ŚWIAT SIĘ KOŃCZY

Świat się kończy, ile razy już to słyszeliście? Jest coraz gorzej, wszyscy kłamią, autorytety się spsiły, władza to żenada, kościół to żenada – świat się kończy! Światu ani w głowie kończyć się, więc jeśli już, możemy powiedzieć coś takiego co najwyżej o ludziach. Kończą się, bo chcą!

Świat się kończy, ile razy już to słyszeliście? Jest coraz gorzej, wszyscy kłamią, autorytety się spsiły, władza to żenada, kościół to żenada – świat się kończy! Światu ani w głowie kończyć się, więc jeśli już, możemy powiedzieć coś takiego co najwyżej o ludziach. Kończą się, bo chcą! Nie dlatego że wszyscy kłamią, autorytety się spsiły, władza to żenada, kościół to żenada, tylko dlatego, że kurczowo trzymają się starych energii. Nowe energie żeńskie nie zadomowiły się jeszcze w zakutych łbach Polaków, dlatego z uporem godnym lepszej sprawy trzymamy się anachronicznych przekonań, takiej samej wiary i przedpotopowych schematów.

To jasne, że każda zmiana wykopuje nas ze strefy komfortu i często boli. Kiedyś wnuczka założyła mi konto na Instagramie, a ja do tej pory nie mam zielonego pojęcia jak umieścić tam post, na przykład. Podobno z poziomu komputera nie da się. A jednak się da – podpowiada wujek Googel i pokazuje gdzie i za ile mogą mnie tego nauczyć. Znowu wysiłek, znowu nauka, znowu mordęga… To tylko głupi Instagram ale jeśli weźmiemy pod uwagę nasze życie? Ludzie nie chcą odpuścić ani o milimetr i chociaż Wszechświat wciąż śle nowe energie i nowe możliwości ludzie bronią się przed tym rękami i nogami. Za nic w świecie nie zrezygnujemy ze swoich zmurszałych przekonań i jednocześnie będziemy jojczyć o świecie spadającym w otchłań!

Na stronie Mirka Lika natknąłem się na tę opowiastkę: Budda spacerował po rynku ze swoimi uczniami i zobaczył mężczyznę ciągnącego za kratkę krowę, a Budda powiedział mu, aby poczekał i poprosił swoich uczniów, aby ich otoczyli.” Chcę was czegoś nauczyć „i kontynuował … „Powiedzcie mi, kto jest związany z kim? Czy krowa jest związana z tym mężczyzną, czy mężczyzna jest związany z krową?” Uczniowie powiedzieli bez wahania: „Oczywiście krowa jest związana z mężczyzną. Ten człowiek jest mistrzem. Trzyma linę. Krowa musi podążać za nim, dokądkolwiek się udaje. Ten człowiek jest panem, a krowa jest niewolnicą. „” Teraz popatrzcie na to „powiedział Budda i wyjął nożyczki z torby i przeciął linę. Krowa uciekła od mistrza, a mężczyzna pobiegł za swoją krową. „Spójrzcie, co się dzieje.” Powiedział Budda „Czy widzicie, kim jest Mistrz? Krowa w ogóle nie jest zainteresowana tym człowiekiem. W rzeczywistości krowa próbuje uciec przed tym człowiekiem. Tak jest w przypadku naszego umysłu. Podobnie jak krowa, nie ma żadnego sensu, nosić go w sobie. Interesuje nas to, trzymamy to razem w jakiś sposób. Szalejemy, próbując utrzymać wszystko razem pod naszą kontrolą. W chwili, gdy tracimy zainteresowanie wszystkimi śmieciami wypełnionymi w naszej głowie, i kiedy zrozumiemy tę marność, zacznie zanikać. Podobnie jak krowa, ucieknie i zniknie.

I ja w tym upatruję źródło topornej rzeczywistości, z którą wszyscy mają problem. Oprócz mnie i kilkorga moich wirtualnych przyjaciół. My nie uważamy, że rzeczywistość zmieni się gdy tylko PiS straci władzę! Zauważcie, że jedyną nową partią na politycznej scenie jest Hołownia 2050. Tyle że ta nowa partia proponuje anachroniczne rozwiązania. Nowe żeńskie energie nie wymagają nowych ludzi u starych koryt, one nie tolerują koryt! Po prostu! Jeśli uważacie, że Hołownia będzie lekiem na cale zło to wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.

Mnie osobiście nie przeraża rzeczywistość i nie twierdzę, że świat się kończy! Doskonale rozumiem, że czasami trzeba zejść na samo dno, żeby się od niego odbić. Sądząc po reakcjach moich rodaków na przemówienie pana premiera, jeszcze do tego dna nie dotarliśmy. Dlatego z takim spokojem, zaufaniem i pewnością czekam… na to dno!

 1,763 – ilość odwiedzin