy może przysłać swój post, bez wulgaryzmów i nawoływania do przemocy, rzecz jasna! Post powinien mieć 500 – 550 słów mniej więcej. Autor postu będzie także odpowiadał na pytania i komentarze więc powinien się zarejestrować na Disqusie. Jutro będzie to robić autorka i terapeutka Ewa Rybicka-Filipowicz. Zapraszam.