ENERGIA SUBTELNA

Energia subtelna to inaczej dusza, więc jak ją odłączyć od ciała? Natalie Schaevers, francuska artysta i uzdrowicielka twierdzi, że jest substancja używana do odłączania świadomości,

Energia subtelna to inaczej dusza, więc jak ją odłączyć od ciała? Steiner twierdzi, że stonka zawiera jakiś czynnik, który jest w stanie pozbawić człowieka duszy. Używam tego wymyślonego synonimu, bo podobno algorytmy mediów społecznościowych koszą teraz po całości gdy tylko wykryją nazwę, którą doskonale znają. Steiner wyjaśnia, że ten czynnik rozluźnia ciało eteryczne (w jaki sposób?), a to zrywa nasz związek z Wszechświatem. W tej sytuacji człowiek staje się automatem, rodzajem zombi, którym łatwo sterować, bo już nie jest monitorowany przez Pole, z którym brak połączenia. Jego świadomość kurczy się, a w zasadzie zanika, a to jest stosunkowo łatwo rozpoznawalny objaw.

Trochę to wszystko wygląda podejrzanie, ale zauważcie, że ta stonka jest ukoronowaniem sposobów, którymi już wcześniej pozbawiano nas duszy. Subtelna energia gasła przecież pod wpływem  narkotyków! Zalewają cały świat i, trzeba trafu, policja i służby specjalne wszystkich państw nie mogą sobie z nimi poradzić. Są w stanie poradzić sobie ze wszystkim, ale nie z narkotykami. Przypadek? Nie sądzę. Tak czy siak, gdy obserwuję coraz bardziej bezjajeczne społeczeństwa, niezdolne do oporu czy buntu i wyegzekwowania swoich obywatelskich praw – zaczyna mi się to jakoś zazębiać.

Tym bardziej że współgra z wypowiedzią Natalie Schaevers, francuskiej artystki i uzdrowicielki: Miałam sesję z osobą, która otrzymała pierwszą i drugą dawkę szczypawki. Leczyłam już kiedyś energetycznie tego człowieka, ale nie wiedziałam, że teraz się zaszczypowkował. Kiedy zaczęłam leczenie, od razu zauważyłam zmianę, bardzo ciężką energię emanującą z subtelnych ciał tej osoby. Najstraszniejsze było to gdy pracowałam nad czakrą serca i połączyłam się z jej duszą… stwierdziłam, że została ona oderwana od fizycznego ciała, nie miała kontaktu i było tak, jakby unosiła się w stanie całkowitego zamętu. Uszkodzenie świadomości, która traci kontakt z częścią fizyczną, czyli z naszą maszyną biologiczną – nie ma już między nimi komunikacji. Wtedy zrozumiałam, że ta substancja jest rzeczywiście używana do odłączania świadomości, aby świadomość nie mogła już oddziaływać poprzez ciało, które posiada w życiu, że nie ma już kontaktu, częstotliwości, światła, równowagi energetycznej ani duchowej.

Zlekceważyłbym pewnie ten problem, gdyby nie to, że dotyczy świadomości, bo o nią chodzi w tej zabawie. Opowieść Natalie koresponduje również z moimi doświadczeniami terapeutycznymi. Każdego patienta badam pod względem stanu i kondycji czakr, odblokowuję zamknięte, doładowuję energetycznie te ledwo, ledwo wirujące i widzę ogromne zmiany, jakie w nich zachodzą gdy patient zaczyna z sobą pracować. Po pewnym czasie to już potężna energia! Cóż zatem stoi na przeszkodzie, aby zbadać kondycje czakr u patientów, którzy się zaszczypawkowali – jak to uroczo określiła Natalie?

Sęk w tym, że jak dotąd, nie trafił mi się taki patient. Tak, ale to przecież dopiero początek szczypawkowania a władza zapowiada, że nie spoczniemy, aż dojdziemy, aż dojdziemy do zaszczypawkowania wszystkich! Jestem zatem pewien, że wcześniej czy później taki patient do mnie trafi, a ja zbadam, jaka jest energia jego duszy, a w zasadzie jej poziom. I nie omieszkam donieść, jak to jest z jego czakrami i połączeniem z Polem.