OPAMIĘTANIE Z ANEKSEM

Książka „Nie daj się umrzeć, czyli Opamiętanie” z aneksem jest już w stałej sprzedaży w moim sklepiku autorskim.

Od pewnego czasu nie było w moim sklepiku autorskim książki „Nie daj się umrzeć, czyli Opamiętanie”. Obydwa nakłady wyczerpały się definitywnie, pozostał mi jedynie jeden archiwalny egzemplarz. Nie zdecydowałem się jednak na kolejny dodruk, ale na drugie wydanie mojej najlepiej sprzedającej się książki. Drugie wydanie zawiera całość materiału wydania pierwszego plus aneks, który napisałem, aby podzielić się wiedzą, nabytą znacznie później. Aneks zawiera także mapę drogową, która może być inspiracją i wskazówką dojścia do zdrowia z trudnych nowotworowych przypadków.

Od napisania pierwszego wydania moja wiedza znacznie się poszerzyła, studiowałem uważnie dostępną literaturę, ukończyłem kilkanaście kursów związanych z terapiami niekonwencjonalnymi, holistycznymi. Co najważniejsze opanowałem hipnozę terapeutyczną, która jest doskonałym narzędziem pozwalającym dotrzeć do podświadomości patienta. To tam najczęściej tkwi przyczyna powstania nowotworu i dotarcie do niej jest bardzo często matką sukcesu, czyli samouzdrowienia. Dlatego z dzisiejszej perspektywy trochę inaczej patrzę na to, co mnie kiedyś spotkało. Doświadczenia terapeutyczne, których nabyłem wraz z napływającymi patientami (używam słowa patient, bo słowo pacjent jest zastrzeżone dla medycyny akademickiej) zmieniły także mój stosunek co do przyczyny chorób nowotworowych.

Od czasu mojej choroby nowotworowej upłynęło prawie piętnaście lat, pacjenci nowotworowi są w zupełnie innej sytuacji, bo zmieniła się jakość świadczonych usług w onkologii. Niestety jest dużo gorsza. Napisałem aneks teraz, w roku 2021, to rok „plandemii” i ostateczna klęska państwowej służby zdrowia. Opamiętanie opisuje moje doświadczenia z dawnych lat i jest horrorem. Jakich w takim razie użyć słów, aby opisać to, co dzieje się teraz? Terapie alternatywne to już nie fanaberia, a często konieczność, bo oficjalna droga jest blokowana przez zespół zamaseczkowanych kosmitów udających personel medyczny. 

Niestety pacjentów nowotworowych przybywa i będzie przybywać lawinowo. Osobiście szlag mnie trafia, że z byle wirusa zrobiono ukoronowanego potwora, a o prawdziwej pandemii nowotworowej nawet nie mrukną w mediach. A powinni! Na opamiętanie z ich strony nie liczyłbym jednak. Żeby wyleczyć się z choroby nowotworowej, trzeba podejść do problemu holistycznie i leczyć człowieka, a nie raka! Tego nie da się załatwić jednym zabiegiem, zastrzykiem czy pigułą, tu potrzeba szeregu konsekwentnych zindywidualizowanych działań, więc onkologiczne procedury stosowane dotychczas można spokojnie wyrzucić do kosza! Gdyby teraz dopadła mnie choroba nowotworowa, postępowałbym zgodnie z zaleceniami, jakie zawarłem w Aneksie. Ale… ważna uwaga: to są moje spostrzeżenia i doświadczenia, a nie porada onkologiczna, proszę o tym pamiętać!

Proszę także pamiętać, że większość procedur z tej mapy drogowej dotyczy wszystkich innych chorób! Jeśli chcecie pozbyć się jakiejkolwiek upierdliwej dysfunkcji, musicie zadbać o duszę i ciało, oczyszczając i to, i to, zmienić sposób odżywiania, ćwiczyć, medytować, uzupełnić witaminy, dotlenić się, itd. Książka „Nie daj się umrzeć, czyli Opamiętanie” wraz z aneksem jest już w stałej sprzedaży w moim sklepiku i każdy, kto jej jeszcze nie czytał, może ją kupić tutaj!

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments